Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Administracyjne postępowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Administracyjne postępowanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 grudnia 2016

Jak walczyć z przewlekłością sprawy administracyjnej?

Poprzedni post (tu) odnosił się do terminów rozstrzygania spraw przez organy administracyjne. Obecnie przyjrzyjmy się jakie środki prawne nam przysługują, gdy organ jest nieterminowy.

1) Zażalenie lub wezwanie do zaprzestania na ruszenia prawa na przewlekłość lub bezczynność 

Zdarzyć się może, że organ przekracza terminy ustawowe załatwienia sprawy, w tym nie informuje strony o tym fakcie strony, jak również nie podejmuje żadnych czynności wyjaśniających lub dowodowych w sprawie. Postępowanie jest zatem pozostawione bez żadnej racjonalnej i faktycznej podstawy, co naraża prawa strony do uzyskania załatwienia sprawy w terminie. Taka sytuacja jest oznaczana jako bezczynność lub przewlekłość organu administracji. Wówczas strona ma prawo do wniesienia zażalenia na bezczynność i przewlekłość organu. Zażalenie takie składa się do organu wyższego stopnia, a w przypadku jego braku stronie przysługuje wezwanie do naruszenia prawa. Organ rozpoznając zażalenie lub wezwanie wyznacza dodatkowy termin załatwienia sprawy oraz zarządza wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych niezałatwienia sprawy w terminie, a w razie potrzeby także nakazuje podjęcie środków zapobiegających naruszaniu terminów załatwiania spraw w przyszłości. Organ stwierdza także czy niezałatwienie sprawy w terminie miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa. W przypadku ustalenia urzędnika, który dopuścił się bezczynności organ podejmuje działania w zakresie postępowania porządkowego lub dyscyplinarnego.

2) Skarga do sądu administracyjnego

Na przewlekłość postępowania nadto strona może wnieść skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Warunkiem wniesienia do sądu skargi na bezczynność organu lub przewlekłość postępowania jest uprzednie złożenie zażalenia do organu wyższego stopnia. Niezłożenie takiego zażalenia stanowi brak formalny skutkujący odrzuceniem skargi. Zasadniczy termin wniesienia skargi do sądu administracyjnego wynosi 30 dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie. Przewidziany termin 30 dni nie dotyczy skargi na bezczynność, ponieważ brakuje właśnie rozstrzygnięcia. Skargę taką można zatem wnieść aż do czasu załatwienia sprawy przez właściwy organ administracji poprzez wydanie decyzji, postanowienia albo innego aktu lub podjęcia czynności. Sąd, o ile uwzględni skargę, wyznacza organowi termin na podjęcie czynności, bezskuteczność terminu oznaczonego w wyroku sądu administracyjnego, uprawnia stronę do skierowania do organu kolejnego wezwania do załatwienia sprawy. Brak zadośćuczynienia wezwaniu, a tym samym wyrokowi, pozwala stronie na wniesienie kolejnej skargi na bezczynność organu z żądaniem wymierzenia grzywny. Grzywna może wynosić 10 – krotność przeciętnego wynagrodzenia, nadto strona ma prawo do dochodzenia odszkodowania od organu na zasadach ogólnych wynikających z kodeksu cywilnego.

W praktyce powszechne jest, iż organy administracji otrzymują grzywnę za przewlekłość postępowania lub bezczynność. Przy czym co istotne postępowanie skargowe również jest postępowaniem, które wstrzymuje bieg sprawy administracyjnej. Sąd który rozpoznaje sprawę wypożycza bowiem akta postępowania, celem analizy czynności organu pod kątem przepisów o terminach załatwienia sprawy. Dochodzenie natomiast odszkodowania od organu administracji wymaga od strony wykazania poniesionego uszczerbku działaniem organu, w tym związku przyczynowego pomiędzy powstałym uszczerbkiem a działaniem organu. 

Podkreślenia wymaga, iż sprawy administracyjne choć pozornie często wydają się nieskomplikowane, bardzo często dla ich terminowego i płynnego prowadzenia wymagają fachowej wiedzy, co uzasadnia szczególnie w sprawach dotyczących pozwoleń, koncesji lub postepowań kontrolnych skorzystać z pomocy prawnika, który będzie czuwał nad prawidłowym tokiem postępowania oraz aktywnością strony w dążeniu do uzyskania stosownej decyzji. 

Paulina Adamczyk – Kowalska
adwokat
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Kiedy organ administracyjny ma obowiązek rozpoznać sprawę i jak walczyć z bezczynnością organu?

W pierwszej części naszej publikacji spojrzymy na terminy załatwienia spraw administracyjnych, w drugiej zaś dokonamy analizy środków prawnych przysługujących w przypadku zbyt długiego rozpoznawania spraw przez organy administracji.

Generalną zasadą postępowań administracyjnych jest załatwienie spraw bez zbędnej zwłoki (art. 35 k.p.a.). Ustawodawca wskazuje, iż o ile strona załącza wszystkie dowody w sprawie łącznie z wnioskiem o wszczęcie sprawy postępowanie powinno zostać przeprowadzone niezwłocznie. Do kręgu spraw, w których załatwienie następuje niezwłocznie należą sprawy, które nie potrzebują postępowania wyjaśniającego, przykładem takiej sprawy jest zarejestrowanie urodzenia lub zgonu. W sprawach, w których niezbędne jest postępowanie wyjaśniające, organ administracji ma na załatwienie sprawy miesiąc, a o ile sprawa jest skompilowana – dwa miesiące, a postępowaniu odwoławczym procedura powinna trwać jeden miesiąc. 

Co istotne terminy te zawsze powinny być liczone od wszczęcia postępowania, które w postępowaniu administracyjnym wszczynane jest zasadniczo na podstawie stosownego postanowienia. Nie precyzyjne będzie zatem liczenie powyższych terminów od daty wysłania lub złożenia wniosku przez obywatela w organie administracji. Często bowiem pomiędzy złożeniem wniosku a wszczęciem postępowania mija oznaczony okres czasu, tym samym wszczęcie postępowania a złożenie wniosku nie są terminami jednolitymi pod kątem znaczeniowym i czasookresowym.

Ponadto należy wskazać, iż w wielu sprawach administracyjnych termin załatwienia sprawy jest inny, najczęściej dłuższy, niż powyżej opisane terminy, co wynika z przepisów szczególnych. Przykładowo odmienne terminy załatwienia spraw niż kodeks postępowania administracyjnego zawiera prawo energetyczne czy prawo wodne.

Wymaga zaznaczenia, iż do terminów załatwienia sprawy nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu. Tym samym powyższe terminy załatwienia spraw należy rozumieć bardzo elastycznie, w tym należy mieć na uwadze, iż nie są to terminy wyznaczane przez kalendarz, tylko przez specyfikę sprawy i zakres czynności do wykonania w sprawie. W praktyce bowiem nie jest powszechne, aby sprawy były załatwiane w odniesieniu do rozmienia wskazanych terminów w oparciu o kalendarz. Postępowania administracyjne są bowiem wyznaczane charakterem sprawy i czynnościami wykonywanymi w toku sprawy. Przy czym obowiązkiem organu jest aby o każdym przedłużeniu czasu na załatwienie sprawy w odesłaniu do powyższych terminów strona została zawiadomiona łącznie ze wskazaniem przyczyny przekroczenia terminu niezależnie czy przyczyna leży po stronie organu czy też nie (art. 36 k.p.a.). W praktyce organy często wysyłają w toku danej sprawy administracyjnej informacje do stron postępowania, iż sprawa nie może zostać ukończona w terminie, bowiem w toku są czynności wyjaśniające, przykładowo oczekiwanie na operat, sporządzenie mapy lub pojawiało się zagadnienie wstępne, które jest wyjaśniane przez organ lub podmiot trzeci. W praktyce powszechne jest, iż organ obarcza stronę oznaczonym obowiązkiem w toku sprawy, którego brak wykonania jest wskazany jako przyczyna przedłużenia postępowania. W tym zakresie należy jednak zawsze mieć na uwadze, iż organ jest zobowiązany do wyjaśnienia sprawy, a zatem ma rolę czynną w postępowaniu, zatem bardzo często własne obowiązki przerzuca na stronę, tym samym przedłużenie postępowania w efekcie będzie wówczas obciążało organ, a nie stronę.

Paulina Adamczyk – Kowalska
adwokat
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

 

czwartek, 22 maja 2014

Jak odwołać się od podwyżki opłaty za użytkowanie wieczyste? cz. II

W poprzednim poście (kliknij tutaj) omówiliśmy najczęstsze błędy związane z podwyższaniem opłaty za użytkowanie wieczyste, co umożliwia złożenie skutecznego odwołania. Obecnie chciałabym skupić się na samej procedurze odwoławczej i jej uwarunkowaniach. 

Składa się ona z dwóch etapów, następujących po sobie, czyli z fazy rozpoznania administracyjnego oraz dalszego rozpoznania przed sądem powszechnym. Procedura ta ma charakter wyjątkowy, bowiem dochodzenie ochrony praw przez użytkownika wieczystego przed etapem sądowym poprzedza ścieżka odwołania w trybie kodeksu postępowania administracyjnego przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym.

Użytkownik wieczysty, który nie zgadza się z wysokością opłaty rocznej po zmianie, w terminie 30 dni od dnia doręczenia wypowiedzenie dotychczasowej opłaty, może złożyć do właściwego z uwagi na miejsce położenia nieruchomości Samorządowego Kolegium Odwoławczego wniosek o ustalenie opłaty. Po upływie tego terminu istnieje jeszcze możliwość złożenia wniosku o ustalenie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. Jednak jest to procedura dość trudna i nie zawsze skuteczna – warto w takiej sprawie zdać się na Kancelarię, która oceni szanse przywrócenia terminu i ewentualnie sformułuje odpowiedni wniosek. Wniosek taki wówczas powinien zostać złożony w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny niemożności działania przez użytkownika wieczystego wraz z potwierdzeniem przyczyny niedotrzymania terminu. 

Wniosek o ustalenie składa się przeciwko organowi, który wypowiedział dotychczasową wysokość opłaty. Złożenie takiego wniosku przez użytkownika wieczystego w terminie ustawowym powoduje, iż to organ jest zobowiązany do udowodnienia zasadności zmiany opłaty za użytkowanie wieczyste. Co istotne złożenie wniosku o ustalenie opłaty rocznej powoduje swoiste wstrzymanie wykonalności, bowiem użytkownik do czasu jego rozpoznania ponosi opłatę w dotychczasowej wysokości. Wniosek o ustalenie składany jest w dwóch egzemplarzach. Po jego kontroli formalnej, kolegium wyznacza termin rozprawy. W wyniku postępowania w przedmiocie wniosku o ustalenie strony mogą zawrzeć ugodę lub kolegium orzeczeniem ustala wysokość opłaty za użytkowanie wieczyste, która obowiązuje od 1 stycznia kolejnego roku, w którym nastąpiło złożenie wypowiedzenia. W przypadku zatem utrzymania dokonanej przez organ zmiany użytkownik jest zobowiązany do dokonania dopłaty za opłaty, których obowiązek powstał podczas rozpoznawania wniosku o ustalenie. Należy bowiem podkreślić, iż średni czas rozpoznania wniosku wynosi około jednego roku. Orzeczenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego lub ugoda mają charakter ostateczny w trybie administracyjnym, co oznacza, iż nie mogą one być przedmiotem dalszego odwołania do innego organu administracji oraz skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego. W ten sposób zatem dochodzi do zakończenia etapu administracyjnego rozpoznania wniosku o ustalenie użytkownika wieczystego. 

Pomimo jednak zamknięcia drogi administracyjnej, użytkownikowi wieczystemu w terminie 14 dni o dnia doręczenia orzeczenia kolegium służy prawo złożenia sprzeciwu do sądu powszechnego. Sprzeciw składany jest do sądu za pośrednictwem kolegium, które przekazuje akta sprawy do sądu. Wniesienie w terminie sprzeciwu powoduje utratę orzeczenia kolegium, a wniosek użytkownika wieczystego jest ponownie rozpoznawany przez sąd w trybie przepisów postępowania cywilnego. Po rozpoznaniu sprawy sąd rozstrzyga wyrokiem, który podlega apelacji. 

Etap sądowy następuje zatem po rozpoznaniu wniosku przez kolegium, a tym samym przed wyczerpaniem drogi administracyjnej. Jednak istnieje możliwość również do wystąpienia na drogę postępowania cywilnego z powództwem o ustalenie w trybie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego, bez uprzedniego składania wniosku o ustalenie do kolegium. Sytuacja taka jest dopuszczalna przykładowo w sytuacji, w której został przez użytkownika wieczystego niedotrzymany termin złożenia wniosku do kolegium, a nie ma podstaw do żądania przywrócenia terminu. Uprawnienie do dochodzenia praw przez użytkownika wieczystego z pominięciem etapu administracyjnego potwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 5 października 2010 r. w sprawie VI ACa 199/10, w którym wskazał, iż „Ustawowy termin 30 dniowy do złożenia przez użytkownika wieczystego, któremu wypowiedziano wysokość opłaty za użytkowanie wieczyste, wniosku do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (art. 78 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami) ma charakter zawity i nie podlega przywróceniu. Jego naruszenie nie pozbawia użytkownika wieczystego uprawnienia do złożenia sprzeciwu i żądania rozpoznania sprawy przez sąd, jednak skutkuje związaniem stron ofertą nowej wysokości opłaty rocznej, co prowadzi do oddalenia powództwa.” Złożenie jednak pozwu w trybie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego przez użytkownika wieczystego o ustalenie wysokości opłaty rocznej, z pominięciem etapu administracyjnego, powoduje, iż ciężar dowodu wówczas obciąża użytkownika wieczystego, na zasadach ogólnych. To bowiem użytkownik wieczysty jako żądający ustalenia i wyciągający dla siebie korzystne skutki prawne jest zobowiązany do wykazania swojej argumentacji. Wobec podstawy ustalania wysokości opłaty za użytkowanie wieczyste, którą jest wartość nieruchomości, w procesie o ustalenie konieczne jest powołanie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy, celem dokonania wyceny nieruchomości. W tym trybie użytkownik wieczysty obciążany jest większymi kosztami, bowiem to jego obciąża zaliczka na biegłego.

Z powyższego wynika, iż zmiana wysokości opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste nie zamyka użytkownikowi drogi do dochodzenia jego praw do ustalenia jej rzeczywistej wartości. Konieczne jest jednak pilnowanie sprawy w zakresie terminów na wszczęcie procedury odwoławczej. Nadto, o ile opłata została ustalona w sposób arbitralny, nawet po niedotrzymaniu wszystkich terminów przez użytkownika, możliwe jest wystąpienie z powództwem o ustalenie. Wówczas jednak należy pamiętać, iż dochodzi do zmiany ciężaru dowodowego, który z organu zostaje przerzucony na użytkownika. 

Paulina Adamczyk
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Czy organ administracji ma obowiązek pouczyć stronę o możliwości zaznajomienia się z materiałami postępowania przed wydaniem decyzji?

Organ administracji powinien poinformować stronę przed wydaniem rozstrzygnięcia sprawy o możliwości zaznajomienia się ze zgromadzonym materiałem oraz wyznaczyć termin na zgłoszenie dodatkowych wniosków. Podstawą prawną w tym zakresie jest art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego, który pełni analogiczną funkcję jak instytucja zaznajomienia z aktami śledztwa przed jego zamknięciem w procedurze karnej. 

Organ administracji powinien bowiem pouczyć stronę o możliwości zapoznania się z aktami sprawy oraz złożenia stanowiska w danym terminie. Zastosowanie art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego nie jest zależne od tego czy sprawa jest wszczęta z urzędu czy też na wniosek oraz czy postępowanie ma charakter jedynie uzupełniający. Do czasu upływu terminu z pouczenia organ nie może wydać decyzji. Sankcją za brak zastosowania art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego przez organ jest możliwość wnoszenia przez stronę o wznowienie postępowania. 

Należy jednak podkreślić, iż wykładnia art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego jest odmienna przy jego zastosowaniu przez organy administracji oraz sądy administracyjne. Organy administracji wskazują na szerokie rozumienie obowiązku z art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego i uznają, iż nawet wiedza organu o znajomości przez stronę akt sprawy go nie wyłącza oraz wskazują, że taka wada postępowania nie może być usunięta przez organ odwoławczy. Sądy administracyjne ograniczają prawo do powołania się przez stronę na naruszenie art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego do konieczności wykazania, iż zaniechanie organu miało wpływ na wykonanie przez stronę oznaczonej czynności procesowej. Ciężar dowodu związku przyczynowego w takim wypadku obciąża stronę. Zatem skuteczność oparcia zarzutu na art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego uzależniona jest od tego do kogo kierowane jest odwołanie, w przypadku skargi do sądów administracyjnych zarzut ten wymaga pełnego uzasadniania i wykazania wpływu zaniechania na treść skarżonej decyzji. 

Paulina Adamczyk 
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

piątek, 2 listopada 2012

Wywłaszczenie pod drogi

Ustawa z dnia 13 października 1998 roku – Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną reguluje nie tylko kwestie związane, jakby sugerował to tytuł, z administracją publiczną, lecz także zawiera jeden bardzo ważny przepis o charakterze wywłaszczeniowym, dość często niestety wykorzystywany przez administrację w sposób instrumentalny, a nawet mający na celu wywłaszczenie z pominięciem prawa do odszkodowania. 

Przyjrzyjmy się najpierw jego brzmieniu w interesującym nas zakresie. I tak, nieruchomości pozostające w dniu 31 grudnia 1998 r. we władaniu Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, nie stanowiące ich własności, a zajęte pod drogi publiczne, z dniem 1 stycznia 1999 r. stają się z mocy prawa własnością Skarbu Państwa lub właściwych jednostek samorządu terytorialnego za odszkodowaniem. Intencją tego przepisu było uporządkowanie sytuacji, gdy na koniec 1998 roku na nieruchomości właściciela de facto znajdowała się droga, choć wcześniej nikt go nie wywłaszczył. 

Wywłaszczenie odbywa się za odszkodowaniem, jednak niestety przepisy o odszkodowaniu są o wiele mniej korzystne w porównaniu z wywłaszczeniem odbywającym się na ogólnych zasadach. Mianowicie, odszkodowanie za wywłaszczone nieruchomości, będzie wypłacane na wniosek właściciela nieruchomości złożony w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia 2005 r. Po upływie tego okresu roszczenie wygasa. Orzecznictwo tu jest niestety całkowicie jednolite – nie ma takiej przyczyny niezłożenia wniosku o odszkodowanie w terminie do końca 2005 roku, która powodowałby, że organ wypłaci nam takie odszkodowanie na podstawie wniosku złożonego później. Nawet zatem jeśli toczyło się postępowanie o wywłaszczenie pod drogę w tym trybie i nie było wiadomo, jak się ono skończy, zapobiegliwy właściciel powinien był złożyć wniosek o odszkodowanie, a organ zawiesić postępowanie odszkodowawcze do czasu ostatecznej decyzji w sprawie wywłaszczenia. Sądy uzasadniają to niejednokrotnie po prostu stwierdzeniem, iż nieznajomość prawa szkodzi. Jest to oczywiście piękna teoria, w którą wierzyć mogą chyba tylko sami prawnicy. Uważna lektura uzasadnień faktycznych szeregu orzeczeń zapadłych na tym tle wskazuje, iż przeciętny obywatel oczekiwał, iż zostanie poinformowany przez organ, że powinien złożyć wniosek o odszkodowanie. Z ustawy nie wynika jednak taki obowiązek dla organu, a sądy przyjmują, że obowiązek informacyjny z art. 9 Kodeksu postępowania administracyjnego obejmuje informowanie o prawach strony tylko w danym postępowaniu, a ponieważ postępowanie odszkodowawcze jest odrębnym postępowaniem od postępowania wywłaszczeniowego, takiego obowiązku zatem nie ma (wyrok WSA w Lublinie, II SA/Lu 237/08) 

