Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobra osobiste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobra osobiste. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 marca 2017

Umowa o pozowanie do sesji – na co zwrócić uwagę?

Regulacja prawa do wizerunku znajduje się w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 roku (ze zm.). Na potrzeby analizy, co powinno znaleźć się w umowie o pozowanie do sesji, nie ma chyba większego znaczenia co tak naprawdę przez prawników rozumiane jest pod pojęciem wizerunek. Zakładam, że po prostu chcemy wykorzystać zdjęcia z postacią czy twarzą należącą do modela. Zawieramy z modelem umowę, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia – model ma pojawić się w określonym miejscu, w określonych godzinach, w określonym stanie (fizycznym – np. wydepilowany, jak i oczywiście nie pod wpływem alkoholu czy innych środków), poddać się określonym procedurom przygotowawczym (fryzjer, makeup, przebranie się w stosowne ubrania itd.), a następnie pozować w określonych godzinach lub do określonej liczby ujęć. Określamy wynagrodzenie, termin płatności, kary umowne za niestawienie się lub też inne działania i zaniechania, regulujemy w umowie, jakie mienie jest powierzane modelowi podczas sesji, ewentualnie również zakaz konkurencji. Pozostaje jednak najważniejsze – jak dobrze uregulować prawo do wykorzystania przez nas zdjęć z modelem?

Spójrzmy na przepisy. Zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. W naszym wypadku model otrzyma wynagrodzenie za pozowanie, więc nie trzeba wpisywać oczywiście wyraźnego zastrzeżenia o zgodzie na rozpowszechnianie wizerunku. Jednak w praktyce, taka zgoda powinna zostać umieszczona w umowie, aby nie powodować w przyszłości dyskusji, na co model się zgodził, a na co nie. Zgoda musi bowiem wskazywać, w jaki sposób wizerunek ma być wykorzystany, przy czym wykorzystanie wizerunku w inny sposób niż ustalony, skutkuje naruszeniem dóbr osobistych, nawet gdy jest to uzasadnione innymi celami, nawet społecznie ważnymi.

Honorarium to możemy nazwać dowolnie – zarówno jako honorarium za zrzeczenie się prawa do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych za naruszenie dobra osobistego, jakim jest wizerunek, czy też wynagrodzenia za wykorzystanie i rozpowszechnianie wizerunku (wyrok NSA w Warszawie, z dnia 29 stycznia 2015 roku, II FSK 3060/12).

Co ciekawe, zgody na publikację wizerunku nie domniemywa się, jednak art. 81 ust. 1 ww. ustawy nie wymaga także, aby zgoda ta wyrażona została w formie pisemnej. Jej udzielenie może nastąpić w każdej formie, a ustalenie faktu wyrażenia zgody na publikację wizerunku może nastąpić przy użyciu wszelkich środków dowodowych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 lipca 2009 roku, VI ACa 5/09). Jednak nie można argumentować, iż pozowanie, a nawet wybór zdjęć oznaczają oczywistą i bezwarunkową zgodę fotografowanego na wszelkie formy rozpowszechniania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt I ACa 494/08, z dnia 10 października 2008 roku). Zgoda na wykorzystanie wizerunku musi być zatem niewątpliwa i to także co do warunków i płaszczyzn dopuszczalnego wykorzystania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, I ACa 733/02, z dnia 5 marca 2003 roku).
W praktyce warto zawrzeć w umowie także zapis, że model nie wycofa zgody na umówione wykorzystanie jego wizerunku na zdjęciach przez określony, uzasadniony gospodarczo czas, pod rygorem przewidzianej w umowie kary za wycofanie zgody.

Często także fotograf będzie jednocześnie udzielał modelowi licencji niewyłącznej na wykorzystanie zdjęć do porfoglio modela czy w innych celach nie związanych bezpośrednio z uzyskiwaniem zysku przez modela, np. w mediach społecznościowych. Takie uregulowanie również może znaleźć się bezpośrednio w umowie o pozowanie.

Pamiętajmy, że choć prawo tego nie wymaga, umowa o pozowanie winna zostać zawarta w formie pisemnej, by nie budzić w przyszłości wątpliwości, na co strony się umówiły.

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

środa, 25 stycznia 2017

Czy pracodawca może przeszukiwać pracowników?

Przeszukania w zakładach pracy mogą przyjmować charakter przeszukań osobistych, szafek pracowniczych, toreb itp. Czy pracownik musi się na nie godzić?

Pomocne może być orzeczenie wydane w latach 70-tych, którego teza pozostaje nadal aktualna i wyznacza kryteria dla pracodawcy stosowania takich przeszukań, a mianowicie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 1972 r. sygn. I PR 153/72, w którym stwierdzono: „Stosowane szeroko w ramach przepisów regulaminów pracy lub ustalonych zwyczajów przeszukiwanie członków załogi w celu zapobiegania wynoszeniu mienia zakładów pracy jest zgodne z prawem i nie narusza dóbr osobistych pracowników (art. 23 i 24 k.c.) wówczas, gdy pracownicy zostali uprzedzeni o możności stosowania tego rodzaju kontroli w celu ochrony mienia społecznego i gdy kontrola ta jest wykonywana w porozumieniu z przedstawicielstwem załogi w sposób nie pozostający w sprzeczności ze swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.”

Jeśli pominiemy całą otoczkę ideologiczną związaną z PRL-em, to zasady pozostają jasne: najlepiej uregulować tą kwestię w regulaminie pracy, w kontroli powinni brać udział przedstawiciele załogi, kontrolna nie powinna nikogo poniżać ani dyskryminować – winna zatem mieć charakter losowy lub dotyczyć wszystkich, a także powinna być wykonywana z poszanowaniem godności i dóbr osobistych pracowników, np. jeśli ma charakter przeszukania osobistego winna być dokonywana przez osobę tej samej płci, w odpowiednio przystosowanym pomieszczeniu.

Jeżeli w zakładzie pracy generalnie nie ma wprowadzonego systemu przeszukań, ale pracodawca wie np. z obserwacji monitoringiem, że dany pracownik coś ukradł, wówczas samemu nie powinien stosować przeszukania, lecz zażądać interwencji policji.

Prowadzenie bezprawnych przeszukań przez pracodawcę może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych pracownika i narazić zakład pracy na roszczenia.

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

piątek, 20 stycznia 2017

Czy można czytać e-maile pracownika? Czy można sprawdzać, z jakimi stronami internetowymi pracownik się łączy?

Przede wszystkim pracodawca ma prawo przeglądać wyłącznie służbową korespondencję pracownika, nigdy prywatną. Aby mógł zatem mieć podgląd do korespondencji pracowniczej z maila służbowego, powinien poinformować pracownika, że adres pocztowy może być wykorzystywany wyłącznie do celów służbowych. Powinno to nastąpić na etapie zawierania umowy o pracę lub w obowiązującym u danego pracodawcy regulaminie pracy.

Jeśli chodzi o sprawdzanie stron internetowych, z którymi pracownik łączy się z miejsca pracy, to w pierwszej kolejności powinno zastosować się w zakładzie pracy środki prewencyjne, tzw. firewalle. Naczelny Sąd Administracyjny, w sprawie, która dotyczyła monitorowania odwiedzanych przez pracownika stron, stwierdził wyraźnie: „taki monitoring musi spełniać wymogi zgodności z prawem, usprawiedliwionego celu, proporcjonalności, transparentności oraz uwzględnienia przepisów o ochronie danych osobowych. Wymóg transparentności oznacza, że pracownicy powinni mieć świadomość, że są poddawani monitoringowi. Pracodawca winien zatem szczegółowo określić zasady monitoringu i zapoznać z nimi pracowników, którzy fakt zapoznania się powinni potwierdzić stosownym podpisanym oświadczeniem o ich akceptacji” (wyrok NSA z dnia 13.02.2014, I OSK 2436/12) i dalej: „Identycznego stanu faktycznego, jaki ma miejsce w niniejszej sprawie dotyczy powołany trafnie przez Sąd pierwszej instancji wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 3 kwietnia 2007 r. w sprawie Copland przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (sygn. 62617/00, lex nr 527588), w którym Trybunał uznał, że rozmowy telefoniczne z pracy, e-maile i użytkowanie Internetu są objęte terminami "życie prywatne" i "tajemnica korespondencji". Trybunał stwierdził, że w okolicznościach rozpatrywanej przez niego sprawy doszło do ingerencji w prawa zagwarantowane przez art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.” Skąd taki wyrok? Ze stanu faktycznego sprawy wynika, że zatrudniający podmiot nie poinformował skarżącego o istnieniu funkcjonalności systemu, która polega na gromadzeniu informacji pomiędzy siecią wewnętrzną a siecią Internet. Natomiast co do zasady taki monitoring jest dopuszczalny, jeśli chroni prawnie usprawiedliwiony interes pracodawcy. 

Inną sprawą jest kwestia adresu e-mail pracownika, który odszedł z pracy. Nie zapominajmy, że adresy takie składają się najczęściej przynajmniej z nazwiska pracownika, które stanowi jego dobro osobiste. Pracodawca takiego adresu nie może wykorzystywać. Inna sprawa, gdy adres miał charakter ogólny np. recepcja@..., przy czym dostęp do niego miał z reguły więcej niż jeden pracownik (praca na zmiany). Zgodnie z pkt. 14.5 w przypadku odejścia pracownika z organizacji, pracodawca powinien podjąć konieczne środki organizacyjne i techniczne w celu automatycznej dezaktywacji konta pracownika służącego do komunikacji elektronicznej. Jeżeli pracodawcy potrzebują odzyskać konta pracownika w celu skutecznego prowadzenia organizacji, powinni to zrobić przed odejściem pracownika oraz, jeżeli to wykonalne, w jej lub jego obecności.

W przypadku naruszeń tych zasad pracodawca jest przede wszystkim odpowiedzialny z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Oznacza to również możliwość dochodzenia roszczeń odszkodowawczych i o zadośćuczynienie od pracodawcy.

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

poniedziałek, 15 września 2014

Uprawnienia ochrony w marketach do rewizji Klienta

Ochrona marketów szczególnie w dużych centrach handlowych jest coraz częstszym tematem mediów, w szczególności w zakresie swoich uprawnień w podejmowanych interwencjach. Należy jednak zauważyć, iż celem ustanowienia ochrony przez zarządców marketów jest przede wszystkim zapewnienie ładu w budynkach oraz ochrona mienia właściciela przed jego zniszczeniem i kradzieżą. Właśnie w realizacji drugiego ze wskazanych celów ochrony pojawiają się liczne skandale medialne, wskazujące na sytuację przekroczenia przez ochronę przyznanych uprawnień w zakresie zatrzymywania i przeszukiwania klientów sklepów podejrzewanych o kradzież towaru. Wskazać należy, iż zakres uprawnień ochroniarzy określają przepisy prawa, tj. ustawa o ochronie osób i mienia z dnia 22 sierpnia 1997 r. oraz ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej z dnia 23 maja 2013 r. 

Zgodnie z art. 36 ustawy o ochronie osób i mienia pracownik ochrony, w tym ochrony marketu ma prawo do:

1) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych oraz legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości; 
2) wezwania osób do opuszczenia obszaru lub obiektu w przypadku stwierdzenia braku uprawnień do przebywania na terenie chronionego obszaru lub obiektu albo stwierdzenia zakłócania porządku; 
3) ujęcia w granicach obszarów lub obiektów chronionych lub poza ich granicami osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzkiego, a także chronionego mienia, w celu niezwłocznego oddania tych osób Policji; 
4) użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego, przy czym enumeratywnie wymienionych i przewidzianych dla ochrony ze szczególnymi uprawnieniami np. konwojów bankowych.
5) w pewnych sytuacjach użycia broni palnej.

Z powyższego katalogu nie wynika uprawnienie ochrony do dokonania przeszukania osoby przykładowo posądzonej o kradzież towaru sklepu. Pracownik ochrony, o ile poweźmie podejrzenie o kradzieży na szkodę chronionego obiektu ma prawo do zatrzymania takiej osoby i wezwania jej do wyjaśnienia w zakresie zaistniałego podejrzenia. Ewentualny brak skuteczności działania przy wskazanych środkach lub wola osoby podejrzewanej powoduje, iż do dokonania rewizji klienta konieczne jest wezwanie Policji, która może dokonać przeszukania zatrzymanej osoby. Pracownicy ochrony mają bowiem ograniczone prawa ingerowania w dobra osobiste osób trzecich nawet w sytuacji, w której powstało podejrzenie szkodzenia chronionemu mieniu lub osobom. 

Podkreślić również należy, iż uprawnienie do zatrzymania przez pracownika ochrony ma praktycznie ograniczony charakter. Pracownik ochrony ma prawo jedynie do zatrzymania danej osoby i poproszenia o stosowane wyjaśnienia, przy czym również sam etap zatrzymania klienta powinien mieć charakter zachowawczy, aby ochrona nie naraziła się na zarzuty naruszenia dobrego imienia danej osoby na wypadek niepotwierdzenia podejrzeń. Nadto pracownik ochrony nawet po zatrzymaniu osoby nie ma prawa do ograniczania wolności zatrzymanego, zatem nie jest dopuszczalne umieszczenie takiej osoby w osobnym zamkniętym pomieszczeniu. 

Sądy prowadzące takie sprawy w sposób jednolity podają ścisłej ochronie dobra osobiste klientów i w sposób negatywny oceniają działania ochrony polegające na publicznym zatrzymaniu osób podejrzewanych, rewizjach zatrzymanych lub ich umieszczaniu w osobnych wydzielonych pomieszczeniach.

Paulina Adamczyk
adwokat 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

czwartek, 22 listopada 2012

Jak się chronić przed naruszeniami wizerunku w Internecie?

Niekiedy, najczęściej w Internecie, można spotkać się z problemem kompilacji zdjęć polegającej na wklejeniu np. twarzy do istniejącego już zdjęcia, najczęściej o charakterze erotycznym lub pornograficznym. Zabieg taki ma na celu ośmieszenie lub znieważenie takiej osoby. Pokrzywdzona osoba nie jest jednak pozbawiona odpowiednich narzędzi, aby dochodzić swoich praw. 

Po pierwsze wskazać należy, że osoba taka może domagać się ochrony właściwej dla dóbr osobistych. Istota pojęcia dóbr osobistych stanowi niezwykle złożoną i rozległą problematykę. Zgodnie z utartym poglądem doktryny przyjmuje się, że dobra osobiste to indywidualne wartości świata uczuć, stanu życia psychicznego człowieka[1]. Zważyć jednak należy, że zgodnie z obecnymi tendencjami, dającymi się zaobserwować w zakresie definiowania dóbr osobistych, przeważa pogląd w ramach którego przy wyjaśnianiu istoty dobra osobistego, jak i jego naruszenia, trzeba kierować się kryterium obiektywnym, odwołującym się do obowiązujących i przyjętych w społeczeństwie ocen[2]. Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że jednym z dóbr osobistych człowieka jest prawo do wizerunku. Wynika to zarówno z ogólnej definicji dóbr osobistych, jak i z literalnego brzmienia art. 23 kodeksu cywilnego, który stanowi, że dobrem osobistym człowieka jest w szczególności jego wizerunek. 

Odnosząc się do definicji wizerunku wskazać należy, że jego określenia w doktrynie prawa cywilnego nie są również jednoznaczne. Wizerunek danej osoby obejmuje głowę, jak i całą postać indywidualizującą tę osobę jako jednostkę fizyczną (S. Ritterman, Komentarz do ustawy o prawie autorskim, s. 120). Wizerunek to dostrzegalne, fizyczne cechy człowieka, tworzące jego wygląd i pozwalające na identyfikację osób wśród innych ludzi (E. Wojnicka, Prawo do wizerunku, s. 107). Zdaniem T. Grzeszak wizerunek stanowi skonkretyzowane ustalenie obrazu fizycznego człowieka, zdatne do zwielokrotnienia i do rozpowszechnienia (T. Grzeszak, w: System Pr Pryw, t. 13, 2007, s. 539 i nast.). Abstrahując już teoretycznych dywagacji, czy utrwalony obraz człowieka jest jedynie jego podobizną (utrwaleniem jego wizerunku), czy jest tym wizerunkiem, nie ulega żadnej wątpliwości, że podlega on ochronie. 

Zakres tej ochrony oraz rodzaj ewentualnych żądań jakie można wysunąć przeciwko osobie naruszającej prawo do wizerunku zawiera art. 24 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Kodeks Cywilny przewiduje również możliwość dochodzenia zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny. Dochodzenie tych roszczeń odbywa się w drodze procesu cywilnego, a pismem rozpoczynającym postępowanie jest pozew o ochronę dóbr osobistych. W celu skonstruowania takiego pozwu, z uwagi na stopień skomplikowania materii, najlepiej zwrócić się do kancelarii prawnej. 

Należy zwrócić uwagę również na fakt, że kompilacja dokonana poprzez wklejenie czyjegoś wizerunku do zdjęcia erotycznego, jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Osoba, której wizerunek został użyty do stworzenia takiego „utworu” posiada również odpowiednie uprawnienia wynikające z Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Zgodnie z art. 81 ust. 1 ustawy rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Ustęp 2 tego artykułu zawiera wyłączenia, które zakładamy, że nie zachodzą w analizowanym przypadku. Abstrahując już od teoretycznych rozważań na temat wzajemnej korelacji przepisów kodeksu cywilnego i Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych w zakresie tego, czy prawo autorskie jest lex specialis względem kodeksu cywilnego w tym zakresie, czy jest odrębną podstawą odpowiedzialności, zważyć należy, że osoba, której wizerunek rozpowszechniono bez jej zgody posiada szereg uprawnień wynikających właśnie z prawa autorskiego. Na zasadzie odesłania z art. 83 prawa autorskiego, do sytuacji użycia czyjegoś wizerunku bez jego zgody stosujemy odpowiednio art. 78 ust. 1 prawa autorskiego, który wskazuje, że przy tego typie naruszeniach można domagać się zaniechania tego działania. W razie dokonanego naruszenia można także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać osobie, której wizerunek naruszono odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub - na żądanie tej osoby - zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny. 

Pamiętać również należy, że przedmiotem ochrony w analizowanej sytuacji jest godność i cześć osoby, której wizerunkiem się posłużono. Ochrona godności człowieka jest jedną z podstawowych zasad konstytucyjnych, znajdujących swój normatywny wyraz w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 30 Konstytucji stanowi, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Bezpośrednim wyrazem tej normy są przepisy kodeksu karnego, który również staje na straży godności i czci człowieka. 

Zgodnie z art. 216 kodeksu karnego kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Kwalifikowaną formą zniewagi jest znieważenie za pomocą środków masowego przekazu, za co grozi kara pozbawienia wolności nawet do roku. Istotą znieważenia jest okazanie pogardy, która w głębi wyraża ujemny stosunek do wartości, jaką reprezentuje sobą człowiek aniżeli lekceważenie.[3] Jeśli zatem celem działania sprawcy jest okazanie pogardy, ośmieszenie, pozbawienie godności osoby, której wizerunkiem się posłużono, to czyn taki jest karalny. Ściganie następuje z oskarżenia prywatnego, a więc pokrzywdzony musi wnieść prywatny akt oskarżenia. W celu sporządzenia takiego aktu rónież najlepiej zgłosić się do kancelarii prawnej. 

Michał Wójtowicz
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

[1] (S. Grzybowski, Ochrona dóbr osobistych, s. 78; tenże, w: System, t. I, s. 297, a za nim Wolter, Prawo cywilne, s. 178) 
[2] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. T. 1, Wyd. 6, Warszawa 2011 
[3] Kodeks karny. Komentarz, prof. dr hab. Ryszard Stefański, C.H. Beck, 2012

poniedziałek, 5 listopada 2012

Termin na dochodzenie roszczeń w przypadku zniesławienia

Zniesławienie polega na naruszeniu dobrego imienia danej osoby. Naruszenie dobrego imienia polega na pomówieniu o takie zachowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Konieczne jest jednak, aby pomówienie dotarło do osoby trzeciej, wówczas można mówić o naruszeniu dobrego imienia. 

Dobre imię w polskim prawie podlega ochronie. Podkreślić należy, iż ochrona tego dobra osobistego wynika zarówno z prawa prywatnego, jak również możliwe jest skierowanie do naruszającego oskarżenia prywatnego opartego o art. 212 Kodeksu karnego. 

W przypadku naruszenia dobrego imienia, osoba która została zniesławiona może na podstawie art. 24 Kodeksu cywilnego żądać ochrony prawnej. Konieczne jest wówczas wykazanie przysługiwania dobra osobistego oraz jego naruszenia. Bezprawność działania jest natomiast objęta domniemaniem prawnym, które osoba naruszająca może wzruszyć, wskazując na brak bezprawności swojego działania. Osoba, którą zniesławiono może żądać: 1) zaniechania naruszenia 2) podjęcia działań potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, w szczególności poprzez złożenie oświadczenie w odpowiedniej treści i formie oraz 3) zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny. Ponadto, o ile naruszenie spowodowało szkodę poszkodowany może dochodzić jej na zasadach ogólnych. 

Dochodzenie powyżej wskazanych roszczeń odbywa się przed sądem okręgowym właściwym dla miejsca zamieszkania pozwanego i jest ograniczone w czasie. Roszczenia z tytułu zniesławienia, dochodzone na podstawie przepisów prawa cywilnego ulegają przedawnieniu na zasadach ogólnych, tj. z upływem 10 lat od dnia naruszenia. Po tej dacie osoba zniesławiona nie może skutecznie żądać udzielenia ochrony prawnej. O ile osoba zniesławiona dochodzi roszczeń odszkodowawczych termin przedawnienia roszczeń odszkodowawczych oparty jest o treść art. 442¹ Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. 

Ponadto osoba zniesławiona może dochodzić ukarania sprawcy naruszenia na drodze postępowania karnego. Konieczne jest wówczas wytoczenie przeciwko naruszającemu prywatnego aktu oskarżenia. Osoba, która dopuściła się zniesławienia, może zostać skazana na karę grzywny lub ograniczenia wolności, a przypadku gdy zniesławienie odbyło się za pomocą środka masowego przekazu nawet na karę pozbawienia wolności do roku. Ponadto sąd karny może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polski Czerwony Krzyż lub inny cel społeczny, wskazany przez pokrzywdzonego. Karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ustaje z upływem roku od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy przestępstwa, nie później jednak niż z upływem 3 lat od czasu jego popełnienia. 

Paulina Adamczyk 
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

piątek, 21 września 2012

Stalking - możliwości ochrony prawnej na gruncie prawa cywilnego.

Kwestie związane z przestępstwem stalkingu były już przez nas poruszane (kliknij tutaj), jednak obecnie chcielibyśmy skoncentrować się na środkach ochrony prawnej przewidzianej przez prawo cywilne. 

Przypominamy, że stalking, a więc przemoc emocjonalna, prześladowanie lub nękanie na tym tle, zostało spenalizowane poprzez dodanie do kodeksu karnego art. 190a ustawą z dnia 6 lipca 2011 roku. 

Zachowania sprawcy stalkingu niezaprzeczalnie stanowią naruszenie dóbr osobistych pokrzywdzonego. Oznacza to, że naruszenie dóbr osobistych może być chronione w drodze powództwa w sprawie naruszenia dóbr osobistych oraz zabezpieczenia go poprzez uzyskanie postanowienia o zakazie kontaktowania podczas trwania procesu, jak również egzekwowanie powyższego nakazu w postępowaniu zabezpieczającym i wykonawczym. Postępowanie takie było również możliwe zanim w życie weszła regulacja z art. 190a kodeksu karnego. 

Najnowsza nowelizacja ustawy Kodeks postępowania cywilnego, która zaczęła obowiązywać 3 maja 2012 roku, wprowadziła rozwiązania ułatwiające egzekwowanie orzeczeń sądowych w przedmiocie naruszenia dóbr osobistych przy stalkingu. Zmieniły się regulacje dotyczące egzekucji świadczeń niepieniężnych, do których należy obowiązek zaniechania pewnych czynności, na przykład stalkingu. Dotychczas, za nieprzestrzeganie obowiązku zaniechania pewnych działań, dłużnik zobligowany był do zapłaty grzywny na rzecz Skarbu Państwa, a nie na rzecz pokrzywdzonego, przy czym ustawodawca znacznie podniósł próg grzywien tak, aby była ona dotkliwsza dla sprawcy stalkingu. W chwili obecnej, nowym art. 1051(1) k.p.c. wprowadzona została konieczność zapłaty na rzecz wierzyciela przez dłużnika określonej sumy pieniężnej za dokonanie naruszenia obowiązku zaniechania pewnych czynności, co stanowi swego rodzaju odszkodowanie, zadośćuczynienie wierzycielowi za doznane przez niego krzywdy psychiczne. Co więcej, prawomocne postanowienie sądu samo w sobie stanowi tytuł wykonawczy na rzecz wierzyciela, bez konieczności występowania z wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności. Wysokość tego odszkodowania nie jest określona ustawowo. Powinna jednak uwzględniać interesy stron tak, by możliwe było wykonanie tego obowiązku i aby nie był on nadmierny. 

Wspomniane powyżej odszkodowanie nie zamyka drogi do dochodzenia od sprawcy odszkodowania na zasadach ogólnych, a jest swego rodzaju zadośćuczynieniem dla pokrzywdzonego, czyli wierzyciela, za naganne zachowanie sprawcy, na którym ciążył prawny obowiązek zaniechania określonych działań. 

Emilia Bartosiak 
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

piątek, 14 września 2012

Czy można ujawnić treść korespondencji e-mail?

Zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego dobrem osobistym podlegającym ochronie jest tajemnica korespondencji. Zaś z art. 82 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wynika, iż jeżeli osoba, do której korespondencja jest skierowana, nie wyraziła innej woli, rozpowszechnianie korespondencji, w okresie dwudziestu lat od jej śmierci, wymaga zezwolenia małżonka, a w jego braku kolejno zstępnych, rodziców lub rodzeństwa. Jednocześnie art. 267 Kodeksu karnego wprowadza karalność uzyskiwania informacji nieprzeznaczonej dla danej osoby przykładowo przez otwarcie pisma, ale także w przypadku korespondencji elektronicznej. Pewne normy o ochronie tajemnicy korespondencji znajdziemy również w Konstytucji, a także w regulacjach dotyczących Poczty czy Policji. Jak widać, ochrona tajemnicy korespondencji jest uregulowana w różnych aktach prawnych. Spróbujemy z przytoczonych przepisów wysnuć wnioski, będące odpowiedzią na zadane powyżej pytanie. 

Wydaje się, że gdyby tylko patrzeć na art. 23 Kodeksu cywilnego, zarówno nadawca e-maila jak i odbiorca e-maila posiadałby dobro osobiste w postaci tajemnicy korespondencji. Jednak już z art. 82 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wynika, że zgodę na publikację korespondencji wyraża jedynie osoba, do której jest ona kierowana, ew. po jej śmierci grono jej osób najbliższych. Nie została przewidziana analogiczna regulacja dla nadawcy korespondencji. Stąd przyjmuje się, iż zgoda nadawcy e-maila na jego rozpowszechnianie nie jest potrzebna. W mojej ocenie jednak w pewnych wyjątkowych sytuacjach taka zgoda winna być udzielona i przez nadawcę. Chodzi o korespondencję, która może naruszyć jego dobre imię, prawo do poszanowania prywatności lub stanowić ingerencję w jego życie intymne. Wówczas nadawca winien również taką zgodę udzielić, choć dobrem chronionym nie jest już wówczas tajemnica korespondencji, a np. właśnie poszanowanie intymności danej osoby. 

Naruszenie tajemnicy korespondencji przez którąś ze stron tej korespondencji może zatem stanowić naruszenie dóbr osobistych, co rodzi możliwość dochodzenia roszczeń na gruncie prawa cywilnego. Natomiast osoby te nie będą oczywiście ponosić odpowiedzialności karnej z art. 267 Kodeksu karnego, gdyż ich działania nie wyczerpują przesłanek odpowiedzialności tam przewidzianej. 

Aleksandra Dalecka 
adwokat 

wtorek, 4 września 2012

Czy można wykorzystać zdjęcie przechodniów?

Jak już wspominałam w poprzednim poście (kliknij tutaj) polskie prawo co do zasady nie przewiduje możliwości rozpowszechniania cudzego wizerunku bez zgody tej osoby. 

Jednym z wyjątków przewidzianych przez art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest możliwość wykorzystania cudzego wizerunku, gdy wizerunek danej osoby stanowi jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza, wówczas zgoda na wykorzystanie wizerunku takich indywidualnych osób nie jest potrzebna. Jeżeli zatem robimy na przykład zdjęcie w parku i znajdują się na nim też przechodnie, nie musimy uzyskiwać ich zgody na rozpowszechnianie wizerunku. Ważne jest jednak zachowanie odpowiedniej proporcji, wizerunek tych osób może stanowić jedynie szczegół danego krajobrazu, a nie odwrotnie – nie może być to ujęcie portretowe z krajobrazem czy imprezą w tle. 

Aleksandra Dalecka 
adwokat 

poniedziałek, 3 września 2012

Czy można wykorzystać cudzy wizerunek bez zgody w reklamie?



Polskie prawo co do zasady nie przewiduje możliwości rozpowszechniania cudzego wizerunku bez zgody tej osoby. Regulację problemu odnajdziemy w art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. 

Jedynie zatem jeśli osoba ta otrzymałaby zapłatę umówioną za pozowanie, a nie było innego wyraźnego zastrzeżenia, można byłoby wykorzystać jej wizerunek w reklamie. Pamiętajmy jednak, że w przypadku powoływania się przez osobę poszkodowaną na naruszenie jej prawa do czci i do prywatności, zapłata za pozowanie nie jest wystarczająca dla wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobra osobiste, który musi wykazać dysponowanie odpowiednim zezwoleniem poszkodowanego (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie o sygn. akt I ACa 1358/01). 

Drugi wyjątek stanowi sytuacja, gdy wizerunek danej osoby stanowi jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza, wówczas zgoda na wykorzystanie wizerunku takich indywidualnych osób nie jest potrzebna. 

Trzeci wyjątek przewidziany przez wskazaną ustawę raczej nie będzie mieć zastosowania do wykorzystania w reklamie, gdyż dotyczy rozpowszechniania wizerunku osób powszechnie znanych w związku z pełnieniem przez nie funkcji publicznych. W mojej ocenie brak zgody takiej osoby na wykorzystanie jej wizerunku w reklamie będzie stanowił naruszenie jej dóbr osobistych. 

Aleksandra Dalecka 
adwokat 

środa, 22 sierpnia 2012

Czego mogę dochodzić od biura podróży w przypadku zmarnowanego urlopu?

Nie ulega wątpliwości, iż organizator wycieczki ponosi odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych. Jednoznacznie wskazuje na to art. 11 a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych (Dz. U. 2004, Nr 223, poz. 2268 ze zm.), który enumeratywnie wskazuje na okoliczności wyłączające odpowiedzialność organizatora wyjazdu. Są to sytuacje spowodowane działaniem lub zaniechaniem klienta, działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, które nie uczestniczą w wykonywaniu usług zawartych w umowie, których to działań nie można było uniknąć bądź przewidzieć, a także sytuacje, które zaistniały wskutek działania siły wyższej. Przepis tego artykułu został wprowadzony do polskiego systemu prawnego w wyniku implementowania dyrektywy 90/314/EWG. 

W swojej uchwale z dnia 19 listopada 2010 roku o sygnaturze III CZP 79/10 Sąd Najwyższy wskazał, iż wspomniany powyżej przepis art. 11a może stanowić podstawę odpowiedzialności biura podróży za zmarnowany urlop, który należy zaliczyć do kategorii szkód niemajątkowych. Szkody niematerialne ponoszone przez klientów biur podróży polegają na utracie oczekiwanych w związku z wyjazdem miłych przeżyć, które wiążą się z wypoczynkiem oraz relaksem. Uchwała ta daje klientom biur podstawę do dochodzenia nie tylko odszkodowania, ale również zadośćuczynienia za doznaną szkodę niemajątkową w postaci zmarnowanego urlopu. 

Celem uzyskania zadośćuczynienia za zmarnowany urlop, należy zgłosić poniesioną przez nas szkodę niematerialną organizatorowi wycieczki wraz z uzasadnieniem, na czym szkoda polegała i dlaczego klient uważa urlop za zmarnowany. Nie ulega wątpliwości, że celem urlopu jest regeneracja organizmu poprzez wypoczynek, dlatego też zadośćuczynienie za zmarnowany wyjazd będą uzasadniały takie przypadki jak zakwaterowanie w hotelu o obniżonym standardzie, bez klimatyzacji, w trakcie remontu, poważne zatrucie pokarmowe spowodowane nieświeżym hotelowym jedzeniem, czy też narażenie klienta na niebezpieczeństwo zorganizowaniem wycieczki w rejony objęte konfliktem zbrojnym, o ile nie było to klientowi wiadome. 

Dobrze jest przy tym udokumentować swoje niezadowolenie, na przykład za pomocą zdjęć, czy filmików, lub oświadczeń podpisanych przez rezydenta lub pracowników hotelu, w którym mieszkamy. W przypadku, gdy organizator wycieczki nie uzna naszego żądania za uzasadnione, a podane przez nas okoliczności wskazują niewątpliwie na nienależyte wykonanie umowy przez biuro podróży, możemy dochodzić swoich roszczeń na drodze postępowania sądowego. 

Należy przy tym pamiętać, aby żądana przez nas kwota zadośćuczynienia była określona w sposób adekwatny do poziomu naszego niezadowolenia, a tym samym, by nie dawała stronie przeciwnej podstaw do uznania jej za przejaw nieuzasadnionego wzbogacenia. 

Emilia Bartosiak 
prawnik 
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

poniedziałek, 30 lipca 2012

Zadośćuczynienie za niewykonanie umowy

Zadośćuczynienie w prawie polskim jest rodzajem odszkodowania za szkodę moralną. Szkoda moralna nie jest wymierna fizycznie – nie można – w przeciwieństwie do szkody majątkowej – precyzyjnie obliczyć, na jakie odszkodowanie dana krzywda zasługuje od sprawcy naruszenia. Zgodnie z art. 448 Kodeksu cywilnego zadośćuczynienie przyznawane jest za naruszenie dóbr osobistych. Przykładami dóbr osobistych są np. dobre imię czy zdrowie. Ponieważ jednak przepis ten znajduje się w Tytule VI Kodeksu cywilnego o nazwie „Czyny niedozwolone”, ze względu m.in. na systematykę Kodeksu cywilnego uważa się, że zadośćuczynienie nie przysługuje za nienależyte wykonanie umowy. Odpowiedzialność za czyny niedozwolone i odpowiedzialność za nienależyte wykonanie umowy rządzi się bowiem dwoma odrębnymi reżimami prawnymi. 

Niekiedy jednak można dostać zadośćuczynienie nawet wtedy, gdy na pierwszy rzut oka wynikałoby ono z nienależytego wykonania zobowiązania. I tak, zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2004 roku, II CK 300/04, jeżeli sprzedawca wadliwego aparatu ortopedycznego nie usuwa niezwłocznie jego wadliwości, a kolejne próby jego naprawy nie przywracają temu urządzeniu jego właściwej jakości, narażając jednocześnie człowieka na dodatkowy wysiłek i poważne cierpienia, takie zachowania sprzedawcy wypełniają znamiona czynu niedozwolonego. Na tym przykładzie widać, że choć na pierwszy rzut oka chodziłoby o odpowiedzialność z umowy za wadliwy towar, to jednak dodatkowe zachowania strony umowy potraktowane zostały jako czyn niedozwolony, co otworzyłoby ścieżkę do dochodzenia również zadośćuczynienia. 

Do pewnego stopnia dochodzi również w polskich sądach do uznania prawa do zadośćuczynienia związanego ze zmarnowanym urlopem. Ujednolicenie linii orzeczniczej na tym tle na pewno przyczyniłoby się do zwiększenia ochrony klientów biur podróży. 

Aleksandra Dalecka 
adwokat 
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy