wtorek, 6 listopada 2018

Jakie okoliczności bierze pod uwagę sąd przy orzekaniu upadłości konsumenckiej?

Upadłość konsumencka, zwłaszcza w Warszawie, gdzie sąd wydaje się być przychylny dla uznawania takich wniosków, jawi się jako atrakcyjna perspektywa możliwości uzyskania oddłużenia. Dłużnik, składając wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, musi mieć świadomość, że sąd będzie bardzo szczegółowo badał okoliczności powstania zadłużenia. W praktyce, dłużnik powinien być przygotowany do udzielenia odpowiedzi na te pytania sądu, by nie zaprzepaścić szansy na uzyskanie takiego oddłużenia. 

Z praktyki Kancelarii Prawniczej Zdanowicz i Wspólnicy, jaką posiadamy w prowadzeniu tego typu spraw, wynika przede wszystkim, że przy rozpoznawaniu wniosku o upadłość konsumencką sąd z weźmie pod uwagę w jakich okolicznościach powstało zadłużenie. Są to między innymi takie kwestie jak: czy osoba składająca wniosek sama doprowadziła do swojej niewypłacalności, jaki miała wpływ na jej powstanie. Gdy mamy do czynienia z osobą, która zaciągnęła wiele kredytów, sąd będzie badał na co przeznaczone zostały pieniądze. Dokona analizy jakie kredyty i pożyczki konsument uzyskał i jakie miał możliwości ich spłaty. Sąd sprawdzi, czy doprowadzenie do stanu niewypłacalności nie było wynikiem działania umyślnego lub rażącego niedbalstwa. Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy pomaga naszym Klientom, by dobrze wypadli oni podczas zeznań przed sądem i potrafili wyjaśnić swoją, niejednokrotnie bardzo skomplikowaną, sytuację finansową. 

Sąd ma też ustalić plan spłaty zadłużenia, zatem musi zbadać realne możliwości spłacenia zadłużenia, możliwości zarobkowe i bieżące koszty utrzymania osoby, która wnioskuje o ogłoszenie upadłości i osób pozostających na jej utrzymaniu, w tym potrzeby mieszkaniowe, wysokość niezaspokojonych wierzytelności i realność ich zaspokojenia w przyszłości. Co istotne, sąd ocenia możliwości zarobkowe dłużnika, a nie jego aktualne zarobki. Ustala zatem wykształcenie upadłego, jego doświadczenie zawodowe, wszelkie dodatkowe uprawnienia, dochody, jakie uzyskiwał w ostatnich latach, stan zdrowia oraz wszelkie inne czynniki, jakie mogą wpływać na możliwości zarobkowe. Analiza powyższego może doprowadzić do ustalenia, że w danej sprawie zachodzą okoliczności uzasadniające umorzenie zobowiązań, bez ustalenia planu spłaty. Będzie tak wtedy, gdy osobista sytuacja upadłego w oczywisty sposób wskazuje, że nie byłby on zdolny do dokonania jakichkolwiek spłat w ramach planu spłaty wierzycieli. 

Sąd wyznacza syndyka, który ma obowiązek zwrócenia się o udzielenie informacji do naczelnika urzędu skarbowego właściwego dla upadłego oraz zasięgnięcia informacji w Krajowym Rejestrze Sądowym odnośnie do pełnionych przez upadłego funkcji w spółkach prawa handlowego. Zasięgnięcie informacji w ww. instytucjach ma na celu zweryfikowanie prawdziwości danych zawartych w złożonym przez dłużnika wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Gabriela Waraszkiewicz
adwokat
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

czwartek, 4 października 2018

Wypowiedzenie umowy o pracę pracownikowi na stanowisku kierowniczym

Redukcja osób na stanowiskach kierowniczych nie zawsze ma miejsce w drodze porozumienia stron. Wręczenie wypowiedzenia umowy o pracę czasem wydaje się jedynym rozwiązaniem dla pracodawcy. Jak sądy zapatrują się na uzasadnienie takiego wypowiedzenia?

Po pierwsze, w stosunku do osób na stanowiskach kierowniczych stosuje się wyższe wymogi odnośnie stopnia zaufania, jakie pracodawca chciałby mieć do takiej osoby. Po drugie, osoby zatrudnione na stanowiskach kierowniczych ponoszą także większą odpowiedzialność niż szeregowi pracownicy za to, że nie wykonują lub nienależycie wykonują swoje obowiązki (postanowienie SN z dnia 2 grudnia 2004 r., II PK 215/04;). Po trzecie, w tym przypadku przyczynę wypowiedzenia mogą stanowić również okoliczności niezależne od pracownika (wyrok SN z dnia 2 października 1996 r., I PRN 69/96; oraz wyrok SN z dnia 15 grudnia 1976 r., I PRN 125/76). 

Sformułowanie wypowiedzenia jest w tym przypadku także relatywnie łatwiejsze dla pracodawcy, gdyż w przypadku osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych, podając przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę pracodawca nie musi odnosić się do konkretnych naruszeń, wystarczająca jest ogólna ocena wykonywania nałożonych na pracownika obowiązków. Nie może jednak przerzucać na pracownika zatrudnionego na kierowniczym stanowisku całej odpowiedzialności za brak spodziewanych wyników w pracy, jeżeli swoim zachowaniem przyczynił się w sposób istotny do złego funkcjonowania zakładu pracy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 maja 2002 r., III APa 171/01;), nie może również wymagać, by pracownik kierujący podwładnymi o niskich kompetencjach, na dobór których nie miał wpływu, przejmował ich obowiązki (wyrok SN z dnia 12 lipca 2006 r., II PK 2/06;). Orzecznictwo wymaga od osób na takich stanowiskach także umiejętności organizacyjnych, umiejętności pracy w zespole, a ich brak może uzasadniać wypowiedzenie.

Z zagadnieniem likwidacji stanowiska pracy wiąże się też tzw. kryterium zarobkowe. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2012 r. sygn. I PK 115/12 przyjęto, że kryterium wysokości zarobków, jako kryterium doboru do zwolnień, ma charakter zobiektywizowany, pozwala na uniknięcie wątpliwości i subiektywizacji ocen. Wiąże się ponadto bezpośrednio z przyczyną zwolnień niedotyczących pracownika. Wysokie zarobki stanowią kryterium doboru pracownika w przypadku redukcji, jednak nie mogą stanowić wyłącznej i samodzielnej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę. Sąd Najwyższy stwierdził, że kryterium zarobkowe jest jak najbardziej dopuszczalne w sytuacji, w której zmniejszenie stanu zatrudnienia ma podłoże ekonomiczne w postaci trudności finansowych. Może to mieć zastosowanie też do stanowisk kierowniczych.

Aleksandra Dalecka
adwokat


 


 

wtorek, 25 września 2018

Utrata zaufania do pracownika jako przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę

Jedną z częściej wpisywanych przez pracodawców przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę jest utrata zaufania do pracownika. Tak lakoniczne sformułowanie przyczyny wypowiedzenia może jednak zostać podważone w sądzie pracy przez pracownika. Jak każda przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę powinna ona być rzeczywista i poparta faktami. 

Przede wszystkim utrata zaufania do pracownika może być przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę (wyrok SN z dnia 14 lipca 1999 r., I PKN 148/99; oraz wyrok SN z 10 września 1998 r., I PKN 306/98). Pojęcie „zaufanie do pracownika” jest bardzo ważne dla pracodawcy, gdyż utożsamia je z pracownikiem, na którego pracy może polegać, który wykonuje swoje obowiązki starannie i sumiennie, a przede wszystkim jest lojalny wobec pracodawcy. Jednak należy pamiętać, iż utrata zaufania do pracownika może stanowić przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę, jeżeli znajduje oparcie w przesłankach natury obiektywnej oraz racjonalnej i nie jest wynikiem arbitralnych ocen lub subiektywnych uprzedzeń. Wynika z tego, że nie tyle istotna jest sama utrata zaufania pracodawcy do pracownika, co przyczyny, które ją spowodowały. Wskazanie w piśmie wypowiadającym umowę o pracę utraty zaufania pracodawcy jako jego przyczyny tylko wtedy spełnia wymagania art. 30 § 4 k.p., jeżeli równocześnie podaje się okoliczności, które spowodowały tę utratę zaufania lub okoliczności te są wcześniej pracownikowi znane. Lakoniczne sformułowanie w tym zakresie, że przyczyną wypowiedzenia jest "utrata zaufania do pracownika", co do zasady jest niewystarczające. 

W orzecznictwie jako przyczynę uzasadniającą utratę zaufania do pracownika podawano np. w przypadku przewodniczącego komisji przetargowej - nieprawidłowości przy przeprowadzaniu przetargów, co mogło narazić pracodawcę na wybór oferty, która nie była najbardziej korzystna (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2016 r. I PK 86/16). Inne fakty uzasadniające wypowiedzenie z takiej przyczyny to np. niemożność porozumienia się i współpracy przełożonego z pracownikiem, wynikająca z ich odmiennej wizji prowadzenia zakładu pracy, wyrażająca się dezaprobatą pracownika dla zmian organizacyjnych i przejawiająca się w sposobie wykonywania obowiązków pracowniczych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2018 r. II PK 75/17). 

Inaczej mówiąc, jeżeli przyczyny utraty zaufania do pracownika są prawdziwe, obiektywne i racjonalne, to mogą uzasadniać wypowiedzenie. Należy przy okazji zwrócić uwagę, że w przypadku stanowisk kierowniczych stosowane są jeszcze ostrzejsze kryteria w tym zakresie, gdyż pracodawca musi mieć pełne zaufanie do osoby piastującej takie stanowisko.

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

poniedziałek, 17 września 2018

Wiele przyczyn rozwiązania umowy o pracę wpisanych do wypowiedzenia

Rzadko zdarza się, że pracodawca, wypowiadając pracownikowi umowę o pracę, ogranicza się do wskazania tylko i wyłącznie jednej przyczyny wypowiedzenia. Zazwyczaj w wypowiedzeniu znajduje się kilka przyczyn, a w ostatnim czasie coraz bardziej powszechna wydaje się być praktyka polegająca na formułowaniu wyjątkowo obszernych wypowiedzeń, obejmujących nawet kilkanaście różnych przyczyn mających uzasadniać rozwiązanie stosunku pracy. W zamiarze pracodawcy ma to oddalać ryzyko braku prawdziwości przyczyny wypowiedzenia (w zamyśle: przynajmniej jedna czy dwie przyczyny okażą się uzasadnione w razie sporu). Pojawia się zatem pytanie, czy tego typu praktyka stanowi skuteczną ochronę dla pracodawcy na wypadek odwołania się przez pracownika do sądu pracy. 

W świetle wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2015 roku (sygn. akt: II PK 140/14), odpowiedź na tak postawione pytanie jest raczej negatywna. Co prawda zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą, dla skutecznego rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę wystarczające jest, jeśli przynajmniej jedna z podanych przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę okazała się zasadna. Niemniej jednak, to stanowisko judykatury przestaje być aktualne w sytuacji, gdy pracodawcy przedstawiają cały szereg różnych przyczyn mających uzasadniać rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem. Jak bowiem wskazuje Sąd Najwyższy: „Przyczyny prawdziwe powinny pozostawać w istotnej proporcji do przyczyn nieprawdziwych. W przeciwnym razie wypowiedzenie może zostać zakwestionowane jako nieuzasadnione (mimo stwierdzenia zasadności jednej czy dwóch spośród większej liczby przyczyn).” W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy słusznie wskazuje, że: „W ostatnim czasie zauważalne jest stanowisko, że w przypadku, gdy pracodawca przedstawia kilka okoliczności przemawiających za rozwiązaniem stosunku pracy, konieczna jest refleksja w odniesieniu do proporcji przyczyn zasadnych i niezasadnych. Dzieje się tak dlatego, że pracodawcy często formułują szereg podstaw rozwiązania stosunku pracy, dobierając je losowo. Zatem o ile można uznać za wystarczające, gdy zasadna okazuje się jedna spośród dwóch lub trzech przyczyn, o tyle trudno aprobować takie stanowisko, gdy pracodawca wskazuje ich kilka (kilkanaście). Wówczas przyczyny zasadne muszą stanowić istotną proporcję wszystkich przyczyn ujętych przez pracodawcę w wypowiedzeniu (por. wyroki SN z: 23.11.2010 r. I PK 105/10, Legalis: 16.6.20 f. i r. I PK 222/10, Legalis).  

Konkludując, przyczyny wypowiedzenia stosunku pracy lepiej ograniczyć do niezbędnego minimum, skupiając się na ich rzeczowym i konkretnym sformułowaniu, niż losowo dobierać przyczyny mało istotne, które w razie ewentualnego procesu sądowego mogą okazać się niezasadnie.

Katarzyna Panas
adwokat
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

 

 

wtorek, 14 sierpnia 2018

Przedawnienie roszczeń przeciwko konsumentom

Nowe zmiany wprowadzone ustawą z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw mają na celu wzmacnianie prawa konsumentów i skracają okres przedawnienia roszczeń. Konsument, jak każda osoba fizyczna, podlega przepisom powszechnie obowiązującego prawa, jednakże w przypadku zmian wprowadzonych ww. ustawą, nowe regulacje wydają się być dla niego bardziej wyrozumiałe, aniżeli dla innych uczestników obrotu.
Jak stanowi art. 117 §21 Kodeksu cywilnego po upływie okresu przedawnienia nie będzie się można domagać zaspokojenia roszczenia, które przysługuje przeciwko konsumentowi. Oznacza to, że w sytuacji kiedy pozwanym będzie konsument, sąd z urzędu będzie badał czy roszczenie uległo przedawnieniu. Zatem pozwany konsument nie będzie już obowiązany podnosić samodzielnie zarzut przedawnienia, gdyż sąd sam zbada tą okoliczność z urzędu. 
Mimo tego ustawodawca w art. 1171 Kodeksu cywilnego przewidział możliwość zaistnienia wyjątkowych sytuacji, które doprowadzą sąd do wniosku, aby nie uwzględniać upływu okresu przedawnienia. W tym wypadku sąd będzie brał pod uwagę w szczególności:
  1. długość terminu przedawnienia,
  2. długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia,
  3. charakter okoliczności, przede wszystkim zachowanie zobowiązanego, przez które mogło nastąpić opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.
Niewątpliwie w tym wypadku przydatne może okazać się orzecznictwo Sądu Najwyższego w zakresie nadużycia prawa podmiotowego.

Nowym rozwiązaniem również wprowadzonym ustawą z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw jest regulacja, zgodnie z którą w przypadku sprzedaży konsumentowi rzeczy używanej roszczenia z tytułu rękojmi nie przedawniają się przed upływem dwóch lat od wydania rzeczy.

Jeżeli chodzi o przepisy przejściowe, które zostały omówione we wcześniejszym artykule na blogu (kliknij tu), warto przypomnieć, że w zakresie roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 §1 k.c., stosuje się przepisy w brzmieniu dotychczasowym. Co więcej roszczenia przedawnione przysługujące przeciwko konsumentowi, co do których do dnia wejścia w życie omawianej ustawy nie podniesiono zarzutu przedawniania, podlegają przedawnieniu zgodnie z nowymi przepisami.

Katarzyna Pelczar
prawnik
 
 
 
 
 
 
 
 
 

środa, 8 sierpnia 2018

Nowe terminy przedawnienia a roszczenia powstałe przed wejściem w życie ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw

Nowelizacja ogólnych terminów przedawnienia jest istotną zmianą dla obrotu cywilnoprawnego. Przy stosowaniu nowego prawa szczególną uwagę należy zwrócić na przepisy przejściowe. Określają one sposób posługiwania się nowymi przepisami w stosunku do roszczeń istniejących przed 9 lipca 2018 roku, jak również do powstałych po tej dacie. Zgodnie z treścią artykułu 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw nowy, krótszy okres przedawnienia stosuje się również do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie nowych przepisów, które jeszcze nie uległy przedawnieniu. Ustawodawca dokładnie określił sposób wybierania odpowiedniego terminu, który będzie stosowany w danej sytuacji. 

Co do zasady wprowadzone regulacje zakładają, że z dniem wejścia w życie omawianej ustawy tj. od 9 lipca 2018 r. okres przedawnienia dla wszystkich roszczeń powstałych przed tym dniem będzie wynosił 6 lat. Ponadto bieg przedawnienia w tym dniu rozpoczyna się od nowa. Taka jest ogólna zasada, od której jednak został przewidziany wyjątek, który sprowadza się do tego, że krótszy termin przedawnienia ma pierwszeństwo i to właśnie ten przepis będziemy stosować. Aby lepiej zrozumieć i sprawnie posługiwać się nowowprowadzonymi regulacjami należałoby w każdej sytuacji obliczyć prawidłowy termin przedawnienia, wybierając ten krótszy. 

Dla przykładu, w sytuacji gdy bieg przedawnienia rozpoczyna się 10 maja 2010 roku, to biorąc pod uwagę dotychczasowy, 10 – letni termin przedawnienia upłynąłby on 10 maja 2020 roku. Natomiast stosując nowe przepisy czyli 6 – letni termin, przedawnienie nastąpiłoby 31 grudnia 2024 roku. W takiej sytuacji stosujemy stare przepisy, gdyż doszłoby do znacznego wydłużenia okresu przedawnienia.

Natomiast, gdy termin przedawnienia zaczyna biec 10 maja 2016 roku, to według dotychczasowych przepisów upłynie on 10 maja 2026 roku. W przypadku zastosowania nowych regulacji do przedawnienia dojdzie 31 grudnia 2024 roku. Termin ten jest krótszy dlatego też zastosowanie będą miały nowe przepisy.

Sytuacja przedstawia się nieco inaczej jeżeli chodzi o przepisy przejściowe w zakresie roszczeń przysługujących konsumentom. W zakresie roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 § 1 k.c. stosuje się przepisy w brzmieniu dotychczasowym. Co więcej roszczenia przedawnione przysługujące przeciwko konsumentowi, co do których do dnia wejścia w życie omawianej ustawy nie podniesiono zarzutu przedawniania, podlegają przedawnieniu zgodnie z nowymi przepisami. Oznacza to, że sądy we wszystkich trwających sprawach dotyczących roszczeń względem konsumentów będą rozpatrywały kwestię przedawnienia z urzędu.

Katarzyna Pelczar
prawnik

wtorek, 7 sierpnia 2018

Nowe terminy przedawnienia w prawie cywilnym – skrócenie terminów przedawnienia

Przez przedawnienie należy rozumieć czas, po którego upływie dłużnik może skutecznie uchylić się od zapłaty długu. Niewątpliwie jest to zatem istotna kwestia zarówno z punktu widzenia dłużnika, jak i wierzyciela. Nowe zmiany wprowadzone ustawą z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw są wg ustawodawcy odpowiedzią na nieuczciwe praktyki niektórych firm windykacyjnych, które masowo skupują roszczenia, licząc, że dłużnicy nie podniosą zarzutu przedawnienia. Celem ustawodawcy jest zmobilizowanie wierzycieli do szybszego działania przeciwko dłużnikom i dochodzenia swoich wierzytelności. Nowelizacja w zakresie skrócenia terminów przedawnienia ma więc charakter dyscyplinujący.

Największą zmianą jest skrócenie podstawowych terminów przedawnienia roszczeń cywilnych z 10 do 6 lat. Dotyczy to zarówno roszczeń majątkowych, o których mowa w art. 118 Kodeksu cywilnego, jak i określonych w art. 125 § 1 Kodeksu cywilnego roszczeń stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu (np. wyrok, nakaz zapłaty), orzeczeniem sądu polubownego, a także roszczeń stwierdzonych ugodą zawartą przed sądem. Bez zmian pozostaje 3 – letni okres przedawnienia dla roszczeń o świadczenia okresowe (np. odsetki, czynsz najmu) oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. W rzeczywistości termin ten również uległ wydłużeniu. Do tej pory przedawnienie upływało z dniem, który odpowiadał dniu, kiedy okres przedawnienia rozpoczął się. Po modyfikacji art. 118. k.c. przedawnienie będzie następowało z ostatnim dniem roku kalendarzowego, w którym mija okres przedawnienia. Zmiana ta dotyczy jednak tylko roszczeń, których termin przedawnienia wynosi 2 lata lub więcej. W przypadku roszczeń, których okres przedawnienia jest krótszy niż 2 lata, a są to np. roszczenia z tytułu umowy spedycji, przewozu czy zastawu (okres przedawnienia wynosi 1 rok) koniec terminu przedawnienia pozostaje bez zmian. Przykładowo, gdy płatność związana z prowadzeniem działalności gospodarczej (3 – letni okres przedawnienia) miała nastąpić do 9 maja 2019 r., to przedawnienie nastąpi 31 grudnia 2022 r., a nie jak byłoby do tej pory 9 maja 2022 r. 

Niezwykle istotne są również zmiany dotyczące Kodeksu postępowania cywilnego. W nowowprowadzonym art. 187 §1 pkt 11 k.p.c. nałożono obowiązek informowania w pozwie o zasądzenie roszczenia o dacie jego wymagalności. W przypadku jej pominięcia, sąd będzie wzywał do uzupełnienia braków formalnych. Można więc uznać, że obowiązkowe podawanie informacji będzie skutkowało ułatwieniem podniesienia zarzutu przedawnienia. 

Ustawa weszła w życie z dniem 9 lipca 2018 r. W kolejnych artykułach omówione zostaną kwestie dotyczące przepisów intertemporalnych oraz zagadnienia związane z ochroną konsumentów w świetle nowych przepisów o przedawnieniu. 

Katarzyna Pelczar
prawnik