Co więcej, przepis ten był kilkakrotnie badany przez Trybunał Konstytucyjny, który uznał, że jest on zgodny zarówno z Konstytucją jak i z międzynarodowymi konwencjami. Nie jest moją rolą krytykowanie tych orzeczeń, jednak Trybunał chyba nie zauważył, że przepis ten może być wykorzystywany instrumentalnie przez organy administracyjne. W jednym z wyroków Trybunał stwierdził, że jeśli organ wszczął postępowanie wywłaszczeniowe, to osoby wywłaszczane miały możliwość złożenia w terminie wniosków o odszkodowanie, a jeśli tego nie poczyniły, to nie wykazały się dbałością o swoje prawa. Ponadto Trybunał wskazał, iż wywłaszczenie na podstawie tego artykułu obejmuje jedynie sytuacje, gdy droga na prywatnej nieruchomości została wybudowana przez końcem 1998 roku, a zatem właściciele mieli świadomość faktycznej utraty swojej nieruchomości (wyrok TK z dnia 15 września 2009 roku, P 33/07). Niestety praktyka poszła w inną stronę i niektóre postępowania wywłaszczeniowe wszczyna się nawet po 2005 roku, gdy właściciel nie ma już szansy na złożenie wniosku o odszkodowanie. Nadto zdarzają się próby wywłaszczenia w tym trybie nieruchomości, które z drogami nie mają nic wspólnego, w skrajnych przypadkach znajdujące się nawet za ogrodzeniem na posesji właściciela, a jako dowód władania nieruchomością organ przedstawia dokumenty dotyczące znajdującej się obok ulicy! Trudno oprzeć się wrażeniu, iż są to działania celowe, gdyż stosując ogólne zasady wywłaszczenia, organ nie uniknąłby zapłaty odszkodowania. A przecież przepis ten, jako regulacja szczególna, winien być interpretowany ściśle (wyrok NSA z dnia 5 kwietnia 2007 roku, I Osk 1746/06). 

Jak się zatem bronić? Przede wszystkim należy sprawdzić, czy wszystkie przesłanki wywłaszczenia zachodzą w naszej sprawie. Po pierwsze najważniejsze jest ustalenie, czy na koniec 1998 roku nasza nieruchomość pozostawała w faktycznym władaniu Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. To władanie musi przejawiać się w konkretnych czynnościach związanych z działaniem zarządcy drogi, takich jak utrzymanie nawierzchni drogi, chodników itd., wykonanie robót inwentaryzacyjnych, robót utrzymaniowych, przygotowujących do zimy itd. (wyrok WSA z dnia 6 sierpnia 2010 roku, I SA/Wa 769/10). Nadto nieruchomość musiała być zajęta pod drogi publiczne, co oznacza, iż winna być zaliczona do odpowiedniej kategorii dróg publicznych przed 1 stycznia 1999 roku (wyrok NSA z dnia 2 czerwca 2011 roku, I OSK 1124/10). Przykładowo w przypadku dróg gminnych organ powinien przedstawić uchwałę wojewódzkiej rady narodowej. Po trzecie, droga ta musi istnieć faktycznie, a nie tylko na mapie. Tymczasem często organ nie udowadnia, że akurat nasza działka w części lub w całości została faktycznie zajęta pod drogę. W razie sporu niezbędnymi dowodami, które organ, co podkreślam, z własnej inicjatywy, powinien przeprowadzić, są na pewno oględziny czy dowód z ekspertyzy biegłego geodety. Walczmy zatem już na etapie procedury administracyjnej, wykorzystajmy wszystkie instancje odwoławcze, gdyż możemy utracić część nieruchomości bez odszkodowania. Nawet jednak gdy zarzuciliśmy sprawę na pewnym etapie, może nie być za późno do żądania uznania decyzji za nieważną w świetle art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego, ew. wydaną z rażącym naruszeniem prawa, co otworzy nam drogę do dochodzenia odszkodowania z tego tytułu. 

Jeśli chodzi o same odszkodowanie, to jest ono wypłacane według zasad i trybu określonego w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami, przy czym podstawę do ustalenia wysokości odszkodowania stanowi wartość rynkowa nieruchomości według stanu z dnia wejścia w życie ustawy, jednak nie uwzględnia się wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego trwałymi nakładami poczynionymi po utracie przez osobę uprawnioną prawa do władania gruntem. W praktyce wysokość odszkodowania będzie ustalał biegły rzeczoznawca. 

Wywiad w sprawie wywłaszczeń pod drogi można przeczytać w Rzeczpospolitej (kliknij tutaj). 

Aleksandra Dalecka 
adwokat 
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

środa, 24 października 2012

Przyczyny nieważności decyzji administracyjnej. Jak i kiedy można dochodzić jej unieważnienia?

Przede wszystkim stwierdzenie nieważności decyzji może się dokonać nawet wtedy, gdy się od niej nie odwoływaliśmy, bądź gdy nasze odwołanie nie zostało uwzględnione. Aby jednak można było żądać stwierdzenia nieważności decyzji, musi być ona obarczona przynajmniej jedną z następujących wad: 

1) decyzja została wydana z naruszeniem przepisów o właściwości, 
2) decyzja wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, 
3) decyzja dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną, 
4) decyzja została skierowana do osoby nie będącej stroną w sprawie, 
5) decyzja była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały, 
6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą, 
7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa. 

Najczęściej w praktyce zainteresowani powołują się na wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Podkreślam, iż nie każde naruszenie prawa może być przyczynkiem do stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, ale tylko rażące, a więc przede wszystkim ewidentne. Jest to kategoria ocenna, a zatem daje możliwość stronie doboru argumentów, celem przekonania organu, iż naruszenie miało taki właśnie charakter. Warto zatem treść takiego pisma skonsultować z prawnikiem. Nadto w przypadku rażącego naruszenia prawa nie ma limitów czasowych, do których można żądać stwierdzenia nieważności decyzji, co jest ważne, gdyż w przypadku przyczyn wskazanych w pkt 3, 4 i 7 powyżej nie będzie można stwierdzić nieważności, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne. 

Choć organ może stwierdzić nieważność decyzji administracyjnej z urzędu, najczęściej takie postępowanie inicjowane jest na żądanie strony. W żądaniu należy uzasadnić, dlaczego w naszej ocenie decyzja jest nieważna. Sprawą będzie zajmować się organ wyższego stopnia, nad organem, który wydał decyzję, a gdy decyzja wydana została przez ministra lub samorządowe kolegium odwoławcze - ten organ. 

Jeśli organ nie może stwierdzić nieważności decyzji, gdyż upłynęło już 10 lat od jej wydania (a przyczyną unieważnienia jest przyczyna wskazana w pkt 3, 4 lub 7) lub decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne, wówczas organ ograniczy się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie stwierdził nieważności decyzji. 

Aleksandra Dalecka 
adwokat 

czwartek, 4 października 2012

Odszkodowanie od Skarbu Państwa z tytułu pozbawienia własności lasów - część II

W poprzednim poście (kilknij tutaj) omawialiśmy kwestię nieuregulowania przez ustawodawcę odszkodowań za utracone lasy. Wspomnieliśmy, że nowe orzecznictwo Sądu Najwyższego napawa otuchą, że jednak uzyskanie odszkodowań będzie możliwe. 

Na wstępie należy zaznaczyć, iż w sprawach tego typu formułowane bywa roszczenie ewentualne zapłaty odszkodowania przez Skarb Państwa za szkodę wyrządzoną poprzez niewydane aktu normatywnego, którego obowiązek wydania reguluje ustawa. Sąd Najwyższy w jednym z jednym z ostatnich orzeczeń badał, czy rzeczywiście z art. 7 Ustawy wynika bezwzględny obowiązek wydania przez ustawodawcę przepisów, które regulowałyby precyzyjnie kwestię wspomnianej powyżej rekompensaty oraz zasad jej przyznawania. Według Sądu Najwyższego zastosowana w tym przypadku wykładnia językowa nie przynosi oczekiwanych rezultatów, gdyż wówczas przepis art. 7 Ustawy miałby charakter jedynie wirtualny, a możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu pozbawienia własności lasów byłaby tylko teoretyczna. Dlatego też w wyroku z dnia 29 czerwca 2012 roku Sąd Najwyższy zaaprobował bardziej elastyczne stanowisko w tej kwestii: „W tej sytuacji istnieje wręcz konieczność posłużenia się wykładnią funkcjonalną i celowościową. Skoro więc celem ustawodawcy było przyznanie zaspokojenia, w formie wypłaty rekompensat, roszczeń określonych osób fizycznych z tytułu wskazanego w art. 7 ustawy, a sam tryb wypłaty rekompensat ustawodawca pozostawił do uregulowania w odrębnych przepisach, to należy uznać, że wydanie tych odrębnych przepisów było zastrzeżonym w art. 7 ustawy obowiązkiem ustawodawcy, a nie tylko przewidywaniem możliwości ich wydania, czy też - jak określił to Sąd Apelacyjny - deklaracją ich wydania.” (sygn. akt: I CSK 547/11). 

Taki pogląd Sądu Najwyższego, pomimo że również odrzuca możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu utraty własności terenów leśnych opieranych na podstawie art. 7 Ustawy, to jednak pozostawia pewnego rodzaju furtkę co do stwierdzenia odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa właśnie z tytułu zaniedbań legislacyjnych, opartą na poprzednim brzmieniu 
art. 417 Kodeksu cywilnego. Pomimo tego z bardziej daleko idącymi wnioskami w tym zakresie warto wstrzymać się do momentu wydania pierwszych prawomocnych wyroków zasadzających w takich sprawach. 

Artur Stosio 
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

czwartek, 30 sierpnia 2012

Czy mogę nieodbierać korespondencji sądowej? Jakie są tego konsekwencje?

Doręczenie korespondencji przez sąd lub organy administracji ma szczególne znaczenie dla stron postępowań sądowych i administracyjnych. Doręczenie bowiem wyznacza początek biegu licznych terminów, których niedochowanie może spowodować niekorzystne skutki dla strony. Ważne jest zatem, aby znać zasady związane z doręczeniami oraz pilnować terminu otrzymania pism sadowych, z uwagi na fakt, iż wyznaczają one datę zaskarżenia orzeczenia lub uzupełnienia wniosku lub pozwu. Przekroczenie terminu sądowego przez stronę, w przypadku tzw. terminów zawitych, powoduje bezskuteczność dokonanych czynności. 

Podkreślić należy, iż termin doręczenia w przepisach procedury sądowej jest rozumiany dużo szerzej niż wynika to z jego potocznego użycia. Korespondencja z sądu zawsze ma charakter polecony, a zatem zasadniczo niezbędny jest jej odbiór bezpośrednio od listonosza z potwierdzeniem odbioru korespondencji. 

W przypadku, gdy adresat nie zostanie zastany w domu oraz nie ma innych osób domowników, sąsiadów, którzy mogliby odebrać korespondencję, przesyłka zostaje awizowana, o czym adresat zostaje zawiadomiony pisemnie. Na odbiór awizowanej przesyłki adresat ma 14 dni od dnia jej pierwotnej próby doręczenia. W tym okresie poczta pozostawia adresatowi powtórne zawiadomienie o konieczności odebrania przesłanki. Podkreślić należy, iż po upływie terminu do odbioru przesyłki awizowanej, pismo takie zostaje odesłane do nadawcy, jednak w przypadku korespondencji sądowej istnieje domniemanie, iż przesyłka taka została odebrana przez adresata. Analogiczny skutek wywiera również pismo, którego strona odmówiła przyjęcia i została uczyniona adnotacja o tym fakcie na piśmie. W takiej sytuacji sąd będzie traktować pismo jako odebrane np. płynąć będą terminu sądowe itd. 

Ponadto wskazać należy, iż strona postępowania sądowego jest zobowiązana do podania przy pierwszej czynności swojego adresu do korespondencji oraz aktualizacji przedmiotowego adresu w toku postępowania. Zaniechanie przez stronę do podania nowego adresu skutkuje, iż pisma doręczone na podany pierwotnie adres są uznawane za skutecznie doręczone. 

Odbiór korespondencji sądowej jest zatem bardzo ważny. Należy przy tym pamiętać, iż ustawodawca wprowadził liczne domniemania, wskazujące na uznanie doręczenia za skuteczne, pomimo braku fizycznego odbioru przesyłki z sądu. Nieodbieranie korespondencji z sądu zatem nie jest sposobem na podejmowanie czynności w postępowaniu sądowym. Z reguły bowiem doręczenie i tak zostanie uznane za skuteczne, co spowoduje, iż rozpoczną bieg terminu na uzupełnienie pisma, udzielenie odpowiedzi lub zaskarżenie orzeczenia. Upływ tych terminów spowoduje utratę dla strony możliwości podjęcia skutecznie oznaczonej czynności. Ewentualny wniosek o przywrócenie terminu, w przypadku braku odbioru korespondencji z własnej winy strony, również nie zostanie uwzględniony przez sąd. Sprawa zatem przez brak odbioru korespondencji może zakończyć się dla strony niekorzystnie. 

Paulina Adamczyk 
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Przewlekłość postępowania – co zrobić gdy urząd przewleka wydanie decyzji w nieskończoność?

Podkreślić należy, iż zgodnie z art. 33 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego organy administracji powinny załatwić sprawę bez zbędnej zwłoki. Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Wskazać należy, iż są to jednak terminy instrukcyjne, których przekroczenie przez organ zasadniczo nie rodzi negatywnych konsekwencji. O każdym przedłużeniu terminu załatwienia sprawy oraz jego przyczynie strona powinna być przez organ informowana oraz powinien zostać wskazany nowy termin na wydanie rozstrzygnięcia (art. 36 kodeksu postępowania administracyjnego). 

Również ogólne zasady postępowania podkreślają zasadę szybkości, zgodnie z którą postępowanie powinno być prowadzone wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień, powinny być załatwione niezwłocznie (art. 12 kodeksu postępowania administracyjnego). 

Z uwagi na prymat zasady szybkości i terminowości ustawodawca wprowadził instytucje dyscyplinujące zarówno urzędnika, zajmującego się sprawą, jak również organ przed nadmiernym przewlekaniem postępowania. 

Pracownik organu administracji publicznej, który z nieuzasadnionych przyczyn nie załatwił sprawy w terminie lub nie dopełnił obowiązku poinformowania o przekroczeniu terminu i jego przyczynie albo nie załatwił sprawy w dodatkowym terminie podlega odpowiedzialności porządkowej lub dyscyplinarnej albo innej odpowiedzialności przewidzianej w przepisach prawa. 

Zgodnie z art. 277 kodeksu postępowania administracyjnego na zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw możliwe jest złożenie skargi. Skargę składa się do organu wyższego stopnia. Nawet, o ile zostanie złożona do niewłaściwego organu, jest on w terminie 14 dni zobowiązany do jej przekazania do organu właściwego. Skarga powinna zostać rozpatrzona bez zbędnej zwłoki, nie później niż terminie 1 miesiąca. 

Nadto zgodnie z art. 3 § 2 pkt. 8 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi z dnia 30 sierpnia 2002 roku (Dz. U. 2012 r. poz. 270 z zm.) („Ustawa”) sądy administracyjne są powołane do rozpoznawania skarg na bezczynność organów oraz przewlekłość postępowania administracyjnego. 

Zgodnie z art. 52 § 4 w/w Ustawy skargę na przewlekłość postępowania administracyjnego składa się po uprzednim wezwaniu organu do usunięcia naruszenia prawa i wyznaczeniu organowi 14 dni na usunięcie naruszenia. W takim przypadku skargę wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia odpowiedzi organu na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, a jeżeli organ nie udzielił odpowiedzi na wezwanie, w terminie sześćdziesięciu dni od dnia wniesienia wezwania o usunięcie naruszenia prawa. Skarga powinna czynić zadość wymaganiom pisma w postępowaniu sądowym, a ponadto zawierać:1) wskazanie zaskarżonej decyzji, postanowienia, innego aktu lub czynności; 2) oznaczenie organu, którego działania, bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania skarga dotyczy; 3) określenie naruszenia prawa lub interesu prawnego. Skarga podlega wpisowi w kwocie 100,00 zł, który musi uiścić wnoszący skargę. Skarga wnoszona jest do właściwego dla obszaru działania organu - wojewódzkiego sądu administracyjnego za pośrednictwem organu, którego dotyczy skarga na przewlekłość. 

Organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania zaskarżono, może w zakresie swojej właściwości uwzględnić skargę w całości do dnia rozpoczęcia rozprawy. Uwzględniając skargę, organ stwierdza jednocześnie, czy działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce bez podstawy prawnej albo z rażącym naruszeniem prawa. Organ przekazuje skargę do sądu wraz z aktami sprawy. W przypadku braku terminowego przekazania skargi można złożyć wniosek o obciążenie organu grzywną. W razie niewykonania wyroku uwzględniającego skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania oraz w razie bezczynności organu lub przewlekłego prowadzenia postępowania po wyroku uchylającym lub stwierdzającym nieważność aktu lub czynności strona, po uprzednim pisemnym wezwaniu właściwego organu do wykonania wyroku lub załatwienia sprawy, może wnieść skargę w tym przedmiocie, żądając wymierzenia temu organowi grzywny. Wniosek o grzywnę od lipca 2011 roku może być również zawarty w skardze na przewlekłość postępowania. Grzywnę wymierza się do wysokości dziesięciokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w roku poprzednim, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. 

Zasądzenie grzywny na rzecz organu ma również znaczenie dla urzędnika zajmującego się sprawą. Okoliczność ta bowiem wpływa na ocenę okresową pracownika, której podlegają corocznie zarówno pracownicy samorządowi, jak również pracownicy służby cywilnej. 

Paulina Adamczyk 
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

poniedziałek, 14 maja 2012

Dostęp do akt w postępowaniu administracyjnym

Zgodnie z art. 10 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego („k.p.a.”) organ administracji publicznej obowiązany jest zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. 

Artykuł ten kreuje niejako dwa uprawnienia strony w postępowaniu administracyjnym: prawo do czynnego udziału w każdym stadium postępowania oraz prawo do wypowiadania się co do zebranych dowodów oraz zgłoszonych żądań. 

Organ administracyjny może odstąpić od powyższej zasady jedynie w przypadku gdy załatwienie sprawy nie cierpi zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną. 

Przejawem czynnego udziału strony w postępowaniu jest możliwość wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów, która wynika z art. 73 § 1 k.p.a. Przy czym stronie przysługuje prawo zaznajomienia się z wszystkimi materiałami znajdującymi się w aktach sprawy, bez względu na to czy zostały one zakwalifikowane przez organ jako dowód. Jednakże strona która żąda uwierzytelnienia odpisów lub kopii akt sprawy bądź wydania jej z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów, musi, zgodnie z 73 § 2 k.p.a., wykazać swój ważny interes w uzyskaniu takiego dokumentu. 

W świetle art. 74 k.p.a. odmowa dostępu do akt dla strony możliwa jest jedynie w przypadku akt sprawy zawierających informacje niejawne o klauzuli tajności "tajne" lub "ściśle tajne" oraz innych akt, które organ administracji publicznej wyłączy ze względu na ważny interes państwowy. Odmowa wglądu do akt następuje w drodze postanowienia, na które stronie przysługuje zażalenie. 

Artur Stosio 
prawnik
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl