Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Umowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Umowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2020

Siła wyższa i jej skutki dla umów w dobie epidemii koronawirusa

Aktualna sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2 i związanej z nim choroby COVID-19, w tym funkcjonowanie nadal wielu ograniczeń nie tylko w życiu codziennym obywateli, ale także w funkcjonowaniu podmiotów w obrocie gospodarczym, niesie za sobą coraz dalej idące skutki m.in. w obszarze istniejących zobowiązań. Zaprezentujemy Państwu cykl artykułów dotyczących działań w sytuacji, gdy dany podmiot nie ma możliwości realizowania swoich zobowiązań. 



Przy wykonywaniu zobowiązań obowiązuje generalna zasada pacta sunt servanda, oznaczająca obowiązek dotrzymywania umów. Jednakże obecne okoliczności mają charakter nadzwyczajny, przez co strony zobowiązań mogą powoływać się na zaistniałe zmiany celem odmiennego ukształtowania zobowiązań. Należy pamiętać, że strony często określają w ramach stosunku zobowiązaniowego możliwość m.in. odstąpienia od umowy, wypowiedzenia umowy czy też odstępstw od przyjętego systemu płatności, w przypadku zaistnienia określonych w umowie zdarzeń.  Praktyka powyższa odnosi się także do samego pojęcia siły wyższej, która często jest definiowana przez strony w treści zawieranej umowy, poprzez katalog otwartylub zamknięty zdarzeń uznanych przez strony za siłę wyższą.

W związku z kwalifikowaniem stanu epidemii jako siły wyżej w rozumieniu prawa cywilnego, w obecnej sytuacji istnieje możliwość powołania się strony umowy na zaistnienie siły wyższej. Pamiętać jednak należy, że to na osobie powołującej się na siłę wyższą spoczywa ciężar udowodnienia  bezpośredniego związku między siłą wyższą a niewykonaniem zobowiązania. Celem oceny możliwych rozwiązań, należy przede wszystkim dokonać analizy wiążącej umowy i w tym zakresie warto skorzystać z pomocy profesjonalisty. Kancelaria zajmuje się zagadnieniami tego typu. 

W prawie cywilnym siła wyższa rozumiana jest jako zdarzenie zewnętrzne, które jest niemożliwe lub prawie niemożliwe do przewidzenia, a którego skutkom nie można zapobiec. Zatem pojęcie siły wyższej składa się z trzech elementów, które muszą być spełnione łącznie. W przypadku braku określenia siły wyższej w umowie, zastosowanie ma pojęcie siły wyższej, sformułowane przez orzecznictwo i doktrynę, gdyż kodeks cywilny nie definiuje tej instytucji.

Co ważne jednak, możemy powoływać się na istnienie siły wyższej jeżeli wykażemy  bezpośredni związek pomiędzy niewykonaniem danego zobowiązania a  siłą wyższą. Siła wyższa będąc zdarzeniem zewnętrznym, przypadkowym dla strony, na które nie ma ona wpływu, stanowi jedną z przesłanek egzoneracyjnych. Oznacza to, iż w przypadku zaistnienia siły wyższej, a następnie powołania się na nią przez stronę umowy, dochodzi do zwolnienia z odpowiedzialności przewidzianej w art. 471 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.), przewidującego odpowiedzialność za niewykonanie zobowiązania. 

Zatem wystąpienie siły wyższej zwalnia z odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania, jednak każdorazowo należy wykazać, że to właśnie wystąpienie siły wyższej uniemożliwiło wykonanie zobowiązania i to na jej skutek doszło do niewykonania umowy, czyli chodzi o związek przyczynowo-skutkowy między siłą wyższą a niewykonaniem zobowiązania.

Powyższe będzie miało także zastosowanie do kary umownej, która stanowi odszkodowanie za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. W przypadku zaistnienia siły wyższej, dochodzi do zwolnienia na mocy art. 471 k.c. z odpowiedzialności odszkodowawczej także w zakresie postanowień kary umownej, przy spełnieniu warunków opisanych powyżej.

Anna Dudkiewicz
prawnik
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Jak się zabezpieczyć w umowie najmu powierzchni komercyjnych?

Umowy najmu powierzchni w centrach handlowych czy w powierzchniach dostępnych dla prowadzenia działalności gospodarczej rządzą się niejako swoimi standardami. Choć nie ma bowiem specjalnej regulacji najmów tego typu, to jednak w praktyce, bazując najczęściej na zachodnich wzorcach umów, wykształciły się typowe postanowienia kontraktowe, które mają na celu przede wszystkim zabezpieczenie interesów najemcy.

De facto, w umowie o najem komercyjny strony mogą zatem zawrzeć explicite postanowienia mające na celu zabezpieczenie zawieranego stosunku cywilnoprawnego bądź też korzystać z bezpośrednio z uprawnień wskazanych przez ustawodawcę w Kodeksie cywilnym. Jako za swego rodzaju zabezpieczenie uznaje się:

1) spisanie protokołu zdawczego w chwili wydawania lokalu najemcy przez wynajmującego, który umożliwia spisanie i potwierdzenie przez strony w drodze podpisu opisanego aktualnego stanu fizycznego lokalu, jego wyposażenia;

2) zastrzeżenie kaucji pieniężnej, która stanowi zabezpieczenie dla wynajmującego na wypadek doznania uszczerbku w swoim majątku związanego z zawartą umową najmu komercyjnego. Kaucja stanowi chyba najpowszechniejszy środek zabezpieczenia stosowany przez wynajmujących, również w przypadku innych rodzajów najmu. Instytucja kaucji uregulowana została przez ustawodawcę w ustawie o ochronie praw lokatorów w art. 6, co ważne nie może ona przekroczyć wartości dwunastu czynszów miesięcznych za dany lokal oraz ma charakter zwrotny, więc w przypadku braku naruszeń postanowień umowy w zakresie płatności czy też zachowaniu stanu lokalu, najemca ma prawo żądania zwrotu zapłaconej kaucji.

3) zastrzeżenie wymogu uzyskania gwarancji bankowej jako zabezpieczenia celem gwarancji terminowego dokonywania wszystkich płatności wynikających z zawieranej przez strony umowy najmu. Gwarancja bankowa jest zadeklarowaną przez bank najemcy gotowością do zapłacenia na pierwsze żądanie i bez rozstrzygania protestów kwoty wnioskowanej przez beneficjenta, czyli w zaistniałych okolicznościach będzie to wynajmujący (art. 81 prawa bankowego). Nabiera ona na znaczeniu w obrocie gospodarczym, a szczególnie gdy jedną ze stron zawieranej umowy jest osoba prowadząca działalność gospodarczą. Wysokość gwarancji bankowej może zostać ustalona dowolnie. Najczęściej w praktyce wynajmujący żądają od najemcy ustanowienia gwarancji bankowej w wysokości równowartości opłat miesięcznych za okres trzech miesięcy (lub więcej) wraz z podatkiem VAT powiększonych dodatkowo o 3-miesięczne opłaty administracyjne i przewidywane opłaty eksploatacyjne w kwocie brutto.

4) zastrzeżenie w umowie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania wynikającego z zawartej umowy najmu, w wyniku którego wynajmujący będzie mógł dochodzić od najemcy zapłaty kary umownej w kwocie określonej w umowie, bez względu na to czy poniósł szkodę. Co jednak istotne, kara umowna może być zastrzeżona jedynie w przypadku dochodzenia zobowiązań niepieniężnych, a co za tym idzie, wynajmujący nie może żądać zapłaty kary umownej od najemcy w przypadku nieterminowego opłacania należności wynikającej z opłaty czynszu za najem lokalu. Jednakże wynajmujący może zastrzec w umowie karę umowną co do obowiązku najemcy do zwrotu lokalu w stanie niepogorszonym (za opóźnienie wydania), z uwzględnieniem normalnego używania lokalu. W zakresie wykonania takiego uprawnienia pomocny może się okazać sporządzony przed wydaniem lokalu protokół zdawczy.

5) wystawienie przez najemcę dla wynajmującego weksla. W przypadku umowy najmu najczęściej jest to weksel in blanco, czyli weksel który w swej treści posiada wymagane składniki by był ważny, w tym jest m.in. podpisany, natomiast suma wekslowa uzupełniona zostaje później niż w chwili jego wypełnienia. Należy jednak pamiętać, że w przypadku weksla in blanco powinna zostać sporządzona deklaracja wekslowa przez wystawcę weksla, w tym przypadku najemcę, w której określona powinna zostać swoista instrukcja uzupełnienia weksla w przypadku naruszeń postanowień umowy ze strony najemcy.

6) dokonanie poręczenia tj. umowy między wynajmującym a poręczycielem (osobą trzecią), który zobowiązuje się do ponoszenia odpowiedzialności za zobowiązania najemcy wynikające z umowy najmu. Ważne jednak jest by doszło do oceny poręczyciela ze względu na jego bieżącą płynność finansową, a także wskazanie dokładne w umowie poręczenia wysokości kwoty do jakiej poręczenie jest dokonywane oraz termin do, którego poręczyciel zobowiązuje się poręczać za najemcę.

7) dobrowolne poddanie się egzekucji (tzw. trzy siódemki) przez najemcę, zawarte w akcie notarialnym, na wypadek obowiązku zapłaty określonej kwoty pieniężnej na rzecz wynajmującego. Wspomniany akt notarialny powinien wówczas zawierać takie elementy jak wskazanie warunków, po spełnieniu których wynajmujący może wystąpić z danym aktem notarialnym do sądu w wnioskiem o nadanie mu klauzuli wykonalności oraz termin, w którym może to zrobić. Wraz z uzyskaniem nadmienionej klauzuli wykonalności, dokument stanie się tytułem wykonawczy, mogącym stanowić podstawę wszczęcia i prowadzenia postępowania egzekucyjnego przeciwko dłużnikowi, którym w danej sytuacji byłby najemca.

8) ustawowe prawo zastawu wynikające z art. 686 kodeksu cywilnego, jakie uzyskuje wynajmujący na rzeczach wniesionych do wynajmowanego lokalu. Jest to zabezpieczenie, które może umożliwić wynajmującemu zagwarantowanie płynności w uiszczaniu czynszu i bieżących opłat związanych z eksploatacją lokalu. Jednakże w praktyce często rzeczy znajdujące się w lokalu w chwili skorzystania z tego uprawnienia są niewielkiej wartości, przez co zabezpieczenie w efekcie może nie przynieść zakresu niezbędnego do zaspokojenia należności.

9) uprawnienie wynajmującego do podniesienia opłaty czynszu, które dokonuje uprawniony przez wypowiedzenie dotychczasowej kwoty czynszu. Zastrzeżenie takie może zostać zawarte w umowie, jednakże nie musi, gdyż jego regulacja wprost wynika z art. 685(1) Kodeksu cywilnego, który co ważne, przewiduje, że do wypowiedzenia może dojść najpóźniej na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego. Wskazany zatem został przez ustawodawcę termin minimalny do zachowania w przypadku skorzystania przez wynajmującego z tego uprawnienia.

10) wymóg zgody wynajmującego na udostępnienie lokalu, w całości lub w części, do bezpłatnego używania bądź najmu. Jest to zastrzeżenie wynikające wprost z kodeksu cywilnego, z art. 6882 kodeksu cywilnego, które uznawane jest w praktyce za standardowy zapis umowy najmu.

Tak kształtujące się zabezpieczenia w zakresie wykonywania obowiązków przez najemcę dają możliwość szerokiego zabezpieczenia swoich interesów przez wynajmującego. Przedstawiony przeze mnie katalog swoistych zabezpieczeń interesów wynajmującego na pewno nie jest zamknięty, stosowane są jeszcze inne zapisy. Na pewno jednak ma charakter standardowy, a zatem żądanie takich zapisów po stronie wynajmującego w umowie najmu nie powinno raczej zaskoczyć i zdziwić najemcę.

Anna Dudkiewicz
prawnik
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

wtorek, 1 sierpnia 2017

Jak zawrzeć umowę (najmu) ze spółką cywilną?

Spółka cywilna jest to umowa cywilnoprawna, uregulowana w kodeksie cywilny, nie będąca spółką w rozumieniu przepisów kodeksu spółek handlowych. Zgodnie z dyspozycją art. 860 k.c. § 1 przez umowę spółki wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego przez działanie w sposób oznaczony, w szczególności przez wniesienie wkładów. Sama spółka nie posiada osobowości prawnej, przez co nie może być podmiotem praw i obowiązków, nie może zawierać zobowiązań i być pozywana. Powyżej wymienione atrybuty prawne posiadają wspólnicy spółki cywilnej.

Spółka cywilna jest szczególnego rodzaju umową, gdyż to jej wspólnicy w sposób nieograniczony ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania spółki, która ma charakter solidarny. W przypadku zawierania umowy ze spółką cywilną, stroną takiej umowy nie będzie sama spółka lecz jej wspólnicy. W związku z tym w komparycji umowy nie zostanie wpisana firma spółki wraz z określeniem jej formy prawnej, ale wspólnicy wraz z zaznaczeniem, iż są oni wspólnikami spółki cywilnej XY.

Przez umowę spółki cywilnej wspólnicy tejże zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego, w wyniku czego często sami posiadają działalność gospodarczą. Wówczas oznaczenie działalności gospodarczej w treści umowy również może mieć miejsce. Dzięki wpisaniu numeru NIP, REGON czy PESEL druga strona umowy zabezpiecza się, na wypadek konieczności dochodzenia roszczeń przeciwko wspólnikom, których dokładne oznaczenie może znacznie to ułatwić.

Sama spółka cywilna, choć nie podlega obowiązkowi rejestracji w KRS, jak ma to miejsce w przypadku spółek prawa handlowego, to jednak podlega rejestracji w CEiDG, posiada także numer REGON oraz NIP. To świadczy o tym, iż mimo braku osobowości prawnej, spółka cywilna jest uczestnikiem obrotu gospodarczego.

W związku z obowiązkami przewidzianymi w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej w odniesieniu do przedsiębiorców, za których ustawa zgodnie z art. 4 ust. 2 uznaje także wspólników spółki cywilnej, sama spółka może w związku z prowadzoną przez jej wspólników działalnością gospodarczą wystawiać faktury. Wynika to również z uznania, iż spółka cywilna jest podatnikiem podatku od towarów i usług, a jak stwierdził w 2015 roku NSA, spółka cywilna jest również podatnikiem według przepisów akcyzowych (por. uchwałę składu 7 sędziów NSA z 14 grudnia 2015 r., I GPS 1/15).

W przypadku zawierania umowy najmu, ważną kwestią jest zgodnie z powyższym, iż wynajmującym będą wspólnicy, a nie sama spółka, która nie posiada osobowości prawnej, przez co nie może być stroną zobowiązania. Co istotne jednak, należy wskazać, że podane osoby są wspólnikami określonej spółki cywilnej, co umożliwi dokonywanie rozliczeń z tego tytułu przez samą spółkę. Sam tytuł prawny do lokalu objętego umową najmu powinien opiewać na wspólników spółki cywilnej, gdyż spółka cywilna nie może być podmiotem posiadającym prawo własności. W przypadku wniesienia przez wspólnika wkładu w postaci prawa własności skutkuje to przejściem własności przedmiotu wkładu także na pozostałych wspólników, przez co wspólnik wnoszący wkład nie jest już jego wyłącznym właścicielem, a staje się współuprawnionym wraz z pozostałymi wspólnikami.

Zawierając umowę ze spółką cywilną, roztropnym i pożądanym działaniem jest zebranie wiadomości
w zakresie wszystkich wspólników spółki cywilnej jak i samej umowy spółki cywilnej. Należy pamiętać, że do reprezentacji spółki cywilnej mogą być uprawnieni wszyscy wspólnicy, ale postanowienia samej umowy mogą również to ograniczać poprzez wskazanie wybranych/wybranego wspólników/wspólnika jako uprawnionego do reprezentowania spółki, a więc m.in. zaciągania zobowiązań w imieniu spółki, a dokładnie mówiąc wspólników spółki. W obrocie gospodarczy można zauważyć praktykę żądania przedstawienia umowy spółki przed zawarciem danej umowy celem umożliwienia zapoznania się z jej treścią przez drugą stronę, a także załączanie w formie jednego z załączników zawieranej umowy właśnie umowy spółki cywilnej. Umożliwia to swego rodzaju gwarancję co do zapisów umowy spółki czy wspólników ją zawierających, ale także zabezpieczenie w postaci danych jakie wspólnicy podali w umowie spółki cywilnej w celu identyfikacji swoich osób czy prowadzonych przez siebie działalności gospodarczych.

Podsumowując, spółka cywilna pomimo braku osobowości prawnej uznawana jest jako uczestnik obrotu gospodarczego, z wyraźnym akceptem silnego związku ze wspólnikami takiej spółki i ich bardzo szerokiej odpowiedzialności. Sama spółka cywilna nie jest nigdy podmiotem będącym stroną umowy, jednakże podmiotami takimi są właśnie jej wspólnicy.

Anna Dudkiewicz
prawnik
Zdanowicz i Wspólnicy
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

piątek, 7 kwietnia 2017

Licencja czy przeniesienie praw autorskich?

Utarło się przekonanie, że najlepszym rozwiązaniem dla osoby zainteresowanej cudzym utworem jest nabycie praw autorskich. Należy jednak mieć zawsze na uwadze kilka kwestii, których wyjaśnienie wymaga spojrzenia na przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 roku. 

Ważne jest zrozumienie, co kryje się pod pojęciami umowy przeniesienia praw autorskich i umowy licencyjnej. Jak sama nazwa wskazuje, w przypadku zawarcia pierwszej, prawa autorskie, ale tylko majątkowe, przechodzą na nabywcę, zaś w przypadku drugiej, licencjobiorca nabywa od twórcy utworu prawo do korzystania z utworu w zakresie określonym w umowie. Licencja może mieć charakter wyłączny, tj. wówczas tylko licencjobiorca może korzystać z utworu w zakresie ustalonym w licencji, jak i niewyłączny, wówczas twórca utworu będzie mógł udzielać licencji także innym podmiotom na tych samych polach eksploatacji. Czasem mowa jest także o licencji wyłącznej właściwej, tj. takiej, która wyłącza z korzystania z utworu także samego twórcę. O ile licencja niewyłączna przy utworach robionych na zamówienie z reguły nie jest atrakcyjna dla zamawiającego utwór, o tyle licencja wyłączna, zwłaszcza właściwa, może być tak skonstruowana, że de facto nie będzie dawała o wiele gorszej ochrony nabywcy niż zawarcie umowy o przejście własności majątkowych praw autorskich, a może być łatwiejsza do wynegocjowania. 

Na jakie kwestie warto zwrócić zatem uwagę, chcąc uzyskać jak najlepszą ochronę w ramach licencji wyłącznej?

Po pierwsze na precyzyjne określenie pól eksploatacji, czyli sposobu, w jaki będziemy z utworu korzystać. Po drugie ustalmy czas trwania licencji - ustawowo jest to pięć lat, możemy jednak ten okres wydłużyć. Po trzecie ustalmy, czy twórca może sam korzystać z utworu – nie ma to sensu, gdy np. chcemy mieć wyłączność publikacji na stronie internetowej danego zdjęcia. Po czwarte umowa licencji wyłącznej pod rygorem nieważności musi być zawarta w formie pisemnej, co oznacza, że brak takiej formy powoduje, że do udzielenia licencji nie dochodzi. Po piąte, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, licencjobiorca nie może upoważnić innej osoby do korzystania z utworu w zakresie uzyskanej licencji oraz jeżeli umowa nie stanowi inaczej, uprawniony z licencji wyłącznej może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, w zakresie objętym umową licencyjną. Uregulujmy zatem te kwestie zgodnie z naszymi wyobrażeniami w umowie, gdyż inaczej w grę wejdzie zastosowanie rozwiązań z ustawy. Po szóste, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, a licencji udzielono na czas nieoznaczony, twórca może ją wypowiedzieć z zachowaniem terminów umownych, a w ich braku na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego. Licencję udzieloną na okres dłuższy niż pięć lat uważa się, po upływie tego terminu, za udzieloną na czas nieoznaczony. Jeśli np. w ramach licencji chcemy korzystać w firmie z dedykowanego nam oprogramowania komputerowego, wypowiedzenie umowy nawet na rok naprzód przez licencjodawcę może całkowicie sparaliżować funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Takie sytuacje trzeba przewidzieć i należy im zapobiegać, gdyż termin wypowiedzenia można przedłużyć w umowie.

Zauważmy, że przepisy o czasie trwania licencji i jej wypowiadaniu budzą kontrowersje. Wypowiedział się nawet w tym zakresie Sąd Najwyższy, stwierdzając, że przepis art. 66 ust. 2 ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, o wygaśnięciu umowy licencyjnej po upływie pięciu lat, nie ma zastosowania ani do umowy zawartej na czas nieoznaczony, ani do umowy na czas przekraczający pięć lat. Z kolei zawarte w art. 68 ust. 2 stwierdzenie, iż licencję udzieloną na okres dłuższy niż lat pięć uważa się, po upływie tego terminu, za udzieloną na czas nieoznaczony, należy traktować jako odesłanie do przewidzianego w ustępie pierwszym tego przepisu rocznego terminu wypowiedzenia takiej umowy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2004 roku, sygn. akt II CK 51/04).

Przeniesienie praw autorskich też nie daje nam pełnej swobody korzystania z utworu. Jak już wspominałam, przenoszone są wyłącznie prawa majątkowe, a nie osobista więź twórcy z utworem, czyli tzw. autorskie prawa osobiste. Jeśli zatem nie zapewnimy sobie w umowie, iż twórca pewnych uprawnień nie będzie względem utworu wykonywać, możemy mieć problem np. ze zmianą utworu i dostosowaniem go do naszych potrzeb w przyszłości (np. projekt fasady budynku, gdzie w braku stosownych zapisów umowy będziemy zmuszeni każdorazowo prosić twórcę projektu o zgody na zmianę zrealizowanego zamierzenia architektonicznego, przy czym z pewnością ją uzyskamy, ale nie za dramo...). 

Podstawą jest zatem dobre skonstruowanie umowy, co powinno być poprzedzone odpowiedzią po co w praktyce potrzebny jest nam dany utwór.

Aleksandra Dalecka
adwokat
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

piątek, 31 marca 2017

Umowa o pozowanie do sesji – na co zwrócić uwagę?

Regulacja prawa do wizerunku znajduje się w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 roku (ze zm.). Na potrzeby analizy, co powinno znaleźć się w umowie o pozowanie do sesji, nie ma chyba większego znaczenia co tak naprawdę przez prawników rozumiane jest pod pojęciem wizerunek. Zakładam, że po prostu chcemy wykorzystać zdjęcia z postacią czy twarzą należącą do modela. Zawieramy z modelem umowę, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia – model ma pojawić się w określonym miejscu, w określonych godzinach, w określonym stanie (fizycznym – np. wydepilowany, jak i oczywiście nie pod wpływem alkoholu czy innych środków), poddać się określonym procedurom przygotowawczym (fryzjer, makeup, przebranie się w stosowne ubrania itd.), a następnie pozować w określonych godzinach lub do określonej liczby ujęć. Określamy wynagrodzenie, termin płatności, kary umowne za niestawienie się lub też inne działania i zaniechania, regulujemy w umowie, jakie mienie jest powierzane modelowi podczas sesji, ewentualnie również zakaz konkurencji. Pozostaje jednak najważniejsze – jak dobrze uregulować prawo do wykorzystania przez nas zdjęć z modelem?

Spójrzmy na przepisy. Zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. W naszym wypadku model otrzyma wynagrodzenie za pozowanie, więc nie trzeba wpisywać oczywiście wyraźnego zastrzeżenia o zgodzie na rozpowszechnianie wizerunku. Jednak w praktyce, taka zgoda powinna zostać umieszczona w umowie, aby nie powodować w przyszłości dyskusji, na co model się zgodził, a na co nie. Zgoda musi bowiem wskazywać, w jaki sposób wizerunek ma być wykorzystany, przy czym wykorzystanie wizerunku w inny sposób niż ustalony, skutkuje naruszeniem dóbr osobistych, nawet gdy jest to uzasadnione innymi celami, nawet społecznie ważnymi.

Honorarium to możemy nazwać dowolnie – zarówno jako honorarium za zrzeczenie się prawa do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych za naruszenie dobra osobistego, jakim jest wizerunek, czy też wynagrodzenia za wykorzystanie i rozpowszechnianie wizerunku (wyrok NSA w Warszawie, z dnia 29 stycznia 2015 roku, II FSK 3060/12).

Co ciekawe, zgody na publikację wizerunku nie domniemywa się, jednak art. 81 ust. 1 ww. ustawy nie wymaga także, aby zgoda ta wyrażona została w formie pisemnej. Jej udzielenie może nastąpić w każdej formie, a ustalenie faktu wyrażenia zgody na publikację wizerunku może nastąpić przy użyciu wszelkich środków dowodowych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 lipca 2009 roku, VI ACa 5/09). Jednak nie można argumentować, iż pozowanie, a nawet wybór zdjęć oznaczają oczywistą i bezwarunkową zgodę fotografowanego na wszelkie formy rozpowszechniania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt I ACa 494/08, z dnia 10 października 2008 roku). Zgoda na wykorzystanie wizerunku musi być zatem niewątpliwa i to także co do warunków i płaszczyzn dopuszczalnego wykorzystania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, I ACa 733/02, z dnia 5 marca 2003 roku).
W praktyce warto zawrzeć w umowie także zapis, że model nie wycofa zgody na umówione wykorzystanie jego wizerunku na zdjęciach przez określony, uzasadniony gospodarczo czas, pod rygorem przewidzianej w umowie kary za wycofanie zgody.

Często także fotograf będzie jednocześnie udzielał modelowi licencji niewyłącznej na wykorzystanie zdjęć do porfoglio modela czy w innych celach nie związanych bezpośrednio z uzyskiwaniem zysku przez modela, np. w mediach społecznościowych. Takie uregulowanie również może znaleźć się bezpośrednio w umowie o pozowanie.

Pamiętajmy, że choć prawo tego nie wymaga, umowa o pozowanie winna zostać zawarta w formie pisemnej, by nie budzić w przyszłości wątpliwości, na co strony się umówiły.

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

piątek, 17 marca 2017

Umowa o występ na imprezie, z gwiazdą, z celebrytą

Umowa z gwiazdą o występ na imprezie ma charakter umowy cywilnej, w której jednak obowiązkowo powinny znaleźć się elementy związane z ochroną prawa do wizerunku oraz z reguły także zapisy związane z występowaniem zagadnień z dziedziny ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wybór rodzaju umowy zależy od tego, co gwiazda ma robić na naszym evencie. Czy tylko uświetnić go swoją obecnością, co zostanie odnotowane na zdjęciach czy w przekazach filmowych z eventu, czy poprowadzić imprezę, a może wykonać swoje utwory? 

Polskie prawo nie przesądza jednoznacznie, czy umowa taka jest umową o dzieło czy umową, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Przyjmuje się, że dzieło musi mieć materialny charakter, stanowić zmaterializowany rezultat, oderwany od jego twórcy samodzielny byt. W przypadku wystąpień artystów z reguły nie ma takiego materialnego rezultatu. Wydaje się zatem, że bardziej prawidłowe byłoby stosowanie przepisów dotyczących umowy zlecenia, w której nie ma obowiązku stworzenia materialnego rezultatu, a jedynie obowiązek starannego działania. Jednak w wyroku z dnia 13 marca 1967 r. (I CR 500/66) Sąd Najwyższy uznał, że właśnie wykonanie występów artystycznych to rodzaj niematerialnego dzieła: „treścią bowiem zobowiązania wykonawcy jest nie samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Wynik ten obejmuje zarówno formę artystyczną widowiska, jak i poziom jego wykonania w takim zakresie, jaki określają postanowienia umowy bądź też – w razie braku postanowień umownych – jaki odpowiada zwyczajom przyjętym w danej dziedzinie produkcji artystycznej przy uwzględnianiu okoliczności i celu umowy, a w szczególności również rodzaju odbiorców". Dodatkowo należy zwrócić uwagę, iż jeśli występ gwiazdy nie ogranicza się tylko do pozowania lub prowadzenia konferansjerki, ale też przewidziane jest np. wygłaszanie skeczy, wykonywanie utworów muzycznych, itp. najczęściej w takich przypadkach będziemy mieć do czynienia z tzw. artystycznym wykonaniem, które regulowane jest oddzielnymi przepisami ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W umowie wówczas powinny znaleźć się też odpowiednie zapisy związane z artystycznym wykonaniem. Niewykluczone także, że będziemy mieć wówczas styczność z organizacjami zbiorowego zarządzania i żądaniem tantiem.

Aby zabezpieczyć się przed odwołaniem obecności gwiazdy na imprezie, na pewno warto wpisać do umowy kary umownej za rezygnację. Kara ta może zostać ukształtowana w ten sposób, że im bliżej daty imprezy następuje rezygnacja, tym wyższą karę umowną musi zapłacić gwiazda. Dodatkowo ważne jest, by w umowie zastrzec, że organizator ma prawo dochodzenia odszkodowania przewyższającego karę umowną, gdyby szkoda była wyższa (np. ze względu na roszczenia uczestników, niedojście w ogóle imprezy do skutku przy konieczności poniesienia kosztów organizacyjnych itd.). To zastrzeżenie dochodzenia przewyższającego karę umowną odszkodowania jest niezwykle istotne, gdyż przy jego braku można żądać wyłącznie kary umownej za niewykonanie zobowiązania (art. 484 § 1 Kodeks cywilny).

Warto też przed imprezą zapłacić tylko zaliczkę, nie zaś całe honorarium. Również honorarium można rozbić na poszczególne elementy – część za samo pojawienie się na imprezie, część za pozowanie, część za występ. Wówczas jeśli gwiazda nie zrealizuje całości swojego zobowiązania, dostaje tylko taką część, jaka wynika z umowy. Sporów w ten sposób na pewno się nie uniknie, jednak łatwiej jest negocjować, gdy z umowy jasno wynika jakie kwoty za co miały być płacone. 

Ważne jest także uregulowanie prawa do wizerunku przez jasne wskazanie, w jaki sposób będziemy chcieli i mogli korzystać ze zdjęć czy filmów z udziałem gwiazdy. Kwestie te należy mieć przemyślane i uregulowane przed imprezą.

Oczywiście umowę należy zawrzeć w formie pisemnej, przede wszystkim po to, by uniknąć niepotrzebnych dyskusji, co było umówione.

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

poniedziałek, 28 listopada 2016

Co zrobić gdy najemca niszczy mieszkanie? Środki prawne

Po zakończeniu najmu, obowiązkiem najemcy jest zwrot lokalu w takim stanie, w jakim znajdował się on w chwili zawarcia umowy. Najemca ponosi zatem odpowiedzialność za ewentualne zniszczenia lub uszkodzenia lokalu i jego wyposażenia. Nie mówimy jednak o normalnym zużyciu rzeczy, czyli nie bierzemy pod uwagę takiego pogorszenia stanu lokalu, które jest efektem normalnego używania. Gdy dojdzie do zniszczenia lokalu, najemca ma obowiązek przywrócić go do stanu poprzedniego. Jeżeli tego nie zrobi, wówczas właściciel będzie miał prawo obciążyć go kosztami napraw.

W tym celu może wykorzystać wpłaconą przez najemcę kaucję. W umowie warto zapisać, że wpłacona kaucja zostanie przeznaczona na ewentualne przywrócenie lokalu do stanu, w jakim znajdował się on w dniu zawarcia umowy.

W razie konieczności można wystąpić na drogę postępowania sądowego z pozwem o zapłatę odszkodowania.

Przy zawieraniu umowy najmu należy sporządzić również protokół przekazania lokalu, w którym opisujemy szczegółowo stan lokalu i wyposażenia, przykładowo: nowe wyposażenie łazienki, używane meble kuchenne. Warto także wykonać fotografie, aby nie było potem wątpliwości odnośnie stanu lokalu. Tak samo należy udokumentować stan lokalu w chwili jego opuszczenia przez najemcę. Dokładny opis lokalu będzie pomocny nie tylko przy rozliczeniach z najemcą, ale okaże się też niezbędny w razie ewentualnego procesu sądowego. Jeżeli właściciel będzie pozywał najemcę o odszkodowanie za zniszczenie lokalu, wówczas obowiązkiem właściciela będzie udowodnienie rozmiaru zniszczeń. Zatem im dokładniejszy opis, tym lepiej. Zdjęcia warto opatrzyć datą. Dobrze przygotowana dokumentacja, zwiększa szanse właściciela lokalu na uzyskanie korzystnego wyroku sądowego. Pamiętajmy jednak, że wydanie wyroku nie jest równoznaczne z odzyskaniem pieniędzy. Warto zatem kontrolować stan mieszkania w trakcie najmu, aby nie dopuścić do znaczących szkód i w porę dokonać wypowiedzenia umowy najmu.

Gabriela Waraszkiewicz
adwokat
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

czwartek, 24 listopada 2016

Co powinno się znaleźć w umowie o przygotowanie strony internetowej?

Umowa o przygotowanie strony internetowej należy do umów nienazwanych, co oznacza, że strony mogą swobodnie kształtować jej treść. Niemniej, zwykle przybiera ona postać umowy o dzieło, uregulowanej w przepisach art. 627 – 646 Kodeksu cywilnego. Jej istota sprowadza się bowiem do osiągnięcia określonego rezultatu, efektu, jakim będzie wykonanie konkretnej strony internetowej. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby umowa taka zawierała w sobie także elementy stosunku zlecenia, np. w sytuacji, gdy wykonawca strony zobowiąże się do administrowania nią. Co istotne, przy konstruowaniu umowy tego typu należy wziąć pod uwagę nie tylko przepisy Kodeksu cywilnego, ale również przepisy Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. 

W pierwszej kolejności, podobnie jak w każdej innej umowie, konieczne będzie dokładne oznaczenie stron, obejmujące aktualne dane osobowe, w tym teleadresowe, umożliwiające ich identyfikację. Nie należy zapomnieć o wpisaniu daty zawarcia umowy, mającej bardzo istotne znaczenie nie tylko przy określaniu terminów wykonania wzajemnych zobowiązań umownych, ale także ze względu na instytucję przedawnienia oraz ewentualną gwarancję prawidłowego wykonanie dzieła. 

W celu uniknięcia nieporozumień na tle prawidłowości wykonania strony internetowej zgodnie z zamówieniem, należy sprecyzować przedmiot umowy w sposób możliwie najdokładniejszy. Strony powinny precyzyjnie opisać wygląd i funkcjonalność przyszłej witryny. Wskazane jest wprowadzanie załączników do umowy zawierających dokładny spis elementów, funkcji i grafik, które mają znaleźć się na stronie internetowej, nazw oraz rodzajów zakładek, podstron, administratorów wraz z ich uprawnieniami itp.

Niezwykle ważne jest dokładne oznaczenie poszczególnych obowiązków stron oraz dokładne ustalenie terminów na ich wykonanie. Mowa tu oczywiście przede wszystkim o terminach na oddanie strony internetowej do użytku przez wykonawcę oraz uregulowanie wynagrodzenia przez zamawiającego. Oznaczenie w umowie terminów jest o tyle istotne, że umożliwia zastosowanie ewentualnych sankcji lub instrumentów wymuszających wykonanie określonej czynności. Poza tym warto ustalić także m. in. kto ma przygotować teksty na stronę, kto ma dostarczyć grafiki, zakupić domenę. Dobrze napisana umowa powinna zawierać zobowiązania twórcy strony internetowej do wydania zamawiającemu wszystkich elementów do prawidłowego funkcjonowania strony. Będą to przede wszystkim loginy, hasła, umożliwiające administrowanie witryną.

Obowiązkowym elementem umowy o wykonanie strony internetowej jest klauzula przenosząca majątkowe prawa autorskie, chyba że strony zdecydują się jedynie na udzielenie licencji tj. zezwolenia na korzystanie przez zamawiającego ze strony internetowej przy zachowaniu przez jej wykonawcę majątkowych praw autorskich. W tym miejscu należy także wskazać pola eksploatacji dzieła (tj. formy, w jakich dzieło może być wykorzystywane) oraz ewentualną zgodę na niektóre modyfikacje dokonywane w obrębie strony przez zamawiającego.

Pozostając na gruncie prawa autorskiego, w umowie o przygotowanie strony internetowej warto zadbać także o złożenie przez osobę dostarczającą materiały wykorzystane do tworzenia strony (grafika, tekst) oświadczenia o posiadaniu do tych materiałów wyłącznych praw autorskich. Oświadczeniu powinno towarzyszyć przyjęcie nieograniczonej odpowiedzialności materialnej na wypadek, gdyby ktoś skutecznie wystąpił z roszczeniem dotyczącym tych materiałów. 

Oczywiście do uregulowania pozostaje także kwestia wynagrodzenia, jego wysokości, sposobu i terminu zapłaty. Warto zaznaczyć, że strony mogą określić wynagrodzenie zarówno w formie ryczałtowej (co zwykle będzie najkorzystniejszym rozwiązaniem dla zamawiającego, ponieważ nie poniesie żadnych dodatkowych kosztów), jak i poprzez ustalenie stawki godzinowej (gdy koniecznie okaże się wprowadzanie licznych zmian w toku wykonywania strony internetowej). 

W każdej umowie tego typu należy też dookreślić możliwość zgłaszania uwag do sposobu wykonywania strony internetowej, obowiązek dokonania poprawek przez wykonawcę czy też obowiązek akceptacji w określonej formie otrzymanego przez zamawiającego dzieła. 

Strony mogą rozważyć umieszczenie w umowie postanowień dodatkowych, w zależności od rozmiarów strony internetowej, złożoności projektu oraz chęci zabezpieczenia swoich praw. Wśród tych postanowień mogą pojawić się m. in. kary umowne za niewykonanie dzieła bądź jego poszczególnych etapów w oznaczonym terminie czy też prawo do odstąpienia od umowy. 

W praktyce można także spotkać zapisy umowne dotyczące zobowiązania zamawiającego do zamieszczenia w widocznym miejscu (np. w stopce strony internetowej i każdej podstrony), informacji o twórcy strony, także w postaci graficznej. Należy mieć świadomość, że oznaczenie utworu wchodzi w zakres osobistych praw autorskich twórcy. Dlatego też, jeśli zamawiający nie chce, aby takie oznaczenie widniało na stronie internetowej, wykonawca ma prawo żądać dodatkowego wynagrodzenia za usunięcie informacji o twórcy. 

Nie należy oczywiście zapomnieć o podpisach stron zawierających umowę (bądź też osobach je reprezentujących) złożonych pod umową. 

Katarzyna Sobczak
prawnik

czwartek, 17 listopada 2016

Jak zakwestionować umowy pożyczki zaciągane przez małżonka?

Każdy z małżonków pozostających w ustawowej wspólności majątkowej uprawniony jest co do zasady do samodzielnego zarządzania majątkiem wspólnym. Co do zasady może również samodzielnie zaciągać pożyczki. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (dalej: „k.r.i.o”) przewiduje jednak pewne instrumenty mające stanowić zabezpieczenie przed lekkomyślnymi, nielojalnymi czy też niegospodarnymi działaniami naszego partnera.  

Przede wszystkim przepis art. 36 § 1 k.r.i.o. stanowi, że oboje małżonkowie są obowiązani współdziałać w zarządzie majątkiem wspólnym, w szczególności udzielać sobie wzajemnie informacji o stanie majątku wspólnego, o wykonywaniu zarządu majątkiem wspólnym i o zobowiązaniach obciążających majątek wspólny, a tym samym o zaciąganych przez siebie pożyczkach. Natomiast w art. 361 § 1 k.r.i.o. ustawodawca przyznał małżonkowi prawo sprzeciwu wobec czynności zarządu majątkiem wspólnym zamierzonej przez drugiego małżonka. A zatem w świetle przepisów mamy możliwość zakwestionowania umowy pożyczki zaciąganej przez naszego małżonka. Co istotne jednak, sprzeciw będzie skuteczny wobec osoby trzeciej tylko wówczas, jeżeli mogła się z nim zapoznać przed dokonaniem czynności prawnej. Nie wystarczy więc samo zakomunikowanie naszego stanowiska małżonkowi, który chce zaciągnąć pożyczkę. Oświadczenie o sprzeciwie należy skierować do pożyczkodawcy jeszcze przed zawarciem umowy. Jeśli chodzi o formę, w jakiej sprzeciw powinien zostać wyrażony, przepisy nie wprowadzają żadnych szczególnych wymogów. Niemniej jednak powinien on być wyartykułowany w sposób niewątpliwy, tak aby był możliwy do odczytania przez kontrahenta naszego małżonka. Warto również zadbać o kwestie dowodowe i nie poprzestawać na formie ustnej. Jeśli sprzeciw okaże się skuteczny, czynność prawna tj. umowa pożyczki, dotknięta jest od samego początku sankcją nieważności bezwzględnej. Od przedstawionej regulacji istnieją wyjątki. Prawo sprzeciwu nie będzie nam przysługiwać w przypadku podejmowania przez małżonka czynności w bieżących sprawach życia codziennego, czynności zmierzających do zaspokojenia potrzeb rodziny i czynności podejmowanych w ramach działalności zarobkowej. 

W praktyce obowiązek informacyjny przewidziany w art. 36 § 1 k.r.i.o. może okazać się trudny do wyegzekwowania, a w konsekwencji uprawnienie do złożenia sprzeciwu opisane powyżej niewiele nam pomoże. W związku z tym w razie zaciągnięcia pożyczki przez współmałżonka bez naszej wiedzy, należy sięgnąć do art. 41 § 2 k.r.i.o. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka, wierzyciel (pożyczkodawca) może żądać zaspokojenia tylko i wyłącznie z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych m. in. z jego praw autorskich, a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa. A zatem przepis ten stanowi pewien rodzaj zabezpieczenia, ponieważ co do zasady wyklucza odpowiedzialność małżonka za długi swojego współmałżonka zaciągnięte bez jego zgody. Wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku wspólnego małżonków tylko wówczas, gdy pożyczka została udzielona za zgodą drugiego małżonka. Należy przy tym wyjaśnić, że umowa pożyczki zawarta przez jednego z małżonków bez zgody i bez sprzeciwu drugiego z nich, jest ważna z prawnego punktu widzenia. Niemniej jednak biorąc pod uwagę kwestie opisane powyżej, przy kredytach na większe kwoty banki z reguły wymagają zgody współmałżonka. 

W tym zakresie ustawodawca również przewidział wyjątek, w związku z czym współmałżonek nie zawsze będzie chroniony. Pożyczkodawca może upatrywać podstawy do żądania spłaty pożyczki zaciągniętej przez jednego z małżonków bez zgody drugiego z nich, jeżeli pożyczka była przeznaczona na zaspokojenie zwykłych potrzeb rodziny (art. 30 § 1 k.r.i.o.). Do zwykłych potrzeb rodziny należeć będą z pewnością m. in. zakupy z normalnych ilościach artykułów żywnościowych, odzieży, drobnych przedmiotów urządzenia domowego, opłaty za gaz, wodę, energię elektryczną, wydatki na naprawę i konserwację urządzeń domowych, leczenie, zakup pomocy szkolnych dla dzieci. Jeśli więc pieniądze z tytułu pożyczki zaciągnięte bez zgody drugiego małżonka, a nawet przy jego sprzeciwie, będą przeznaczone na sfinansowanie tego typu potrzeb, drugi małżonek ponosi odpowiedzialność solidarną wobec pożyczkodawcy.  

Reasumując, co do zasady możemy zakwestionować umowy pożyczki zaciągane przez naszego małżonka. Warunkiem jest skuteczne złożenie sprzeciwu w taki sposób, aby pożyczkodawca mógł zapoznać się z nim jeszcze przed zawarciem umowy pożyczki. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy małżonek zamierza przeznaczyć pieniądze na czynności w bieżących sprawach życia codziennego, zmierzające do zaspokojenia potrzeb rodziny oraz podejmowane w ramach swojej działalności zarobkowej. Jeżeli jednak małżonek zaciąga zobowiązanie „za naszymi plecami”, ergo bez naszej zgody, należy pamiętać o tym, że pożyczkodawca nie będzie mógł zaspokoić się z majątku wspólnego małżonków. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy pieniądze przeznaczone zostaną na zaspokojenie zwykłych potrzeb rodziny. Wówczas po stronie małżonków powstaje odpowiedzialność solidarna.

Katarzyna Sobczak
prawnik

czwartek, 3 listopada 2016

Co powinno się znaleźć w umowie na przygotowanie oprogramowania (umowa wdrożeniowa)?

Kancelaria wielokrotnie świadczyła pomoc prawną w opracowywaniu umów na przygotowywanie oprogramowania czy tzw. wdrożeniowych. Samo przygotowanie oprogramowania, bez wdrożenia go w firmie, z reguły bowiem pozbawione jest sensu ekonomicznego. Nasze doświadczenia pozwalają na przekazanie Państwu najważniejszych kwestii, na które powinno się w tego typu umowach zwrócić szczególną uwagę. Dziś zajmiemy się wyłącznie umową wdrożeniową, czyli taką, w której np. firma zamawia oprogramowanie. Nie można jednak zapomnieć, że równie ważne jest podpisanie w takich sytuacjach umów licencyjnych czy utrzymaniowych, lub przynajmniej zawarcie stosownych zapisów w tym zakresie w umowie wdrożeniowej. 



Nasze opracowanie siłą rzeczy dotyczyć będzie jedynie najważniejszych, specyficznych elementów umowy wdrożeniowej, która jak każde porozumienie, powinna też obejmować elementy o charakterze standardowym, takie chociażby jak określenie stron, zastrzeżenie formy pisemnej dla aneksów pod rygorem nieważności czy zabezpieczenie poufności itp. 

Inaczej oczywiście będą się rozkładać akcenty w umowie, na które będziemy zwracać uwagę, jeśli negocjujemy ją dla zamawiającego pakiet oprogramowania a inaczej, gdy reprezentujemy wykonawcę. W związku z tym szczegółowe zapisy powinniśmy zawsze dostosować do indywidualnych wymagań. 

Co jest przedmiotem typowej umowy wdrożeniowej? Na podstawie umowy wdrożeniowej wykonawca zobowiązuje się wobec zamawiającego do opracowania i przekazania oprogramowania, do dnia określonego w umowie, zgodnie ze specyfikacją wymagań, która najczęściej stanowi załącznik do umowy wdrożeniowej i zgodnie z określonym harmonogramem prac i powiązanym z nim harmonogramem płatności. Ponieważ harmonogramy stanowią specyficzny dokument, najczęściej dla przejrzystości umowy, znajdują się one w załącznikach. Wykonawca powinien przy tym zapewnić, że opracowane i przekazane przez niego oprogramowania będzie stanowiło produkt, który po jego wdrożeniu u zamawiającego będzie spełniał wszystkie wymagania i warunki określone w specyfikacji wymagań.

Najważniejsze jest oczywiście, by zamówiony produkt spełniał oczekiwania zawarte w specyfikacji. Jednak nie zawsze można przewidzieć wszystko. Często w trakcie używania oprogramowania pojawiają się dodatkowe potrzeby, które nie zostały zawarte w specyfikacji, ani też nie wynikają z błędnego wykonania. Są to tzw. dodatkowe funkcjonalności, których ewentualne wprowadzenie w przyszłości do oprogramowania można już uregulować na etapie zawierania umowy wdrożeniowej przynajmniej ramowo.

Jeśli umowę negocjujemy w imieniu zamawiającego, z reguły ważne jest, by wykonawca zapewniał stały zespół pracujący nad oprogramowaniem. Nie jest bowiem do końca obojętne, zwłaszcza dla terminowości wykonania zlecenia, gdy przy skomplikowanym zamówieniu zmienia się lider zespołu czy też inni kluczowi wykonawcy. Natomiast z punktu widzenia wykonawcy takie zapisy są traktowane z reguły jako niekorzystne, gdyż często nie ma on większego wpływu na fluktuację pracowników.

Żadne wdrożenie oprogramowania w firmie nie powinno się obejść bez szkolenia dla pracowników, co też należy zapewnić w umowie. Szkolenie może być jednorazowe lub cykliczne, czy też z opcją dla nowo zatrudnianych pracowników.


Kolejny silny akcent położyłabym na konieczności rozbudowania zapisów odnośnie przekazania wykonanego oprogramowania i zgłaszania zastrzeżeń. Ważne z punktu widzenia zamawiającego jest, by okres na wstępne badanie oprogramowania nie był zbyt krótki i nie stanowił o wyłączeniu późniejszej rękojmi za produkt. Być może będą potrzebne odbiory etapami, a także udział w odbiorach i testowaniu niezależnego audytora, zwłaszcza przy dużych wdrożeniach. 

Przy większych zamówieniach nie warto oszczędzać na konsultacji umowy z Kancelarią lub powierzenia nam negocjowania takiej umowy. Wiążemy się z naszym partnerem nie tylko na czas wykonania umowy lecz także na czas funkcjonowania oprogramowania w naszej firmie. To długi okres, w którym wiele się może wydarzyć, począwszy od konieczności składania reklamacji, poprzez upgrady oprogramowania czy nawet likwidację firmy wykonawcy.

Aleksandra Dalecka
adwokat

środa, 20 lipca 2016

Umowa timesharingu - co to? Jak kupić mieszkanie za granicą?

Luksusowa letnia rezydencja, położona na słonecznym wybrzeżu Hiszpanii lub ukryta pośród porośniętych gajami oliwnymi wzgórz Toskanii to niewątpliwie luksus, marzenie wielu z nas, ale i ogromne wydatki związane najpierw z zakupem, a następnie całorocznym utrzymaniem takiej nieruchomości. Alternatywą jest umowa timeshare, która umożliwia nabycie prawa do korzystania z wymarzonej wakacyjnej posiadłości w okresie urlopowym – coraz bardziej popularna również w Polsce. Jej podstawy prawnej należy szukać w Ustawie z dnia 16 września 2011 roku o timeshare, dostosowującej polskie prawo do unijnych standardów i mającej na celu wzmożoną ochronę konsumentów przy zawieraniu tego typu umów. 

Zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy, przez umowę timeshare rozumie się umowę, na podstawie której konsument odpłatnie nabywa prawo do korzystania, w okresach wskazanych w umowie, co najmniej z jednego miejsca zakwaterowania, zawartą na okres dłuższy niż rok. Ustawa nałożyła na przedsiębiorców szereg obowiązków przy zawieraniu tego typu umów, w tym m. in. konieczność przedstawienia oferty na zestandaryzowanym formularzu, stanowiącym załącznik do Ustawy, obejmującym m. in. szczegółowe dane dotyczące przedsiębiorcy, dokładny opis nieruchomości stanowiącej przedmiot umowy, opis wszystkich kosztów związanych z umową, pouczenie o prawie do odstąpienia od umowy oraz zakazie żądania lub przyjmowania od konsumenta świadczeń przed upływem terminu do odstąpienia od umowy. Co istotne, umowa musi być zawarta w formie pisemnej (chyba że przepisy odrębne przewidują inną szczególną formę) w języku urzędowym państwa członkowskiego Unii Europejskiej, w którym konsument ma miejsce zamieszkania lub którego jest obywatelem, zgodnie z jego wyborem. Natomiast postanowienia umowy mniej korzystne dla konsumenta niż postanowienia Ustawy są nieważne, tzn. zamiast nich stosuje się przepisy Ustawy.

 Konsument powinien zdawać sobie sprawę z tego, że w terminie 14 dni od zawarcia umowy lub doręczenia mu dokumentu umowy, ma prawo odstąpienia od umowy, przy czym termin ten ulega wydłużeniu o rok w przypadku, gdy w dniu zawarcia umowy przedsiębiorca nie przekazał konsumentowi na piśmie bądź innym trwałym nośniku informacji o prawie do odstąpienia. W razie wykonania przez konsumenta prawa odstąpienia od umowy, umowa jest uważana za niezawartą, a konsument nie ponosi żadnych kosztów związanych z odstąpieniem. 

Przepisy Ustawy nakładają na przedsiębiorcę obowiązek utrzymania miejsca zakwaterowania w stanie przydatnym do umówionego użytku przez cały czas trwania umowy, w tym także dokonywania napraw i innych nakładów koniecznych. Jeśli umowa nie stanowi inaczej, konsument nie jest obowiązany do ponoszenia żadnych nakładów na miejsce zakwaterowania oraz inne obiekty udostępniane mu na podstawie zawartej umowy. 

Poza tym Ustawa przewiduje także instytucję rękojmi za wady oraz tzw. „wykonania zastępczego”. Jeżeli w czasie trwania umowy timeshare miejsce zakwaterowania lub inne obiekty udostępniane konsumentowi na podstawie tej umowy wymagają napraw, bez których nie są one przydatne do umówionego użytku, a które zgodnie z umową nie obciążają konsumenta, konsument może wyznaczyć przedsiębiorcy odpowiedni termin do wykonania napraw. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu konsument może dokonać koniecznych napraw na koszt przedsiębiorcy. Jeżeli miejsce zakwaterowania lub inne obiekty udostępniane konsumentowi na podstawie umowy timeshare mają wady, które ograniczają ich przydatność do umówionego użytku, konsument może żądać odpowiedniego obniżenia wynagrodzenia za czas trwania wad. Jeżeli miejsce zakwaterowania lub inne obiekty udostępniane konsumentowi na podstawie umowy timeshare w chwili wydania ich konsumentowi miały wady, które uniemożliwiają przewidziane w umowie ich używanie, albo jeżeli wady takie powstały później, a przedsiębiorca mimo otrzymanego zawiadomienia nie usunął ich w czasie odpowiednim, albo jeżeli wady usunąć się nie dadzą, konsument może wypowiedzieć umowę ze skutkiem natychmiastowym. Jednakże roszczenie o obniżenie wynagrodzenia z powodu wad, jak również uprawnienie do wypowiedzenia umowy ze skutkiem natychmiastowym nie przysługuje konsumentowi, jeżeli w chwili zawarcia umowy wiedział o wadach. Wyjątek dotyczy wad zagrażających zdrowiu konsumenta. W takim przypadku możliwe jest wypowiedzenie umowy ze skutkiem natychmiastowym, chociażby w chwili zawierania umowy konsument wiedział o wadach.  

Z umową timeshare może wiązać się problem kolizji praw różnych państw. Często bowiem siedziba przedsiębiorcy albo miejsce zamieszkania konsumenta znajdują się w państwie innym niż państwo, na terenie którego położona jest nieruchomość stanowiąca przedmiot umowy. Ustalenie prawa właściwego dla danego stosunku timesharingowego nie jest rzeczą oczywistą, niemniej jednak w obrocie międzynarodowym dominuje zasada pierwszeństwa autonomii woli, co oznacza, że strony mogą tę kwestię uregulować swobodnie, samodzielnie wybierając prawo właściwe. A zatem przy zawieraniu umów timeshare warto zwrócić uwagę na tę kwestię, aby potem wyeliminować zbędne wątpliwości. W przeciwnym wypadku zastosowanie znajdą regulacje unijne, tzw. traktaty rzymskie, a dokładnie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I), zgodnie z którym przy braku wyboru przez strony prawa właściwego umowa, której przedmiotem jest prawo rzeczowe na nieruchomości lub prawo do korzystania z nieruchomości, podlega prawu państwa, w którym nieruchomość jest położona. Należy jednak podkreślić, jak wspomniano na początku, że polska Ustawa z dnia 16 września 2011 roku o timeshare stanowi wynik implementowania dyrektyw unijnych, a zatem regulacje unijne w tym zakresie są do siebie zbliżone. Idąc dalej, umowa timeshare może dotyczyć także nieruchomości położonej poza granicami Unii Europejskiej lub być zawarta z przedsiębiorcą mającym siedzibę poza granicami Unii Europejskiej. Zgodnie z art. 30 pkt 2 Ustawy Prawo prywatne międzynarodowe, jeśli prawem właściwym dla umowy timeshare jest prawo państwa niebędącego państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, to konsument nie może być pozbawiony ochrony przyznanej mu przez przepisy prawa polskiego wdrażającego dyrektywy unijne w tym zakresie w sytuacji, gdy nieruchomość jest położona na terytorium jednego z państw członkowskich lub w przypadku umowy niezwiązanej bezpośrednio z nieruchomością, jeśli przedsiębiorca wykonuje swoją działalność gospodarczą lub zawodową w jednym z państw członkowskich lub w jakikolwiek sposób kieruje taką działalność do jednego z państw członkowskich, a umowa wchodzi w zakres tej działalności.

 Niewątpliwie w świetle przedstawionych regulacji zawieranie umów timeshare z punktu widzenia konsumenta jest dziś znacznie bezpieczniejsze. Brak jasnych przepisów w tej materii jeszcze kilka lat temu był nagminnie wykorzystywany przez nieuczciwych przedsiębiorców. Niemniej jednak w dalszym ciągu, mając na uwadze choćby długoterminowy charakter umowy timeshare, decyzja w tym przedmiocie nie może być pochopna, podjęta pod wpływem chwili podczas urlopu w wymarzonym miejscu. Timeshare zdecydowanie należy do kategorii umów, które wymagają dokładnego rozważenia, przeanalizowania wszystkich „za” i „przeciw”, a nawet konsultacji ze specjalistą.  

Katarzyna Sobczyk
prawnik

wtorek, 30 czerwca 2015

Ważność umów zawieranych przez telefon przez osoby starsze i niedołężne

Wskazać należy, iż nie ma szczególnych przepisów regulujących kwestię zawierania umów na odległość, w tym w formie telefonicznej lub elektronicznej, przez osoby starsze i niedołężne. W tym zakresie należy zawsze sięgać do ogólnych przepisów w zakresie zawierania umów, w tym zawierania umów na odległość i ochrony praw konsumentów. Podkreślić należy, iż w ostatnim czasie wobec szerokiej ekspansji firm telemarketingowych, zawiązała się dyskusja w zakresie ważności umów zawieranych telefonicznie przez osoby starsze oraz niedołężne. Nie można bowiem nie zauważyć, iż to właśnie osoby starsze są głównymi podmiotami, do których kierowane są działania telemarketingu w zakresie sprzedaży towarów oraz świadczenia usług. Skutkiem zawiązanej dyskusji w tym zakresie jest dosyć szeroka zmiana przepisów w zakresie szeroko rozumianej sprzedaży konsumenckiej, w tym w zakresie umów zawieranych na odległość i poza siedzibą przedsiębiorstwa, poprzez wejście w życie z dniem 25 grudnia 2014 r. ustawy o prawach konsumenta z dnia 30 maja 2014 r. Ustawa ta nie tylko uchyla obowiązujące dotychczas liczne ustawy dotyczące obrotu w zakresie umów sprzedaży na linii przedsiębiorca – konsument, ale również wprowadza bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące działania firm telemarketingowych w zakresie zawierania umów. 

Ustawa o prawach konsumenta wprowadziła kilkustopniowy tryb zawierania umów poza lokalem przedsiębiorcy i na odległość, również w formie telefonicznej. Do skutecznego zawarcia umowy nie wystarcza już jedynie jedna rozmowa telefoniczna i wyrażenie w jej trakcie zgody na nabycie towaru lub usługi przez rozmówcę telemarketera. Aktualnie ustawodawca obciąża przedsiębiorcę szeregiem obowiązków informacyjnych w zakresie warunków umowy, które muszą zostać przekazane najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli zawarcia umowy (art. 12 Ustawy o prawach konsumenta). Co istotne telemarketer jest obowiązany w każdej rozmowie telefonicznej przekazać wszystkie wymagane prawem informacje, dlatego uzasadnione jest aby rozmowy tego typu były nagrywane, jednak dowód w tym zakresie w razie sporu obciąża sprzedawcę. 

Kolejnym etapem w przypadku umowy zawieranej telefonicznie jest konieczność potwierdzenia treści proponowanej umowy na papierze lub za zgodą konsumenta na innym trwałym nośniku, w tym w widomości elektronicznej. Ponadto skuteczność zawarcia umowy przez telefon uzależniona jest również od potwierdzenia pisemnego oświadczenia przez konsumenta, w tym zakresie również możliwe jest za zgodą konsumenta utrwalenie treści oświadczenia na innym nośniku, w tym w drodze korespondencji elektronicznej. Potwierdzenie zawarcia umowy powinno zostać dostarczone do konsumenta najpóźniej w chwili dostawy rzeczy lub rozpoczęcia wykonania usługi (art. 20 Ustawy o prawach konsumenta). Bardzo ważne jest, aby sprzedawca w zakresie umów zawieranych telefonicznie potwierdził pełną cenę towaru lub usługi, w tym koszty dostawy – brak wiedzy i zgody konsumenta o cenie dodatkowej produktu powoduje, iż nie ma konieczności ich ponoszenia. 

Brak potwierdzenia konsumentowi treści proponowanej umowy na trwałym nośniku oraz brak utrwalenia oświadczenia konsumenta, o którym mowa powyżej skutkuje bezskutecznością złożonego przez konsumenta oświadczenia woli. Oznacza to, że umowa nie została skutecznie zawarta. W takim wypadku spełnienie świadczenia przez przedsiębiorcę będzie uznawane za spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta, o którym mowa w art. 9 pkt 6 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i nastąpi na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań. Co istotne zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta brak odpowiedzi konsumenta na niezamówione świadczenie nie stanowi zgody na zawarcie umowy.

Od umów zawartych na odległość konsument może odstąpić bez podania przyczyny w terminie 14 dni, przy czym z tego tytułu nie ponosi wówczas żadnych kosztów. Termin ten biegnie co do zasady od dnia wydania rzeczy. W przypadku gdy sprzedawca nie poinformuje o prawie odstąpienia, prawo to wygasa po upływie 12 miesięcy od dnia wydania rzeczy. Oświadczenie o odstąpieniu może zostać złożone na formularzu lub w innej formie, otrzymanie oświadczenia powinno zostać potwierdzone przez sprzedawcę. W przypadku odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem umowę uważa się za niezwartą, jeżeli konsument odstąpił przed przyjęciem oferty przez przedsiębiorcę, oferta przestaje wiązać, czego skutkiem jest również brak zawarcia umowy. W chwili odstąpienia od umowy zawartej telefonicznie, wygasają wszystkie dodatkowe umowy związane z umową podstawową. 

Ponadto należy zwrócić uwagę na fakt, iż ważność umów zawieranych przez telefon, można również podważać w oparciu o ogólne zasady, tj. poprzez wady oświadczenia woli zgodnie z zasadami kodeksu cywilnego. W przypadku bowiem, o ile osoba zawierająca umowę nie ma świadomości i swobody działania, zatem nie jest w stanie samodzielnie pokierować swoimi działaniami i nie rozróżnia skutków swojego działania, możliwe jest żądanie stwierdzenia nieważności umowy. Podstawą braku swobody i świadomości działania może być w tym zakresie fakt zaburzeń psychicznych, nawet o charakterze przemijającym. Podkreślić należy, iż często osoby starsze dotknięte są chorobami demencyjnymi, których objawy nie są ciągłe, co może spowodować zawarcie przez taką osobę umowy telefonicznie, pomimo braku świadomości podjętych działań oraz ich skutków. Wówczas umowa taka jest dotknięta wadą oświadczenia woli, wskazującą na nieważność umowy. Nieważność taka ma charakter bezwzględny, powstaje zatem z mocy prawa. 

Umowy zawierane przez osoby starsze przez telefon mogą być również dotknięte nieważnością względną, spowodowaną działaniem kupującego pod wpływem błędu, podstępu lub groźby. W tym zakresie najczęściej wobec osób starszych będziemy spotykać się z działaniem pod wpływem błędu. Błąd musi dotyczyć istotnych elementów zawieranej umowy, zatem świadczeń stron objętych umową (m.in. towaru oraz ceny). Ponadto błąd musi zostać wywołany działaniem sprzedawcy wobec którego oświadczenie o zawarciu umowy zostało złożone. Kupujący chcąc uchylić się od skutków oświadczenia woli zawartego pod wpływem błędu lub groźby powinien złożyć oświadczenie skierowane do strony przeciwnej dotyczące przyczyny uchylenia się od skutków. Oświadczenie takie powinno zostać złożone w terminie roku od dnia wykrycia błędu lub ustania stanu obawy w przypadku groźby. 

Podkreślenia wymaga fakt, iż prawo odstąpienia w oparciu o Ustawę o prawach konsumenta dotyczy uprawnienia kupującego, który zawarł umowę telefoniczne, w sytuacjach, w których umowa została zawarta i jest ważna. Powołanie się na wady oświadczenia woli zgodnie z kodeksem cywilnym, czyli na brak swobody i świadomości działania, błąd, podstęp lub groźbę dotyczy umów, które pomimo ich zawarcia nie są ważne . 

Wobec powyżej opisanych regulacji należy wskazać, iż forma telemarketingu wobec osób starszych jest powszechna, bowiem osoby starsze są grupą konsumentów, w której telemarketing działa bardzo skutecznie. Ustawodawca jednak celem ochrony konsumenta wobec telemarketingu wprowadza rygorystyczne przepisy pod kątem obowiązków informacyjnych oraz prowadzących do zawierania skutecznego umów na towary i usługi. Wskazać jednak należy, iż forma kontaktu celem zawarcia umowy, jaką jest rozmowa telefoniczna, często prowadzi do zwarcia umowy przez konsumenta, którego oświadczenie jest dotknięte wadą oświadczenia woli, wówczas poza instrumentami prawa konsumenckiego, możliwe jest zastosowanie instrumentów ogólnych dotyczących wad oświadczeń woli. Przy czym niezależnie od wskazanych instrumentów prawnych, zawsze istotne jest aby osoby starsze były wspierane przez bliskich, którzy zweryfikują zasadność i prawidłowość zawartych telefonicznie umów przez mamę, babcię lub inną starszą bliską osobę. 

Paulina Adamczyk
adwokat
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

środa, 24 czerwca 2015

Darowizna z nieruchomości a roszczenia alimentacyjne darczyńcy względem obdarowanego

Osoby starsze często decydują się przekazać najbliższym swoje mienie jeszcze przed śmiercią poprzez zawarcie umowy darowizny. Po dokonaniu darowizny, sytuacja majątkowa darczyńcy może ulec pogorszeniu. Obdarowani mają wówczas pewne obowiązki względem darczyńcy, co będzie tematem niniejszego posta.

Umowa darowizny została uregulowana w artykułach od 888 do 902 Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz U nr 16, poz. 93, z późn. zm.) i polega na bezpłatnym, nieekwiwalentnym świadczeniu darczyńcy kosztem swego majątku dla przysporzenia korzyści obdarowanemu. Darowizna nieruchomości jest czynnością cywilnoprawną, wymagającą dla swej ważności zachowania formy aktu notarialnego, co wynika z art. 73 § 2 k.c. w związku z art. 890 § 2 k.c. oraz art. 158 k.c. Po dokonaniu darowizny nieruchomości, osoby starsze, które popadają w niedostatek często nie mają świadomości, że prawo nakłada na obdarowanych obowiązek świadczeń alimentacyjnych względem darczyńców, co wynika wprost z art. 897 k.c.: jeżeli po wykonaniu darowizny darczyńca popadnie w niedostatek, obdarowany ma obowiązek, w granicach istniejącego jeszcze wzbogacenia, dostarczać darczyńcy środków, których mu brak do utrzymania odpowiadającego jego usprawiedliwionym potrzebom albo do wypełnienia ciążących na nim ustawowych obowiązków alimentacyjnych; obdarowany może jednak zwolnić się od tego obowiązku zwracając darczyńcy wartość wzbogacenia. Podstawową przesłanką powstania roszczenia z art. 897 k.c. jest popadnięcie darczyńcy w niedostatek po dokonaniu darowizny, tj. po przekazaniu nieruchomości. Pojęcie niedostatku nie zostało ustawowo zdefiniowane. 

W uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1987 r. sygn. uchwały: III CZP 91/86, Sąd Najwyższy wskazał, że za znajdujące się w niedostatku należy uważać osoby, które nie mogą własnymi siłami zaspokoić usprawiedliwionych potrzeb, nie posiadają własnych środków w postaci wynagrodzenia za pracę, emerytury czy renty ani też dochodów z własnego majątku. Zakres obowiązku obdarowanego na podstawie art. 897 k.c. określony jest analogicznie, jak jest to w Ustawie z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59 z późn. zm.), art. 135 § 1 KRO, poprzez dwa parametry obejmujące: sytuację uprawnionego oraz podstawę majątkową zobowiązanego, a więc odpowiednio poprzez usprawiedliwione potrzeby darczyńcy oraz istniejące wzbogacenie obdarowanego. Ten drugi element oceniany powinien być według zasad bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 i nast. k.c.). Warto zauważyć, że ustawodawca celem złagodzenia sytuacji obdarowanego, przyznał mu upoważnienie przemienne (facultas alternativa) w przypadku, gdy darczyńca wystąpi do niego z roszczeniem o dostarczenie środków utrzymania. Obdarowany może w takiej sytuacji w granicach istniejącego wzbogacenia z tytułu darowizny, albo dostarczać środki utrzymania, albo zwrócić darczyńcy wartość wzbogacenia istniejącą w dacie, kiedy powziął wiadomość o przesłankach roszczenia darczyńcy określonych w art. 897 k.c. 

Rozbieżności w doktrynie budzi natomiast relacja między roszczeniem wynikającym z art. 897 k.c., a roszczeniami alimentacyjnymi od osób ustawowo wobec niego zobowiązanych na podstawie KRO. Zgodnie z pierwszym stanowiskiem, darczyńca może wykonywać uprawnienie wynikające z art. 897 k.c. dopiero wtedy, gdy jego niedostatek jest spowodowany także tym, że nie może uzyskać świadczeń alimentacyjnych od osób zobowiązanych. Odmienne stanowisko w tej kwestii, to takie, zgodnie z którym darczyńca zanim zacznie dochodzić roszczenia o dostarczenie środków utrzymania od osób zobowiązanych względem niego do alimentacji, powinien wykonać uprawnienie wynikające z art. 897 k.c. 

Jeżeli zobowiązane z ustawy do alimentacji dzieci darczyńcy nie wykonują swego obowiązku alimentacyjnego, przez co darczyńca znajduje się niedostatku, obdarowany, (nawet jeżeli należy do krewnych darczyńcy) zobowiązanych z ustawy do alimentacji w dalszej kolejności (art. 129 KRO), ma obowiązek dostarczyć darczyńcy środków utrzymania. Jeżeli tego nie czyni, pozostawiając darczyńcę bez koniecznej pomocy, może okazać się rażąco niewdzięczny, co będzie uprawniać darczyńcę do odwołania darowizny - wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 15 lutego 1994 r. (sygn. sprawy: I ACr 684/93). Jeżeli natomiast dzieci darczyńcy spełniają swój obowiązek alimentacyjny, przez co darczyńca nie pozostaje w niedostatku, roszczenie o dostarczanie środków utrzymania od obdarowanego nie powstaje z uwagi na brak koniecznej przesłanki, tj. pozostawania darczyńcy w niedostatku.

Na podkreślenie zasługuje fakt, że roszczenie alimentacyjne wygasa zawsze z chwilą śmierci darczyńcy, natomiast w przypadku śmierci obdarowanego przechodzi na jego spadkobierców. W związku z tym, że obowiązek alternatywny ciąży na obdarowanym jedynie w granicach istniejącego jeszcze wzbogacenia, wygasa także z chwilą wyczerpania się wartości przedmiotu darowizny, według stanu z chwili powstania obowiązku świadczenia, chociażby darczyńca nadal znajdował się w niedostatku. 

Podsumowując, darczyńcy, który w wyniku obdarowania osoby bliskiej nieruchomością, popadł w niedostatek, przysługuje względem obdarowanego roszczenie alimentacyjne. 

Warto przytoczyć tezę wyroku Sądu Najwyższego z dnia Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2003 r. (sygn. sprawy: IV CKN 115/01): przy ocenie obowiązków obdarowanego wobec darczyńcy, wynikających ze stosunków osobistych (rodzinnych), jak i etycznego obowiązku wdzięczności, sąd może posiłkować się treścią art. 897 k.c. Przepis ten, jako mający na celu zabezpieczenie interesów darczyńcy w wypadku popadnięcia w niedostatek, stanowi, że obowiązek obdarowanego kształtowany jest nie tylko przez potrzebę darczyńcy, ale i przez granice wzbogacenia. 


Osoba starsza, która decyduje się obdarować najbliższego nieruchomością, powinna wcześniej to przemyśleć, jak również przeanalizować swoją sytuację finansowa, która w wyniku darowizny może ulec pogorzeniu. Istotnym jest jednak, aby miała świadomość, że w przypadku popadnięcia w niedostatek, przysługuje jej roszczenie alimentacyjne względem osoby obdarowanej. 

Agnieszka Materna
prawnik
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 



poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Blankietowa zgoda na zatrudnienie podwykonawców - czy możliwa?

Odpowiedź na interesujące nas pytanie znajdziemy w orzecznictwie sądowym dotyczącym art. 647 (1) Kodeksu cywilnego.

Zgodnie z § 2 tego przepisu do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Również zgodnie z § 3 do zawarcia przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora i wykonawcy. Przepisy te jednak milczą, jak taka zgoda winna wyglądać i czy może być udzielona z góry, blankietowo. Z lektury § 6 tego przepisu wiemy tylko, że konieczności uzyskania takiej zgody nie można wyłączyć w drodze umowy, a przeciwne postanowienie byłoby nieważne.

Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia kwietnia 2008 r. (sygn. akt III CZP 6/08) „zgoda inwestora (wykonawcy) ma dotyczyć zawarcia przez wykonawcę (podwykonawcę) umowy o roboty budowlane z podwykonawcą, a więc konkretnej umowy, o określonej treści, zawartej lub przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem w zakresie wszystkich istotnych postanowień, szczególnie tych, które decydują o wysokości wynagrodzenia. Zestawienie § 1 i § 2 w art. 647 (1) k.c. wskazuje, że nie wystarczy udzielona z góry zgoda blankietowa na umowę o jakiejkolwiek treści z jakimkolwiek wykonawcą, przepisy regulujące wymaganie zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą znajdują bowiem zastosowanie także wówczas, gdy w umowie między wykonawcą a inwestorem, zgodnie z wymaganiami art. 6471 § 1 k.c., określono zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał angażując podwykonawców. Za taką interpretacją, co podkreślano w orzecznictwie, przemawia potrzeba zapewnienia należytej ochrony także inwestorowi, wyrażona zgoda ma bowiem zasadnicze znaczenie dla obciążenia go odpowiedzialnością solidarną. Zgoda inwestora w każdym wypadku będzie zatem skuteczna tylko wtedy, gdy będzie dotyczyła konkretnej umowy.” Późniejsza linia orzecznicza sądów niższych instancji również wskazuje, że zgoda winna dotyczyć skonkretyzowanej umowy ze skonkretyzowanym podwykonawcą. Nawet jeśli zgoda ma charakter dorozumiany, to i tak wymagana jest wiedza inwestora, kto jest podwykonawcą oraz jaki zakres prac jest mu powierzony. Takie rozumowanie uzasadnione jest brzmieniem tego artykułu, który statuuje 14 dniowy termin dla inwestora do zgłoszenia ewentualnego sprzeciwu od przedłożenia mu umowy z podwykonawcą. 

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

czwartek, 9 kwietnia 2015

Jak przygotować umowę z kucharzem czy restauracją na zorganizowanie bankietu czy wesela?

Przygotowując się do wydania wesela czy bankietu, warto dołożyć wszelkich starań, aby te ważne dla nas wydarzenia, przebiegły bez żadnych zakłóceń. Warto przede wszystkim zabezpieczyć się od strony prawnej, zawierając pisemne umowy z osobami odpowiedzialnymi za organizację danego wydarzenia. Podstawową kwestią, o której należy pamiętać zawierając umowę z kucharzem czy restauracją jest to, aby wszystkie uzgodnienia których dokonujemy, zawrzeć w formie pisemnej umowy. Dzięki niej unikniemy późniejszych nieporozumień w zakresie realizacji usługi, a także w razie potrzeby łatwiej będzie nam wyegzekwować jej postanowienia.

Umowa z kucharzem czy restauracją może być zawarta w formie umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Powinna określać w szczególności strony, formę kontaktu pomiędzy nimi, a następnie jej przedmiot, czyli zakres obowiązków. Im bardziej jest on szczegółowy, tym lepiej. Do zadań może należeć w szczególności: sporządzenie i skonsultowanie menu, przygotowanie posiłków, kontrola stanu składników czy też rzetelnie gospodarowanie nimi. Następnie należy określić czas realizacji usługi, jej koszt (ważne, by zwrócić uwagę czy podana kwota jest kwotą netto czy brutto) i sposób płatności. W przypadku restauracji czy sali bankietowej zakres obowiązków będzie odpowiednio szerszy, będzie obejmował przykładowo także wystrój wnętrza, zapewnienie odpowiedniej liczby naczyń, sztućców itd. 

Oprócz wyżej wymienionych podstawowych zapisów warto, by w umowie znalazły się także postanowienia określające odpowiedzialność za powierzone mienie oraz oświadczenie o obowiązku zachowania poufności. Na koniec wskazane jest, aby dodać zapisy określające działania w nieprzewidzianych wypadkach, jak np. w przypadku zmiany terminu wydarzenia, choroby wykonawcy czy rezygnacji z usługi. Umowę należy sporządzić w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednej dla każdej ze stron. 

Zaleca się także zawrzeć w umowie postanowienia dotyczące kar umownych, tak aby jak najlepiej zapewnić rzetelne i terminowe wykonanie zamówionej usługi.

W przypadku wątpliwości co do treści takiej umowy, zachęcamy do jej skonsultowania z Kancelarią

Agata Odrobińska
prawnik

wtorek, 3 marca 2015

Czy umowa dożywocia ma wpływ na spadkobranie po dożywotniku ?

Często osoby posiadające nieruchomości, planujące przekazać mienie swoim następcom, zastanawiają się w jakiej formie to uczynić – czy przepisać majątek w testamencie, czy dokonać podziału jeszcze za życia (aby uniknąć ewentualnych sporów), poprzez zawarcie umowy darowizny lub dożywocia. Celem niniejszego artykułu jest przyjrzenie się jednej z form przekazania majątku najbliższym przez zawarcie umowy dożywocia oraz analiza statusu spadkobierców dożywotnika. 

W myśl artykułu 908 § 1 Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 nr 16 poz. 93 ze zm.): jeżeli w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie (umowa o dożywocie), powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym. Prawo dożywocia jest więc prawem majątkowym o charakterze ściśle osobistym. Zgodnie z ugruntowanym poglądem w doktrynie, powiązanie niektórych stosunków cywilnoprawnych z osobistymi interesami, potrzebami, przymiotami jednostki czy oparcie tych stosunków na zaufaniu, powoduje z zasady ich wygaśnięcie z chwilą śmierci podmiotu uprawnionego czy zobowiązanego. Do takich stosunków należy zaliczyć dożywocie, stąd też prawa dożywotnika wygasają wraz z jego śmiercią, a więc nie wchodzą w skład spadku po zmarłym dożywotniku. Artykuł 922 § 2 Kodeksu cywilnego precyzuje: nie należą do spadku prawa i obowiązki zmarłego ściśle związane z jego osobą, jak również prawa, które z chwilą jego śmierci przechodzą na oznaczone osoby niezależnie od tego, czy są one spadkobiercami. Na potwierdzenie powyższego, należy przytoczyć postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 1968 r. (II CZ 67/68): „Uprawnienia dożywotnika lub każdego z dożywotników są uprawnieniami ściśle osobistymi, określone więc tymi uprawnieniami roszczenia przysługują tylko dożywotnikowi. Prawa dożywotnika są niezbywalne (art. 912 k.c.) i wygasają wraz z jego śmiercią.” 

Przeniesienie własności nieruchomości następuje z jednoczesnym obciążeniem nieruchomości prawem dożywocia, a nabywca wstępuje ex lege w prawa i obowiązki zbywcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1968 r., II CR 236/68). Nieruchomość ta, już od chwili przeniesienia jej własności na zobowiązanego z tytułu prawa dożywocia, należałaby do spadku po zobowiązanym, a nie po dożywotniku, choćby zobowiązany zmarł przed dożywotnikiem. Jeśli wiec własność nieruchomości zostanie przekazana w drodze dożywocia, przeciwnie niż w przypadku darowizny, nie spowoduje możliwości dochodzenia roszczeń z zachowku. Kodeks cywilny w części poświęconej spadkom nie pozwala na to w przypadku innym niż darowizna. W myśl art. 993 kodeksu cywilnego: przy obliczaniu zachowku nie uwzględnia się zapisów zwykłych i poleceń, natomiast dolicza się do spadku, stosownie do przepisów poniższych, darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę.

Warto również przytoczyć treść uchwały Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 1970 r. (III CZP 112/69), mającej moc zasady prawnej: „roszczenie dożywotnika będącego zbywcą nieruchomości, który po wytoczeniu powództwa o rozwiązanie umowy o dożywocie (art. 913 § 2 k.c.) zmarł przed zakończeniem tego postępowania, nie przechodzi na jego spadkobiercę.” Wynika to z treści prawa dożywocia związanego nieodłącznie z osobą dożywotnika, co sprawia, że prawo dożywocia i roszczenia związane z tym prawem są niezbywalne, nie podlegają egzekucji i wygasają z chwilą śmierci uprawnionego, w związku z czym nie wchodzą do spadku.

Podsumowując, umowa dożywocia ma ogromny wpływ na status spadkobierców dożywotnika. Nie odziedziczą oni już przepisanej nieruchomości, gdyż wyszła ona z majątku spadkodawcy jeszcze za jego życia. Również patrząc od drugiej strony - prawa dożywotnika wygasają wraz z jego śmiercią, więc nie będą wchodziły w skład spadku, zatem spadkobiercy nie mogą dochodzić jakichkolwiek praw po zmarłym dożywotniku do aktualnego właściciela nieruchomości.

Agnieszka Materna
prawnik
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

wtorek, 10 lutego 2015

Na co zwrócić uwagę przy zawieraniu umowy na organizację wesela lub bankietu?

Organizacja wesela lub bankietu wymaga z reguły wielu przygotowań, a tym samym związana jest z koniecznością zawarcia licznych umów, w tym z właścicielem sali, w której odbędzie się przyjęcie, zespołem lub DJ-em, kamerzystą, fotografem, florystą, osobami wykonującymi oprawę muzyczną podczas mszy ślubnej czy wypożyczalnią samochodów okolicznościowych. W celu zminimalizowania ryzyka niewłaściwego wykonania usług, ważnym jest, aby organizatorzy przyjęcia w należyty sposób zabezpieczyli w umowach swoje prawa. 

Przede wszystkim warto zawierać umowy w formie pisemnej. Dokument w którym precyzyjnie zostaną określone obowiązki stron może zapobiec ewentualnym nieporozumieniom, związanym z odmienną interpretacją ustnych ustaleń. W przypadku niewywiązania się przez drugą stronę ze swoich obowiązków, dokument umowy będzie przydatny do wyegzekwowania swoich praw. Przez organizatora będziemy rozumieć w dalszej części posta osobę/osoby, które zamawiają usługę w związku z własnym ślubem/ślubem dzieci (ew. inną imprezę)

Każda z powyżej wskazanych umów różni się swoją specyfiką. Istnieją jednak wspólne elementy, na które należy zwrócić szczególną uwagę, aby uniknąć w przyszłości ewentualnych nieporozumień z usługodawcą. 

Oczywistym jest, że w umowie związanej organizacją wesela lub bankietu należy precyzyjnie określić datę wykonania usługi lub wynajmu sali. Co jednak, jeżeli jedna ze stron umowy będzie chciała odwołać organizację przyjęcia, a tym samym odstąpić od umowy? W takiej sytuacji należy zwrócić uwagę czy umowa zawiera postanowienia dotyczące zaliczki lub zadatku. Jeżeli organizatorzy przyjęcia przekazali zadatek lub zaliczkę, to mają one ten skutek, że w razie wykonania umowy ulegają one zaliczeniu na poczet świadczenia strony, która go dała. Różnica pomiędzy obiema instytucjami polega jednak na tym, że w razie niewykonania umowy przez stronę, która otrzymała zadatek, organizatorzy bankietu lub wesela mogą żądać wydania zadatku w podwójnej wysokości. W przypadku natomiast, jeżeli organizatorzy przyjęcia zrezygnują z umowy i odstąpią od niej, wówczas osoba która otrzymała zadatek może go zatrzymać. Odmiennie sytuacja wygląda w przypadku zaliczki. Jeżeli któraś ze stron odstępuje od umowy, to istnieje konieczność zwrotu zaliczki, a obowiązek wydania świadczenia w dwukrotnej wysokości nie występuje.

Podpisując umowę należy też zwrócić także uwagę na kwestię kar umownych. Jeżeli po stronie organizatora przyjęcia spoczywa obowiązek wyłącznie zapłaty za świadczenie, wówczas umowa nie może przewidywać nałożenia na niego kary umownej za niewykonanie zobowiązania. Karę umowną można nałożyć bowiem wyłącznie za niewykonanie świadczenia o charakterze niepieniężnym. Organizator przyjęcia może zaproponować wprowadzenie do umowy kar umownych obciążających usługodawcę, np. fotografa, kucharza, zespół muzyczny, w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania zamówionego świadczenia. 

Decydując się na podpisanie umowy należy dokładnie sprawdzić, czy nie przewiduje ona dodatkowych, ukrytych opłat, nieobjętych w wynagrodzeniu należnemu usługodawcy lub wynajmującemu salę. W praktyce spotyka się umowy z właścicielami sali, w której nakładają oni obowiązek uiszczenia dodatkowej opłaty, tzw. „kapslowego” od każdej butelki alkoholu, która nie zostanie bezpośrednio u niego nabyta. Jeżeli organizatorzy przyjęcia zdecydują się na zakup alkoholu np. w hurtowni, to może okazać się, że w takiej sytuacji będą musieli ponieść znaczne dodatkowe koszty związane z obowiązkiem zapłaty „kapslowej” opłaty, której przy planowaniu budżetu nie przewidywali. Warto sprawdzić także, czy w cenie wynajmu sali, poza zapewnieniem ciepłych posiłków, właściciele sali zapewniają także tort, ciasta, owoce i zimne napoje. Zdarzają się umowy, w których osobno uiszcza się opłatę za wskazane rzeczy. Ustalenia z właścicielem sali wymaga także kwestia zapłaty za obsługę kelnerską podczas przyjęcia, dekorację sali oraz jej sprzątanie po zabawie. 

Poza wskazanymi powyżej elementami w umowie należy zwrócić uwagę, iż z reguły przewiduje ona zapis dotyczący odpowiedzialności za szkody wyrządzone podczas przyjęcia, które to obciążają wynajmującego. Aby uchronić się przed ewentualnym niesłusznym obciążeniem za szkody, które nie powstały podczas wesela lub bankietu, należy zbadać stan sali przez i po zabawie. W przypadku wykrycia usterek istniejących na terenie obiektu (np. ubrudzona ściana, stłuczone lusterko w łazience) przed zabawą, warto sporządzić protokół, wykonać zdjęcia lub przynajmniej zwrócić na nie uwagę właścicielowi sali. 

Istotnym jest, aby zawierana umowa możliwie precyzyjnie regulowała zakres oraz rodzaj zamawianej usługi. W umowie z fotografem warto określić ilość zdjęć, które organizatorzy otrzymają, zarówno w wersji papierowej jak i cyfrowej, a także termin otrzymania gotowych fotografii. W umowie z DJ-em lub zespołem warto wcześniej określić rodzaj muzyki, która będzie wykonywana podczas przyjęcia, a także godzinę, do której muzycy lub dj będą wykonywać swoją pracę. Konieczne jest ustalenie także kwestii która ze stron umowy będzie ponosić obowiązek uiszczenia opłaty dla ZAIKS.

Organizacja przyjęcia weselnego lub bankietu wymaga z reguły zawarcia wielu umów. Właściwe uregulowanie postanowień dotyczących praw i obowiązków stron może uchronić od negatywnych konsekwencji związanych z niewykonaniem zobowiązania przez drugą stronę. W przypadku wątpliwości co do proponowanych Państwu warunków umowy, zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią. 

Agata Aksanowska
Prawnik
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy








poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Jak usługodawca może zabezpieczyć płatność za usługę?

Usługodawca w ramach prowadzonej działalności narażony jest na niewywiązywanie się przez kontrahentów z obowiązku zapłaty za dostarczoną im usługę. Istnieją jednak prawne sposoby, które pozwalają, przynajmniej częściowo, zabezpieczyć się przed wskazaną nieuczciwością.

Podstawowym sposobem zabezpieczającym zapłatę za wykonanie usługi jest zawarcie pisemnej umowy przez strony. W przypadku konieczności dochodzenia zapłaty na drodze sądowej dokument ten będzie stanowił ważny dowód potwierdzający istnienie roszczenia. Dochodzenie zapłaty na podstawie postanowień umowy zawartej ustnie jest trudniejsze, a tym samym uzyskanie pozytywnego wyroku mniej pewne. 

Instytucją zabezpieczającą wykonanie umowy jest zadatek. Zgodnie z art. 394 k.c. w razie wykonania umowy zadatek ulega zaliczeniu na poczet świadczenia strony, która go dała. Zadatek z reguły przekazywany jest przed zawarciem umowy. Jego wysokość może być ustalona przez strony dowolnie poza dwoma wyjątkami – nie może mieć wartości równej lub wyższej niż wartość świadczenia głównego. Zadatkiem usługodawca może zatem zabezpieczyć część swojego wynagrodzenia, np. odpowiadającego poniesionym przez siebie wydatkom związanym z realizacją usługi. 

Ponadto, zadatek ma ten skutek, iż w razie niewykonywania umowy przez usługobiorcę, np. poprzez zaniechanie podjęcia określonych w umowie działań, które są konieczne do tego aby usługodawca mógł wykonać usługę, usługodawca może bez wyznaczania dodatkowego terminu od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować. Należy jednak pamiętać, iż w razie niewywiązania się przez usługodawcę z zawartej umowy będzie on musiał liczyć się ze zwrotem zadatku w podwójnej wysokości. 

Kolejną instytucją stanowiącą sposób zabezpieczenia umowy jest zaliczka. W przeciwieństwie do zadatku służy ona jedynie zaliczeniu na poczet zapłaty za usługę. W przypadku braku wywiązania się z umowy przez jedną ze stron druga strona nie może żądać wydania zaliczki w podwójnej wysokości jak i zachować zaliczki.

Zapłata za wykonane usługi może zostać zabezpieczona również poprzez podpisanie weksla przez usługodawcę. Weksel jest formą papieru wartościowego stanowiącego bezwarunkowe zobowiązanie do zapłacenia przez wystawcę lub osobę przez niego wskazaną określonej na wekslu kwoty pieniężnej w wyznaczonym terminie i miejscu. Stanowi on skuteczny środek terminowego i pełnego dochodzenia roszczeń. Należy jednak mieć na względzie, iż weksel jest dokumentem o charakterze ściśle formalnym, zaś jego prawidłowe wypełnienie wymaga spełnienia wielu wymogów określonych w ustawie Prawo wekslowe. 

Powyżej opisane sposoby zabezpieczenia płatności są najbardziej popularnymi, ale nie jedynymi środkami, mogącymi pomóc usługodawcy uzyskać zapłatę za wykonane przez siebie usługi. Kwestię zabezpieczenia nalepiej skonsultować z Kancelarią. Być może możliwe jest wypracowanie wzorca umowy, który usługodawca będzie mógł wykorzystywać w przyszłości w swojej działaności gospodarczej.

Agata Aksanowska
prawnik
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

środa, 5 lutego 2014

Skutki odstąpienia przez wykonawcę od umowy o roboty budowlane

W poprzednim poście (kliknij tutaj), omówiłam kiedy wykonawca może odstąpić od umowy o roboty budowlane. Obecnie skupimy się na skutkach takiego odstąpienia. 

Skutki odstąpienia przez wykonawcę od umowy o roboty budowlane

Podstawowym skutkiem odstąpienia od umowy o roboty budowlane jest powstanie fikcji, iż umowa nie została zawarta. Konsekwencją tego jest konieczność dokonania przez strony wzajemnych rozliczeń z tytułu spełnionych już wzajemnie świadczeń.

Zgodnie z art. 494 k.c. wykonawca odstępując od umowy zobowiązany jest do zwrotu inwestorowi wszystkiego, co otrzymał od niego na mocy umowy. Sam natomiast może żądać od inwestora nie tylko zwrotu tego co świadczył na jego rzecz, ale także naprawienia przez niego szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania. W praktyce wykonawcy przysługuje roszczenie pieniężne o zwrot wartości wykonanego obiektu budowlanego lub jego części. Wycena obiektu powinna zostać dokonana według stanu istniejącego na dzień odstąpienia od umowy. Inwestorowi z kolei przysługuje prawo do żądania zwrotu już zapłaconego wykonawcy wynagrodzenia, a także do zatrzymania obiektu budowlanego, jeżeli powstał on na należącym do niego gruncie, ewentualnie do przeniesienia własności obiektu budowlanego, jeżeli budowa była realizowana na gruncie należącym do wykonawcy (Por. M. Gutowski, Odstąpienie od umowy, s. 66-80). 

W przypadku umownego odstąpienia od umowy o roboty budowlane, to co strony już wzajemnie świadczyły, powinno ulec zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Za świadczone usługi oraz korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie. Mając na względzie, że z reguły, z powodu charakteru umowy o roboty budowlane, nie jest możliwy zwrot świadczeń w stanie niezmienionym, zastosowanie będzie mieć rozwiązanie wskazane powyżej, tj. wykonawcy będzie przysługiwać roszczenie o zapłatę za wykonany obiekt. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2008 roku, V CSK 379/2007, strony zastrzegając w umowie prawo odstąpienia od umowy o roboty budowlane mogą ustalić skutki odstąpienia oraz związane z tym obowiązki stron w sposób odmienny niż wskazuje art. 395 § 2 k.c. 

Należy wskazać, że w zależności od treści umowy o roboty budowlane, kwestia pozostałych rozliczeń stron może kształtować się odmiennie. Dotyczy to w szczególności rozliczenia materiałów potrzebnych do wykonania obiektu. Jeżeli należą one do inwestora, że on żądać od wykonawcy wydania materiałów, które nie zostały wykorzystane do budowy obiektu. Jeżeli natomiast zostały one zakupione przez wykonawcę, że on domagać się zwrotu ich ceny.

W razie zaistnienia konieczności sądowego dochodzenia swoich roszczeń przez wykonawcę, zasadne jest, aby posiadał on dowody wskazujące na przysługujące mu prawa. Przede wszystkim powinien dysponować umową wraz z wszystkimi jej załącznikami, ewentualnie także fakturami za zakupione przez siebie materiały. Kancelaria oferuje pomoc w przygotowaniu pozwu a także w prowadzeniu sprawy sądowej. 

Istotnym jest także, aby wykonawca był w stanie wykazać, że odstąpienie przez niego od umowy było uzasadnione, a tym samym prawnie skuteczne. Jeżeli odstąpienia nastąpiło z powodu braku wykonania przez inwestora swoich obowiązków, wykonawca powinien móc wykazać, że sytuacja taka faktycznie miała miejsce. Przykładowo, jeżeli odstąpienie nastąpiło z powodu braku udzielenia gwarancji określonej w art. 6491 k.c., wykonawca powinien posiadać pisemne wezwanie do udzielenia gwarancji oraz zaświadczenie lub oświadczenie, że inwestor nie udzielił gwarancji w terminie. 

Co istotne, odstąpienie od umowy o roboty budowlane, chociaż powoduje powstanie konsekwencji jakby umowa nie została w ogóle zawarta, nie wyłącza możliwości dochodzenia przez wykonawcę zapłaty kary umownej. 

Agata Aksanowska
prawnik
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl