Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawo handlowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawo handlowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 sierpnia 2019

ALERT PRAWNY - Zgromadzenie w sp. z o.o. przez Internet

Weszła w życie ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy — Kodeks spółek handlowych, która wprowadza możliwość odbywania się zgromadzeń wspólników w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością przez Internet. 



Zgodnie z nowo dodanym art. 234 (1) Kodeksu spółek handlowych umowa spółki może dopuszczać udział w zgromadzeniu wspólników przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, co obejmuje w szczególności: 

1) transmisję obrad zgromadzenia wspólników w czasie rzeczywistym; 

2) dwustronną komunikację w czasie rzeczywistym, w ramach której wspólnicy mogą wypowiadać się w toku obrad zgromadzenia wspólników, przebywając w miejscu innym niż miejsce obrad zgromadzenia wspólników; 

3) wykonywanie osobiście lub przez pełnomocnika prawa głosu przed lub w toku zgromadzenia wspólników. 

W przypadku, gdy umowa spółki dopuszcza udział w zgromadzeniu wspólników przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, udział wspólników w zgromadzeniu wspólników może podlegać jedynie wymogom i ograniczeniom, które są niezbędne do identyfikacji wspólników i zapewnienia bezpieczeństwa komunikacji elektronicznej. 

Inaczej będzie także wyglądał protokół z takiego zgromadzenia – zgodnie z dotychczasową regulacją każdy obecny na zgromadzeniu wspólnik powinien podpisać tzw. listę wspólników, pod którą podpisywał się także przewodniczący zgromadzenia. Obecnie tylko do protokołu z „tradycyjnego” zgromadzenia dołącza listę obecności z podpisami uczestników zgromadzenia wspólników. Do protokołu ze zgromadzenia, które odbyło się przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej dołącza się listę wspólników głosujących przy wykorzystaniu tych środków, jednak podpisy uczestników takiego zgromadzenia wspólników nie są wymagane.

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

piątek, 14 grudnia 2018

Upadłość konsumencka członków zarządów i rad nadzorczych

Wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej może złożyć osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej / niebędąca przedsiębiorcą. Co do zasady więc członkowie rady nadzorczej oraz członkowie zarządu w spółkach kapitałowych posiadają konsumencką zdolność upadłościową pod warunkiem, że nie prowadzą dodatkowo we własnym imieniu i na własny rachunek działalności gospodarczej. Sam fakt pełnienia wskazanych funkcji nie oznacza bowiem automatycznie uzyskania statusu przedsiębiorcy. 



Co do zasady upadłość konsumencka osób zasiadających w zarządzie lub radzie nadzorczej nie różni się od innych upadłości konsumenckich. Niemniej jednak, w przypadku członków zarządu, Sąd będzie dodatkowo badał, czy w okresie dziesięciu lat przed dniem złożenia wniosku dłużnik, mając taki obowiązek, wbrew przepisom ustawy nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości. Przepisy prawa upadłościowego zobowiązują bowiem członków zarządu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości zarządzanej przez nich spółki w terminie 30 dni od dnia powstania stanu niewypłacalności (przed nowelizacją przepisów tj. przed datą 1 stycznia 2016 r. termin ten wynosił dwa tygodnie). Jeśli członek zarządu nie dopełnił wskazanego obowiązku, wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej wobec niego zostanie oddalony, chyba że będą się temu sprzeciwiać względy słuszności lub względy humanitarne. Przedstawione uregulowanie dotyczy również byłych członków Zarządu. 

Zwracam jednak uwagę, że wśród przedstawicieli doktryny w ostatnim czasie pojawiły się kontrowersje odnośnie interpretacji przepisu regulującego ww. kwestię (tj. art. 4914 ust. 2 pkt 3 Prawa upadłościowego). Według odmiennego poglądu, odbiegającego od literalnej wykładni tego przepisu i korzystniejszego dla członków zarządów, Sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej tylko wówczas, gdy dłużnik nie złożył w terminie wniosku o ogłoszenie własnej upadłości. A zatem przesłanka ta miałaby dotyczyć jedynie tych dłużników, którzy kiedyś prowadzili indywidualną działalność gospodarczą. Tym samym, jeśli z wnioskiem o ogłoszenie upadłości konsumenckiej wystąpi osoba będąca członkiem zarządu, brak terminowego złożenia przez nią wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, nie powinien stanowić przeszkody dla ogłoszenia upadłości konsumenckiej. To korzystne dla reprezentantów spółek kapitałowych stanowisko wyraża m.in. Rafał Adamus ( „Prawo upadłościowe. Komentarz” 2016 r.) i Piotr Zimmerman („Prawo upadłościowe. Prawo restrukturyzacyjne. Komentarz” 2018 r.). Trudno jednak obecnie autorytarnie stwierdzić, czy ten pogląd przyjmie się w orzecznictwie sądowym, dlatego z ostrożności członkowie zarządu sp. z o.o. lub spółki akcyjnej powinni dołożyć szczególnej staranności w tym zakresie. 

Może pojawić się pytanie, czy po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej członków organów spółek handlowych nadal możliwe będzie pełnienie dotychczasowych funkcji w organach spółek. Żaden przepis nie reguluje wprost tej kwestii. Co prawda, przepisy prawa upadłościowego przewidują wprowadzenie syndyka dla wykonywania uprawnień upadłego w spółkach, ale tylko tych uprawnień, które są związane z jego uczestnictwem w spółkach, a więc odnoszą się do sytuacji wspólników, a nie członków zarządu lub rady nadzorczej. Poza tym wskazuję na art. 55 pkt 1a) Ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, zgodnie z którym osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej po ogłoszeniu jej upadłości konsumenckiej zostaje wpisana do rejestru dłużników niewypłacalnych. Niemniej jednak wpis do rejestru na tej podstawie nie jest przeszkodą dla sprawowania funkcji w organach spółek. Należy zatem przyjąć, że sprawowanie wskazanych funkcji w spółkach prawa handlowego nie zostaje wykluczone w związku z ogłoszeniem upadłości konsumenckiej.

Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy (kliknij tutaj) oferuje pomoc prawną przy prowadzeniu spraw z zakresu oddłużenia, w tym upadłości konsumenckiej. 

Katarzyna Panas 
adwokat 

piątek, 4 sierpnia 2017

Odpowiedzialność przewodniczącego zgromadzenia za protokół

Zgromadzenia Wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością podlegają obowiązkowi protokołowania. Jest to jeden z elementów stanowiących potwierdzenie odbycia się Zgromadzenia Wspólników, zwołanie w sposób prawidłowy lub nie Zgromadzenia, podjęcia uchwał na danych Zgromadzeniu.
 

Jedną z pierwszych czynności podczas Zgromadzenia Wspólników jest właśnie dokonanie wyboru Przewodniczącego i protokolanta, który przedmiotowy protokół sporządzi. W praktyce zdarzyć się może, że ta sama osoba będzie wykonywała funkcję przewodniczącego i protokolanta. Choć funkcja przewodniczącego kojarzy się z posiadaniem władzy na zgromadzeniu, to jednak sprowadza się ona jedynie do czuwania nad porządkiem obrad i zachowania zgodności z przepisami prawa i postanowieniami umowy Spółki, by ważność danego Zgromadzenia i podejmowanych na nim decyzji została zachowana.


Ustawodawca co prawda nie uregulował w ramach kodeksu spółek handlowych kto może zostać wybrany na Przewodniczącego Zgromadzenia Wspólników, jednak zarówno w praktyce jak  i w doktrynie przyjęło się, iż funkcję tę może pełnić każda osoba – zarówno wspólnik jak i osoba trzecia, nie związana ze Spółką. Dodatkowo funkcja ta może być pełniona przez członka Zarządu czy też nawet Prezesa Zarządu, którzy są wyłączeni od możliwości reprezentowania wspólnika na Zgromadzeniu Wspólników. Oczywiście nie wyklucza to możliwości ograniczenia tych kwestii w statucie Spółki.


Jeżeli chodzi o tryb wyboru Przewodniczącego Zgromadzenia, to w tym zakresie powinien być zastosowany art. 247 § 2, który w swej treści stanowi, iż tajne głosowanie zarządza się przy wyborach oraz nad wnioskami o odwołanie członków organów spółki lub likwidatorów, o pociągnięcie ich do odpowiedzialności, jak również w sprawach osobowych. Poza tym należy zarządzić tajne głosowanie na żądanie choćby jednego ze wspólników obecnych lub reprezentowanych na zgromadzeniu wspólników. Zasadność stosowania tego postanowienia jest oczywista, gdyż dokonuje się wyboru o charakterze osobowym, więc głosowanie w tym przedmiocie powinno mieć charakter tajny.


Na podstawie art. 248 k.s.h. można dojść do konstatacji, że protokół stanowi obowiązkowy element związany ze Zgromadzeniem Wspólników, gdyż to właśnie w jego treści zawarte są podjęte przez wspólników uchwały. Dodatkowo protokoły stanowią księgę protokołów, której przeglądanie stanowi uprawnienie każdego ze wspólników Spółki. 


Protokół może zostać sporządzony przez protokolanta w formie pisemnej lub też może zdarzyć się sytuacja kiedy to protokół ze Zgromadzenia Wspólników będzie przybierał formę aktu notarialnego, gdyż zostanie on sporządzony przez notariusza. Sytuacja, kiedy to notariusz jest podmiotem sporządzającym protokół Zgromadzenia Wspólników tyczy się bezpośrednio podejmowanej uchwały, zaś protokół sam może zostać sporządzony w zwykłej formie pisemnej. Jednakże przyjmuje się w praktyce, że sporządzenie przez notariusza protokołu uchwał wiąże się z taką samą formą nadaną protokołowi przebiegu zgromadzenia. Protokół uchwał może być "wpleciony" w protokół przebiegu (Kodeks Spółek Handlowych – Komentarz, A. Kidyba). Z reguły jednak oddzielnie są protokołowane podjęte uchwały od protokołu przebiegu, w którym występuje odesłanie do treści uchwał poza protokołem przebiegu. W przypadku sporządzenia przez notariusza protokołu, wnosi się do niego o załączenie danego protokołu do księgi protokołów.


Elementami, które zawarte powinny zostać w protokole ze Zgromadzenia Wspólników, zgodnie z art. 248 § 2 są: 
  1. stwierdzenie prawidłowości zwołania Zgromadzenia Wspólników i jego zdolności do powzięcia uchwał;
  2. wymienienie uchwał podjętych w ramach obrad danego Zgromadzenia Wspólników;
  3. liczba głosów oddanych za każdą uchwałą
  4. zgłoszone ewentualnie sprzeciwy.
Ponadto, dołączona powinna zostać lista obecności z podpisami uczestników Zgromadzenia wspólników. Natomiast dowody zwołania Zgromadzenia powinny zostać dołączone już do samej księgi protokołów, a zobowiązany w tym zakresie jest Zarząd Spółki. W przypadku odmowy podpisania przez wspólnika listy obecności na Zgromadzeniu Wspólników, pomimo jego faktycznej obecności, można przyjąć za zasadne dokonanie na liście obecności wzmianki sporządzonej przez Przewodniczącego Zgromadzenia lub protokolanta o faktycznej obecności danego wspólnika oraz odmowie podpisania listy obecności i jej powodach. Przykładami zastępowania podpisu jest art. 79 k.c. czy też 330 k.p.c.
 
Zgodnie z dyspozycją art. 248 § 1 k.s.h. protokół zawierający w swej treści uchwały podjęte przez Zgromadzenie Wspólników, powinien zostać podpisany co najmniej przez przewodniczącego oraz protokolanta.
 
Zaznaczyć należy, iż protokół stanowi zgodnie z art. 245 k.p.c. dowód prywatny, w wyniku czego przewodniczący składając na protokole swój podpis zaświadcza, iż miały miejsce okoliczności i zdarzenia w protokole spisane, podjęte zostały uchwały o treści w protokole zawartej. Protokół nie ma waloru dokumentu urzędowego, przez co nie ma tu zastosowania domniemanie prawdziwości jak przy dokumencie urzędowym. W doktrynie podkreślane jest, że w takich sytuacjach dokumenty prywatne korzystają z domniemania autentyczności oraz domniemania, że osoba która podpisała dany dokument, złożyła oświadczenie w nim zawarte. W takim przypadku oceny dokonuje sąd na podstawie swobodnej oceny dowodu(Kodeks Postępowania Cywilnego – Komentarz, Małgorzata Manowska).
 
Odpowiedzialność Przewodniczącego za treść protokołu, nie jest zapewne kwestią iluzoryczną, gdyż może dojść do sytuacji kiedy to osoba poszkodowana będzie także wzywała Przewodniczącego Zgromadzenia do naprawienia wyrządzonej szkody, np. wzywanie jak najszerszego katalogu osób przez poszkodowanego do naprawienia szkody, zarzucanie także Przewodniczącemu, który stwierdza
w protokole prawidłowość zwołania Zgromadzenia, że nie doszło do prawidłowego zwołania przez co prawa jednego ze wspólników zostały ograniczone. Można także wyobrazić sobie sytuację, gdy wspólnik w obronie swoich praw, lecz nie posiadający wykształcenia prawniczego ani profesjonalnego pełnomocnika, w drodze powództwa o uchylenie uchwały Zgromadzenia Wspólnego, przewidzianego w art. 249 k.s.h., z ostrożności procesowej pozwie nie tyko Spółkę ale także Przewodniczącego Zgromadzenia, na którym przedmiotowa uchwała została podjęta.
 
Jednakże wówczas podmiotem ponoszącym odpowiedzialność jest jednak Spółka, gdyż zgodnie z charakterystyką spółek handlowych kapitałowych odpowiedzialność za zobowiązania Spółki ponosi sama Spółka, a nie wspólnicy. W przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wyrażone to zostało w art. 151 § 4 wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki. To w wyniku takich postanowień przecież ustawodawca przewiduje powołanie Zarządu Spółki, który jak wskazuje art. 201 § 1 k.s.h. Zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentuje spółkę.
 
Można więc dostrzec, że co do zasady odpowiedzialność w zakresie postępowań wszczętych bezpośrednio na podstawie postanowień kodeksu spółek handlowych może dotyczyć właśnie odpowiedzialności Spółki sensu largo. Natomiast nie wyłącza to możliwości dochodzenia w stosunku do Przewodniczącego Zgromadzenia Wspólników, odpowiedzialności cywilnoprawnej na gruncie postanowień ogólnych kodeksu cywilnego, tj. powołując się na zasadę ogólną odpowiedzialności odszkodowawczej wyrażoną w art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. W takim przypadku, w sytuacji gdy w wyniku sporządzenia nierzetelnego protokołu, który w związku ze swą treścią wyrządza wspólnikowi bądź osobie trzeciej szkodę, można uznać, że może ona dochodzić odszkodowania od Przewodniczącego Zgromadzenia Wspólników na zasadach ogólnych. Pamiętać jednak należy, że w takim przypadku muszą zaistnieć następujące okoliczności:

  1. zdarzenie szkodzące;
  2. wina szkodzącego;
  3. szkoda;
  4. adekwatny związek przyczynowo – skutkowy między szkodą a zdarzeniem, które ja wywołało.
 
Brak zaistnienia powyższych przesłanek uniemożliwi dochodzenie roszczenia odszkodowawczego na gruncie art. 415 k.c. Należy jeszcze pamiętać, co istotne, że ciężar dowodu w zakresie wykazania tych przesłanek spoczywa na poszkodowanym, który zgodnie z art. 6 k.c. wywodzi z danych okoliczności dla siebie skutki prawne.


W związku z powyższym uznać można, iż nie budzi zastrzeżeń brak regulacji i określenia wprost odpowiedzialności Przewodniczącego Zgromadzenia, który w wyniku wyboru przez wspólników Spółki sprawuje daną funkcję w ramach Zgromadzenia Wspólników.


Jednakże, w związku z zaświadczaniem Przewodniczącego Zgromadzenia o prawdziwości sporządzonego protokołu dotrzeć można możliwość poniesienia przez Przewodniczącego Zgromadzenia odpowiedzialności karnej. Kwalifikacja prawna jakiej może podlegać nierzetelna działalność Przewodniczącego Zgromadzenia może zostać zidentyfikowana z treścią art. 296 k.k., który przewiduje przestępstwo wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym, zaś sporządzony protokół podpisany przez Przewodniczącego, zawierający podjęte uchwały ma zdecydowanie znaczenie gospodarcze.


Podsumowując, protokół jest istotnym elementem związanym ze Zgromadzeniem Wspólników, który stanowi potwierdzenie jego odbycia i podjętych w ramach jego obrad decyzji. Przewodniczący Zgromadzenia podpisując dany protokół zaświadcza, że treść w nim zawarta miała miejsce podczas Zgromadzenia Wspólników, jednakże może zostać to twierdzenie obalone. Mają na uwadze możliwość poniesienia odpowiedzialności nie tylko cywilnoprawnej ale także karnej, Przewodniczący Zgromadzenia powinien rzetelnie i uważnie wykonywać swoje zadania związane z przewodnictwem danego Zgromadzenia Wspólników i kontrolować proces sporządzania protokołu. W praktyce zdarza się, że przygotowywany jest wstępny projekt protokołu, jednakże nie powinien on być wypełniony i gotowy do podpisania jeszcze przed odbyciem się Zgromadzenia Wspólników, gdyż działanie takie jest niebezpieczne dla obrotu gospodarczego i budziłoby wiele wątpliwości oraz zastrzeżeń.


Anna Dudkiewicz
prawnik

 
 

czwartek, 20 lipca 2017

Czy w Zgromadzeniu Wspólników spółki z o.o. mogą uczestniczyć inne osoby niż wspólnik lub jego pełnomocnik?

Zgromadzenie Wspólników jest jednym z organów spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, który może mieć charakter zwyczajny lub nadzwyczajny. Kodeks spółek handlowych wprost w swej treści nie przewiduje katalogu osób mogących brać udział w Zgromadzeniu Wspólników. Jednakże, dokonując literalnej wykładni przepisów można dojść do konstatacji, że uczestnictwo w Zgromadzeniu Wspólników obejmuje przede wszystkim wspólników danej spółki z o. o., którzy są zawiadamiani przez Zarząd Spółki zgodnie z wpisami znajdującymi się w księdze udziałów. 

Dodatkowo, zaproszenie na Zgromadzenie Wspólników mogą uzyskać zastawnik czy użytkownik udziału, w przypadku gdy umowa Spółki przewiduje przyznanie im praw głosu.

Jednakże, nie należy uznawać, że jest to katalog zamknięty uczestników Zgromadzenia Wspólników, gdyż w praktyce często biorą w nim udział jeszcze osoby trzecie np. pracownicy Spółki czy kancelarii świadczącej obsługę prawną danej Spółki, pełniąc w czasie Zgromadzenia Wspólników funkcję protokolanta czy też członka komisji skrutacyjnej. Poparcie takiej praktyki można odnaleźć dokonując analizy przepisów k.s.h. dotyczących Zgromadzenia Wspólników. Przykładowo art. 248 § 4 k.s.h. zawiera w swej treści wymóg podpisania protokołu ze Zgromadzenia Wspólników przez uczestników tego zgromadzenia, a nie wspólników, przez co można dojść o konstatacji, iż nie tylko wspólnicy mogą brać udział
w takim Zgromadzeniu.

 Możliwość uczestniczenia osób nie związanych ze Spółką w jej Zgromadzeniach Wspólników może być uregulowany także, w ramach skorzystania ze swobody kształtowania postanowień umownych, w samej umowie Spółki. Samo ograniczenie może polegać nie tylko na zakazie uczestnictwa, ale również na obowiązku opuszczenia Zgromadzenia Wspólników przez osoby trzecie, powołując się na tajemnice przedsiębiorstwa. 

Możliwość podjęcia takiego działania, pomimo braku owych postanowień w umowie Spółki można także wyprowadzić z postanowień kodeksowych. W art. 212 § 2 k.s.h. ustawodawca zawarł uprawnienie Zarządu, zgodnie z którym Zarząd może odmówić wspólnikowi wyjaśnień oraz udostępnienia do wglądu ksiąg i dokumentów spółki, jeżeli istnieje uzasadniona obawa, że wspólnik wykorzysta je w celach sprzecznych z interesem spółki i przez to wyrządzi spółce znaczną szkodę. Istotne jest jednak, że zastosowanie tego uprawnienia musi zostać oparte na przeświadczeniu, iż w świetle zaistniałych okoliczności faktycznych wspólnik wykorzysta dokumenty lub wyjaśnienia w celach sprzecznych z interesem spółki wskutek czego wyrządzi spółce szkodę. Oczywiście nie dotyczy to drobnej szkody, ale szkody mającej znaczny wymiar dla spółki. Co więcej uzasadniona obawa powinna opierać się na okolicznościach faktycznych, prawnych oraz wiedzy na temat pewnych faktów, które mogą stanowić podstawę takiej uzasadnionej obawy. 

W zaistniałej sytuacji, stosując analogię, można dojść do konstatacji, że skoro ze względu na dobro Spółki, może dojść do ograniczenia uprawnień wspólników wglądu do dokumentów Spółki, to zdecydowanie powołując się na tajemnicę przedsiębiorstwa można prosić o opuszczenie osób trzecich z obrad Zgromadzenia Wspólników. 

Należy oczywiście pamiętać, że istnieje także możliwość przedstawienia do podpisania zobowiązania osób trzecich, uczestników Zgromadzenia Wspólników do zachowania poufności w zakresie informacji, jakie uzyskały w trakcie Zgromadzenia, pod rygorem odpowiedzialności za naruszenie interesów Spółki i narażenie jej na szkodę.

Podsumowując, ustawodawca nie przewiduje zakazu uczestniczenia osób trzecich  w Zgromadzeniu Wspólników, jednakże ograniczenie uczestnictwa w takiej postaci może zostać zawarte w umowie Spółki. Do swego rodzaju zabezpieczenia może dojść także poprzez zobowiązywania osób trzecich do zachowania w tajemnicy informacji powziętych w czasie Zgromadzenia Wspólników, poprzez podpisanie odpowiedniego oświadczenia lub też z powołaniem się na tajemnicę przedsiębiorstwa, skierowanie prośby o opuszczenie obrad Zgromadzenia Wspólników.

Anna Dudkiewicz
prawnik

środa, 19 lipca 2017

Skutki Zgromadzenia Wspólników, które nie zatwierdziło sprawozdania dla mandatu członka zarządu

Zarząd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością objęty jest zasadą kadencyjności swojego działania. Kadencja może zostać uregulowana przez wspólników w umowie w sposób dowolny, np. określając kadencję na czas nieoznaczony czy też poprzez wskazanie czasu na jaki powoływany jest zarząd bądź też zastosowanie postanowienia wyrażonego w k.s.h. który zakłada roczną kadencję członków zarządu. Również brak regulacji tej kwestii zakłada stosowanie postanowień ustawowych.

Istotną kwestią jest odróżnienie na gruncie tych rozważań pojęcia kadencji od mandatu, które nie mogą być pojmowane jako tożsame. Kadencja pojmowana jest jako okres pełnienia funkcji członka w zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Natomiast pod pojęciem mandatu rozumieć należy swoiste uprawnienie członka zarządu do pełnienia właśnie tej funkcji.
W doktrynie jak i orzecznictwie przyjmuje się, iż co do zasady upływ czasu trwania kadencji i wygaśnięcie mandatu mogą mieć różne umiejscowienie w czasie. Członek zarządu może wykonywać uprawnienia w ramach swojego mandatu krócej, w związku z okolicznościami, określonymi w art. 202 § 4 k.s.h, bądź mandat może trwać dłużej niż sama kadencja. Wpływa na to treść regulacji art. 202 § 1 i 2 k.s.h., który stanowi, iż mandat członka zarządu wygasa wraz z zatwierdzeniem sprawozdania finansowego przez zwyczajne zgromadzenie wspólników.

Oznacza to, iż niezatwierdzenie przez zgromadzenie zwyczajne wspólników spółki z o.o. nie ma wpływu na kadencję członków zarządu, która co do zasady kończy się wraz z końcem roku obrotowego spółki bądź też w innym czasie oznaczonym przez wspólników w umowie spółki. Kwestia zatwierdzenia bądź nie, ma wpływ na wygaśnięcie mandatu członka zarządu, którego ważność jest przedłużona w stosunku do kadencji członka zarządu.

Problem wygaśnięcia mandatu w sytuacji niezatwierdzenia sprawozdania finansowego przez zwyczajne zgromadzenie wspólników jest odrębną kwestią, uregulowaną w powoływanym powyżej art. 202 § 1 i 2 k.s.h. Istnieje jednak spór w doktrynie w zakresie rozumienia sformułowania, zawartego w przytaczanej regulacji, w brzmieniu: „odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe”.

Art. 202 k.s.h., który reguluje kwestię wygaśnięcia mandatu członków zarządu sp. z o.o. wskazuje, że do wygaśnięcia mandatu dochodzi z dniem odbycia się zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za dany bądź pierwszy rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu Istnieje spór w doktrynie w zakresie rozumienia sformułowania, zawartego w regulacji art. 202 § 1 i 2 k.s.h., w brzmieniu: „zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe”.
Przeważające jest stanowisko, reprezentowane m.in. przez prof. Andrzeja Kidybę, które zakłada, że chodzi o zgromadzenie wspólników podczas którego doszło do:
  1. zatwierdzenie sprawozdania;

  2. niezatwierdzenia sprawozdania, ale głosowania nad nim;

wówczas uznać należy, że doszło do wygaśnięcia mandatu członka zarządu. Natomiast w przypadku gdy nie doszło do podjęcia głosowania, czy też sytuacja, w której w ramach planu obrad zgromadzenia wspólników nie uwzględniono zatwierdzenia sprawozdania finansowego, uznać należy iż do wygaśnięcia mandatu członka zarządu nie doszło.


Spotkać można się także z nieco dalej idącym poglądem na dany temat, który zakłada, iż spełnia warunki zgromadzenia zatwierdzającego sprawozdanie finansowe także zgromadzenie które nie podjęło uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania ze względu na brak większości głosów.

Odmiennie stanowisko reprezentuje w doktrynie prof. Andrzej Szumański, który uważa, że do spełnienia przesłanki wyrażonej w art. 202 § 1 i 2 k.s.h. dochodzi jedynie w drodze przyjęcia przez zgromadzenie wspólników uchwały zatwierdzającej sprawozdanie finansowe. Argumentacja tego stanowiska oparta jest na twierdzeniach, że ustawodawca wprost ujął, iż chodzi o zgromadzenie wspólników zatwierdzające a nie rozpatrujące sprawozdanie finansowe spółki. Dodatkowo podnosi się, iż zastosowana została w budowie przepisu koniunkcja, która powoduje obligatoryjność spełnienia przesłanek, w postaci zgromadzenia wspólników oraz zatwierdzenia na nim sprawozdania finansowego, łącznie.


Podsumowując, niezatwierdzenie sprawozdania finansowego przez zgromadzenie wspólników nie ma wpływu na kadencję członka zarządu spółki z o.o. Kwestie te mają wobec siebie stosunek relewantny. Natomiast inaczej jest w zakresie ważności mandatu członka zarządu, którego wygaśnięcie uzależnione jest m.in. od odbycia zgromadzenia wspólników w przedmiocie zatwierdzenia sprawozdania finansowego.


Zdaje się za właściwe uznać przeważające stanowisko doktryny, które uważa za wystarczający fakt odbycia się zgromadzenia mającego zatwierdzić sprawozdanie. Sam ustawodawca wskazuje na wymóg obycia się zgromadzenia zatwierdzającego, co nie wyklucza podjęcia w tym przedmiocie uchwały zarówno pozytywnej jak i negatywnej, a nie zatwierdzenie sprawozdania, czyli podjęcie pozytywnej uchwały. Takie stanowisko zapewnia również możliwość zakończenia przedłużonego czasu trwania ważności mandatu, którego brak jednolitości z czasem kadencji jest dość problematyczny w praktyce. Należy pamiętać, że jeżeli wspólnicy chcą by skład zarządu pozostał niezmieniony, mogą podjąć uchwałę powołującą na nowo dotychczasowych członków zarządu. Należy podkreślić, że jeśli zgromadzenie nie zatwierdziło sprawozdania, oznacza to, że jednak nie do końca akceptowało ono działalność zarządu w poprzednim roku obrotowym, w związku z czym tym bardziej mandat zarządu nie powinien być utrzymany.

Anna Dudkiewicz
prawnik

poniedziałek, 14 listopada 2016

Pełnomocnik na zgromadzeniu wspólników sp. z o.o.

Zgodnie z art. 243 § 1 Kodeksu spółek handlowych wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na zgromadzeniu wspólników może być reprezentowany przez pełnomocnika. W takim przypadku pełnomocnik jest uprawniony do uczestniczenia i wykonywania prawa głosu na zgromadzeniu z udziałów należących do upoważniającego go wspólnika. Należy jednak podkreślić, że umowa spółki może zawierać postanowienia ograniczające możliwość udziału pełnomocnika w zgromadzeniu wspólników, przy czym w orzecznictwie podkreśla się, że nie jest możliwe całkowite wyłączenie uczestnictwa wspólnika w zgromadzeniu wspólników przez pełnomocnika (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 czerwca 2013 r., sygn. akt I ACa 225/13). 

Nie ma natomiast przeszkód aby jedna osoba mogła być pełnomocnikiem jednocześnie kilku wspólników na danym zgromadzeniu. Co więcej osoba ta może głosować w różny sposób udziałami każdego z reprezentowanych wspólników. Należy również zgodzić się również z poglądem, że jest możliwe, aby jeden wspólnik ustanowił kilku pełnomocników łącznie z całego pakietu swoich udziałów. Wówczas to albo z treści pełnomocnictwa albo z ustaleń pomiędzy pełnomocnikami będzie wynikał sposób wykonywa prawa głosu. 

Należy jednak pamiętać o ograniczeniach co do osoby pełnomocnika wynikających z art. 243 § 2 Kodeksu spółek handlowych, zgodnie z którym członek zarządu i pracownik spółki nie mogą być pełnomocnikami na zgromadzeniu. 

Pełnomocnictwo uprawniające do reprezentowania wspólnika na zgromadzeniu wspólników powinno być udzielone w formie pisemnej pod rygorem nieważności oraz dołączone do księgi protokołów (art. 243 § 2 Kodeksu spółek handlowych). Takie pełnomocnictwo w swojej treści powinno zawierać zapis, że pełnomocnik jest upoważniony zarówno do udziału w zgromadzeniu jak i do wykonywania prawa głosu na tym zgromadzeniu. 

Warto mieć na uwadze, że pełnomocnik podczas zgromadzenia wspólników ma uprawnienia odpowiadające uprawnieniom wspólnika, co oznacza, że może np. zgłosić sprzeciw w przypadku podjęcia niekorzystnej dla wspólnika uchwały, od którego uzależnione jest prawo do jej późniejszego kwestionowania na drodze postępowania sądowego. Dlatego też niekiedy warto zadbać aby pełnomocnik na zgromadzeniu wspólników był profesjonalistą, który będzie dobrze orientował się w przepisach prawa spółek handlowych.

Artur Stosio
adwokat
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

wtorek, 23 sierpnia 2016

Jak powołać oddział w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością?


Definicję oddziału spółki zawiera Ustawa z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej, zgodnie z którą oddział to wyodrębniona i samodzielna organizacyjnie część działalności gospodarczej, wykonywana przez przedsiębiorcę poza siedzibą przedsiębiorcy lub głównym miejscem wykonywania działalności. Oddział w tym znaczeniu nie posiada podmiotowości prawnej, a jest jedynie wyodrębnioną w oparciu o kryterium lokalizacji częścią działalności gospodarczej przedsiębiorcy. 

Sposób powołania oddziału spółki nie jest uregulowany przepisami prawa, wobec tego w przypadku braku zastrzeżenia w umowie spółki takiego uprawnienia dla któregoś z organów spółki, oddział może być powołany uchwałą zarządu spółki, gdyż w tym wypadku znajdzie zastosowanie zasada domniemania kompetencji zarządu. 

W uchwale powołującej oddział należy wskazać jego nazwę, siedzibę oraz dokładny adres. Warto również oznaczyć jego przedmiot działalności oraz osobę zarządzającą oddziałem, a także wskazać składniki majątku, w które oddział zostanie wyposażony. 

Zgodnie z art. 436 Kodeksu cywilnego firma oddziału osoby prawnej powinna zawierać pełną nazwę tej osoby oraz określenie „oddział”, ze wskazaniem miejscowości w której oddział ma siedzibę.

Utworzenie oddziału podlega wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego, z tym że wpis dokonywany jest przez sąd właściwy dla miejsca siedziby spółki zakładającej oddział. W tym celu, w przypadku zarejestrowanej już spółki, należy złożyć wniosek o zmianę danych spółki w rejestrze przedsiębiorców (formularz KRS-Z3) wraz z wnioskiem o wpis oddziału (formularz KRS-ZA). W związku z tym, że oddział może być pracodawcą odrębnym od spółki, możliwe jest uzyskanie przez oddział własnego NIPu, którym będzie posługiwał się jako płatnik zaliczek na podatek dochodowy oraz składek na ubezpieczenie społeczne. Należy jednak zaznaczyć, iż w zakresie podatku VAT oddział nie jest odrębnym podatnikiem, a w konsekwencji posługuje się NIP spółki. 

Artur Stosio
adwokat
Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl





wtorek, 28 czerwca 2016

Komu członek zarządu spółki powinien złożyć rezygnację?


W dniu 31 marca 2016 roku Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów podjął uchwałę rozstrzygającą długotrwały spór w doktrynie i orzecznictwie dotyczący adresata rezygnacji składanej przez członka zarządu spółki kapitałowej, który w praktyce powodował trudności w ustaleniu komu należy doręczyć oświadczenie woli o rezygnacji, tak aby rezygnacja została złożona skutecznie.

O rozstrzygnięcie tej kwestii przez Sąd Najwyższy zwrócił się Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wskazując, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych zarysowały się trzy dominujące stanowiska, w świetle których w braku odmiennego postanowienia umownego (statutowego) oświadczenie woli członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji ze sprawowania tej funkcji powinno być złożone:

-jednemu członkowi zarządu lub prokurentowi spółki zgodnie z art. 205 § 2 oraz art. 373 § 2 k.s.h.;

- radzie nadzorczej lub pełnomocnikowi powołanemu w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością uchwałą zgromadzenia wspólników, zgodnie z art. 210 § 1 k.s.h., a w spółce akcyjnej uchwałą walnego zgromadzenia, zgodnie z art. 379 § 1 k.s.h.;

- organowi uprawnionemu do powoływania członków zarządu spółki.

Każde z powyższych stanowisk znajdowało oparcie w orzeczeniach Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, co skutkowało brakiem pewności prawa w bardzo istotnej kwestii, która godziła w interesy członków zarządów a także samych spółek. 

Sąd Najwyższy w swojej uchwale (sygn. III CZP 89/15) stwierdził, że rezygnację członka zarządu należy złożyć innemu członkowi zarządu lub prokurentowi spółki, a więc zgodnie z art. 205 § 2 oraz art. 373 § 2 k.s.h. Natomiast gdy jedyny członek zarządu jest zarazem jedynym wspólnikiem spółki oświadczenie to powinno być złożone w formie aktu notarialnego (art. 210 par. 2 k.s.h. oraz art. 379 par. 2 k.s.h.).

Ponadto rozstrzygnął istotną kwestię dotyczącą składania rezygnacji przez jedynego członka zarządu, ostatniego członka zarządu wieloosobowego bądź wszytkach członków zarządu wieloosobowego jednocześnie. W takim wypadku oświadczenie o rezygnacji w formie pisemnej lub wyrażone w postaci elektronicznej powinno być przekazane spółce pod jej adresem (adresem zarządu, adresem do doręczeń) w sposób umożliwiający nadanie mu biegu w celu podjęcia działań, które wymusza rezygnacja, w szczególności zmierzających do obsady zwolnionego miejsca w zarządzie. W tych okolicznościach rezygnacja staje się skuteczna z chwilą doręczenia jej spółce bądź uzyskania możliwości jej odbioru przez spółkę. 

Artur Stosio
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl





poniedziałek, 9 maja 2016

Odpowiedzialność likwidatorów za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Z dniem 1 stycznia 2016 r. dodano nowy art. 2991 do Kodeksu spółek handlowych (k.s.h.), zgodnie z którym do likwidatorów spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiednio stosujemy przepisy o odpowiedzialności członków spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za jej zobowiązania. Jeżeli zatem egzekucja przeciwko spółce będącej w likwidacji okaże się bezskuteczna, wówczas likwidatorzy spółki odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Analogia nie dotyczy likwidatorów ustanowionych przez sąd. 

Osoba, która dochodzi roszczenia przewidzianego w art. 2991 k.s.h. musi wykazać istnienie określonego zobowiązania spółki w czasie, kiedy pozwany był jej likwidatorem, stwierdzonego tytułem egzekucyjnym wydanym na jej rzecz oraz bezskuteczność egzekucji tego zobowiązania przeciwko spółce. 

Z kolei pozwany, jeżeli chce się uwolnić od odpowiedzialności, powinien udowodnić jedną z okoliczności wyłączających odpowiedzialność, określonych w art. 299 §2 k.s.h. Przepis ten również został znowelizowany i do przesłanek egzoneracyjnych dodano: wydanie postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu. 

Już przed wprowadzeniem wspomnianej nowelizacji k.s.h., stosowano do likwidatorów zasady odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania spółki. Czyniono to na bazie art. 280 k.s.h., który nakazuje stosować przepisy dotyczące członków zarządu do likwidatorów, jak również w oparciu o orzecznictwo, które niestety nie zawsze było jednolite. Zatem wprowadzony nowy przepis art. 2991 k.s.h., który jednoznacznie rozszerza reżim odpowiedzialności za zobowiązania spółki odpowiednio na likwidatorów, stanowi ustawowe uregulowanie wcześniej stosowanych zasad. 

Gabriela Waraszkiewicz 
adwokat 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

wtorek, 19 kwietnia 2016

Nowe zasady odpowiedzialności prokurenta za zobowiązania spółki

Z instytucją prokurenta przedsiębiorcy zdążyli się zżyć. Regulowana jest Kodeksem cywilnym („Kc”), jako rodzaj pełnomocnictwa, które może być udzielone wyłącznie przez przedsiębiorcę podlegającego obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców. Zakresem takie pełnomocnictwo obejmuje umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych, jakie są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa (art. 109 (1) § 1 Kc). Unia Europejska do dnia dzisiejszego nie pokusiła się o ujednolicenie zasad dotyczących prokury w krajach członkowskich, chociaż występuje ona w szeregu państw, a regulacja polska pozostaje bez wątpienia pod przemożnym wpływem regulacji niemieckiej. Wiele regulacji dotyczących prokury w państwach unijnych jest bardzo do siebie zbliżonych, włącznie z ustawowymi ograniczeniami działań prokurenta (np. na Litwie, w Estonii, w Finlandii, w Szwecji). Ustanowienie prokury ma znaczenie dla obrotu prawnego w Unii. Prokurent ustanowiony pod prawem polskim może reprezentować polskiego przedsiębiorcę również względem kontrahentów unijnych i vice versa, prokurent ustanowiony pod np. prawem niemieckim może reprezentować spółkę w Polsce. Prokurę mogą w Polsce ustanowić takie podmioty, które wprost mają zakorzenienie w regulacjach unijnych, jak przykładowo europejskie zgrupowania interesów gospodarczych, spółki europejskie, spółdzielnie europejskie, czy oddziały przedsiębiorców zagranicznych działających na terenie RP, w tym oczywiście unijnych.

Z definicji prokury wynika, że prokurent nie jest organem, w przeciwieństwie do np. rad nadzorczych czy zarządów spółek. Dlatego też prokurentów nie objął Rozdział 3 dyrektywy 2009/101/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 września 2009 roku, regulujący związanie się spółki działaniami swoich organów i ograniczający możliwość uchylenia się spółki od zaciągniętych w ten sposób zobowiązań. Brak zastosowania tych przepisów nie oznacza jednak, że zobowiązania zaciągane przez prokurentów są mniej doniosłe prawnie ani nie oznacza, że prokurent w pewnym przynajmniej stopniu nie powinien ponosić odpowiedzialności za skutki swoich działań lub zaniechań. Taka potrzeba umotywowana jest zwłaszcza w przypadku spółek, których zarządy przebywają poza granicami RP, a obrót prawny w Polsce realizowany jest właśnie przez prokurentów. 

Doktryna podkreślała dotychczas, że prokurent jest jedynie uprawniony do reprezentowania, ale z samego faktu posiadania takiego umocowania nie wynika obowiązek. Na tle art. 299 Kodeksu spółek handlowych („Ksh”), który reguluje odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jeśli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, narosło co prawda orzecznictwo, że przepis ten, wbrew jego literalnemu brzmieniu, można stosować także do innych podmiotów. Sąd Najwyższy rozciągnął przewidzianą tam odpowiedzialność na likwidatorów. Jednak w uzasadnieniu trudno byłoby znaleźć argumenty za odpowiedzialnością z tego tytułu prokurentów. Zgodnie z brzmieniem do 1.01.2016 r. art. 21 Prawa upadłościowego i naprawczego („p.u.n.”) osoby, które mają prawo reprezentować spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością samodzielnie lub łącznie z innymi osobami ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną w skutek niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie 2 tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa od ogłoszenia upadłości. I choć literalnie z tego przepisu wynikałoby, że prokurent jako uprawniony do reprezentowania spółki powinien taką odpowiedzialność ponieść, to jednak generalnie uznawano, że przepis ten nie stosuje się do prokurenta. Przeważały argumenty natury funkcjonalnej – prokurent ze swojego umocowania nie ma obowiązku działania za spółkę, w tym do składania wniosku o ogłoszenie upadłości oraz nie ma ustawą nadanych uprawnień co do wglądu w dokumentację spółki (nie miałby zatem jak stwierdzić, czy przesłanki upadłości nastąpiły). 

Utrzymujący się stan niepewności spowodował, że zdecydowano się na zmianę przepisów w tym zakresie przy okazji wprowadzenia w życie ustawy – Prawo restrukturyzacyjne, choć nie było to głównym zamierzeniem ustawodadwcy, który w tym zakresie kierował się Zaleceniami Komisji Europejskiej z 12 marca 2014 roku w sprawie nowego podejścia do niepowodzenia w działalności gospodarczej i niewypłacalności. Uzasadnienie do projektu było następujące w tym zakresie: Zmiana art. 20 ust.2 pkt 2 p.u.n. ma na celu wyeliminowanie wątpliwości co do uprawnienia do składania wniosku przez prokurentów. Co prawda, zgodnie z dominującym w literaturze poglądem, prokurent nie jest legitymowany do złożenia wniosku, aczkolwiek problem ten nie jest postrzegany jednolicie. Pewność prawa wymaga, aby eliminować z ustawy przepisy niejednoznaczne i budzące wątpliwości. Przyjrzyjmy się zatem obecnemu brzmieniu art. 21 Prawa upadłościowego - statuuje on, iż każdy, kto na podstawie ustawy, umowy spółki lub statutu ma prawo do prowadzenia spraw dłużnika i do jego reprezentowania, samodzielnie lub łącznie z innymi osobami zobowiązany jest w terminie 30 dni od dnia, w którym nastąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Osoby te ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie, chyba że nie ponoszą winy bądź wystąpią inne przesłanki egzoneracyjne. Wydaje się, że można było znowelizować ten przepis w sposób jeszcze bardziej czytelnie wskazujący na prokurentów, zwłaszcza, że już pojawiły się pierwsze głosy, że prokurentów on nie dotyczy. Zwolennicy odpowiedzialności prokurentów wydają się bazować głównie na treści ww. uzasadnienia do nowelizacji. Wskazałabym też na potencjalną łatwość uchylenia się prokurenta od odpowiedzialności przez powoływanie się na brak winy. Jeśli z innych ustaleń – np. umowy zlecenia ze spółką, nie wynika jego obowiązek zajmowania się finansami spółki, będzie mógł powoływać się, że nie był świadom zaistnienia przesłanek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości i nie należało to do zakresu jego obowiązków. 

Rozciągnięcie odpowiedzialności na prokurenta ma charakter pragmatyczny – od niewypłacalnej spółki wierzyciele rzadko w toku upadłości są w stanie uzyskać pokrycie swoich należności. Szukają zatem odpowiedzialności odszkodowawczej względem zarządu, który nierzadko nie jest dostępny, albo ma charakter fasadowy. Poszerzenie kręgu osobiście odpowiedzialnych w takiej sytuacji zwiększa szanse zaspokojenia. Co ciekawe, ustawodawca w tym zakresie nie znowelizował art. 299 Ksh, ani 586 Ksh (odpowiedzialność karna za niezgłoszenie wniosku o upadłość), Szkoda jednak, że znowelizowany przepis już teraz rodzi wątpliwości, które dopiero rozstrzygnie orzecznictwo. 

Aleksandra Dalecka
adwokat
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl




czwartek, 12 listopada 2015

Zmiany w Kodeksie spółek handlowych w 2016 roku - cz. II

W poprzednim poście (tu) pisaliśmy o zmianach do Kodeksu spółek handlowych związanych z wejściem w życie Prawa restrukturyzacyjnego w dniu 1 stycznia 2016 roku. Wejście w życie kolejnych dużych zmian w Kodeksie spółek handlowych jest przewidziane na dzień 1 kwietnia 2016 roku. Nowelizacja jest kontynuacją zmian wprowadzonych w styczniu 2015 roku. Zmiany dotyczą funkcjonowania spółki jawnej, komandytowej oraz spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. 

Od stycznia tego roku istnieje możliwość zakładania spółek w systemie teleinformatycznym. Natomiast od kwietnia 2016 roku ustawodawca daje nam możliwość nie tylko zawiązywania spółek za pomocą wzorca, możliwa będzie także zmiana umowy spółki, podjęcie uchwały czy rozwiązanie spółki za pomocą systemu teleinformatycznego, ale tylko w przypadku spółki, która została założona przy pomocy wzorca w systemie teleinformatycznym. 

Przeniesienie ogółu praw i obowiązków w spółce osobowej za pomocą wzorca to tylko niektóre ze zmian. Ustawodawca przewidział także możliwość zmiany umowy spółki jawnej przy pomocy wzorca, podjęcie uchwały o zmianie adresu, zatwierdzenie sprawozdania finansowego oraz rozwiązanie spółki jawnej przy pomocy wzorca w systemie teleinformatycznym. Zmiany w zakresie wykorzystanie wzorca dotyczą także spółki komandytowej zgodnie z teścia art. 103 § 2 ksh. 

Kwietniowa nowelizacja przewiduje także duże modyfikacje w zakresie funkcjonowania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością założonej przy wykorzystanie wzorca w systemie teleinformatycznym. Od 1 kwietnia 2016 roku wkłady na podwyższenia kapitału zakładowego w spółce, której umowa została zawarta przy wykorzystaniu wzorca umowy, mogą mieć charakter niepieniężny, ale tylko w przypadku, kiedy zmiana umowy dokonywana jest w formie aktu notarialnego - nie ma natomiast takiej możliwości przy zmianie umowy dokonywanej przy wykorzystaniu wzorca. W takim przypadku na pokrycie podwyższonego kapitału można wnieść wyłącznie wkłady pieniężne. Celem tego doprecyzowania jest ograniczenie zmian dokonywanych przy użyciu wzorca tylko do najprostszych rozwiązań.

W odniesieniu do spółek z o. o. zawiązywanych przy wykorzystaniu wzorca umowy udostępnionego w systemie teleinformatycznym przewiduje się wprowadzenie możliwości podjęcia uchwały o zmianie adresu spółki z wykorzystaniem wzorca. W tym zakresie wymagane będzie skorzystanie z wzorca udostępnianego w systemie teleinformatycznym oraz posłużenie się bezpiecznym podpisem elektronicznym z ważnym kwalifikowanym certyfikatem albo podpisem potwierdzonym profilem zaufanym e-PUAP. Ponadto, w spółce z o. o., której umowa została zawarta przy wykorzystaniu wzorca umowy, uchwały wspólników mogą być podejmowane przy użyciu wzorca. Te uchwały nie wymagają formalnego zwołania zgromadzenia wspólników – warunkiem podjęcia tej uchwały jest wykonanie prawa głosu przez wszystkich wspólników. Prawo głosu realizuje się poprzez oświadczenie złożone w systemie teleinformatycznym opatrzone bezpiecznym podopisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu albo podpisem potwierdzonym profilem zaufanym ePUAP. W przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialności, jeżeli podwyższenie kapitału nastąpiło przy użyciu wzorca, to oświadczenie dotychczasowego wspólnika o objęciu nowego udziału lub udziałów lub o objęciu podwyższenia wartości istniejącego udziału oraz oświadczenie nowego wspólnika nie będzie wymagało formy aktu notarialnego. W praktyce wiąże się to ze zmniejszeniem kosztów prowadzenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. 

Ponadto, podobnie jak w przypadku spółek osobowych, umowa spółki z o.o. może być zmieniona przy wykorzystaniu wzorca w zakresie postanowień zmiennych oraz wprowadza się możliwość podjęcia uchwały o rozwiązaniu spółki z o.o. przy wykorzystaniu wzorca.

Na tym nie koniec zmian w kodeksie spółek handlowych. Od 2015 roku trwają prace nad kolejnym projektem zmiany ustawy. Nie można wykluczyć, iż zmiany te wejdą w życie już w drugiej połowie 2016 roku. Projekt przewiduje duże modyfikacje zwłaszcza w zakresie funkcjonowania spółki z ograniczoną odpowiedzialności. Ograniczenie kapitału zakładowego do symbolicznej kwoty 1 złotych oraz wprowadzenie instytucji testu wierzytelności dla ochrony wierzycieli, to tylko niektóre z dużych zmian zapowiedzianych przez ustawodawcę. 

Katarzyna Kostyła
prawnik
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 







piątek, 6 listopada 2015

Zmiany w Kodeksie spółek handlowych w 2016 roku - część I

W 2016 roku wejdą w życie dwie duże nowelizacje Kodeksu spółek handlowych. Pierwsza z nich zostanie wprowadzona do porządku prawego z dniem 1 stycznia 2016 roku, natomiast wejście w życie drugiej jest planowane na dzień 1 kwietnia 2016 roku.

W pierwszej części tej publikacji omówimy zmiany wchodzące z początkiem 2016 roku, związane z wejściem w życie ustawy Prawo restrukturyzacyjne. 

Nowelizacja wchodząca w życie już z początkiem 2016 roku dotyczy zmian Kodeksu spółek handlowych mających ścisły związek ze zmianami w postępowaniu restrukturyzacyjnym. 

Z dniem 1 stycznia 2016 roku zostanie uchylony przepis stanowiący, iż wierzytelność wspólnika albo akcjonariusza z tytułu pożyczki udzielonej spółce kapitałowej uważa się za jego wkład do spółki w przypadku ogłoszenia jej upadłości w terminie 2 lat od dnia zawarcia umowy pożyczki. Ustawodawca uznał, że brak racjonalnych postaw, aby skutek, o który mowa w przepisie, realizował się automatycznie na skutek ogłoszenia upadłości. Zdarza się tak, że efektem postępowania upadłościowego jest zaspokojenie wierzycieli w całości. Zamiast tej regulacji ustawodawca przyjął, że bardziej odpowiednim rozwiązaniem jest stworzenie dodatkowej kategorii zaspokojenie umożliwiającej zaspokojenie wspólnika/akcjonariusza po wcześniejszym zaspokojenie wszystkich innych wierzytelności. 

Od 1 stycznia 2016 roku przewidziane są także zmiany odnośnie art. 85 oraz art. 289 k.s.h (analogia do 477 § 2 k.s.h). Obecna regulacja wskazuje na skutek zakończenia postępowania (także gdy podstawą zakończenia było zaspokojenie wszystkich wierzycieli) w postaci rozwiązania spółki i obowiązku syndyka złożenia wniosku o wykreślenie z rejestru, mimo zaspokojenia wszystkich wierzycieli i pozostawania majątku należącego do upadłego. W sytuacji takiej rozwiązanie spółki nie jest potrzebne, gdyż postępowanie upadłościowe doprowadziło do usunięcia jej niewypłacalności. Pozostały majątek, w zależności od decyzji udziałowców, może służyć kontynuacji działalności spółki albo zostać podzielony między wspólników w ramach likwidacji zgodnie z przepisami k.s.h. Zasadna więc jest zmiana wyjątków określonych w art. 289 § 2 i art. 477 § 2 k.s.h., w których nie dochodzi do rozwiązania spółki, mimo ogłoszenia upadłości.

Jedną z przełomowych zmian jest nowelizacja art. 299 k.s.h. oraz wprowadzenie nowego przepisu do Kodeksu spółek handlowych - art. 2991 k.s.h. Skutkiem wprowadzonych zmian będzie rozszerzony katalog wyłączenia odpowiedzialności członka zarządu w związku z przeprowadzoną bezskuteczną egzekucją wobec spółki. Do obowiązujących obecnie przesłanek zostaje dodana okoliczność wydania postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, jak również okoliczność, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z winy członka zarządu, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.

Ponadto, zmiany dotyczące odpowiedzialności członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (art. 299 k.s.h.) sprowadzają się do wyłączenia odpowiedzialności za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w czasie, gdy prowadzona jest egzekucja przez zarząd przymusowy, albo przez sprzedaż przedsiębiorstwa w całości na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości powstał w czasie prowadzenia egzekucji. Wobec wyprowadzenia zmian w zakresie katalogu przesłanek decydujących o odpowiedzialności członków zarządu w przypadku stwierdzenia bezskuteczności egzekucji ustawodawca przyjął, iż należy również ustawowo przesądzić o stosowaniu tego przepisu do likwidatorów spółki (art. 299 1 ksh).

Katarzyna Kostyła
prawnik
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

piątek, 10 kwietnia 2015

Skutki przekształcenia sp. z o.o. w sp. komandytową dla wierzycieli sp. z o.o.

Zgodnie z art. 553 § 1 kodeksu spółek handlowych (dalej „ksh”) spółce przekształconej przysługują wszystkie prawa i obowiązki spółki przekształcanej. Powyższe oznacza, że fakt zmiany formy prawnej wykonywania działalności przez spółkę nie jest równoznaczny z jakimkolwiek ograniczeniem jej zobowiązań. Spółka przekształcona staje się stroną umów zawartych przez spółkę przekształcaną, jak również wstępuje w jej miejsce do toczących się procesów sądowych.

Za zobowiązania spółki z o.o. odpowiada spółka całym swoim majątkiem. W sytuacji, gdy egzekucja należności z majątku spółki okaże się bezskuteczna, za zobowiązania spółki odpowiadają solidarnie członkowie jej zarządu, którzy ponoszą tzw. subsydiarną odpowiedzialność za zobowiązania spółki (art. 299 ksh). Odpowiedzialność wspólników spółki z o.o. jest co do zasady wyłączona.

W przypadku natomiast spółki komandytowej, będącej spółką osobową, wobec wierzycieli za zobowiązania spółki co najmniej jeden wspólnik odpowiada bez ograniczenia (komplementariusz), a odpowiedzialność co najmniej jednego wspólnika (komandytariusza) jest ograniczona (art. 102 ksh). Powyższe oznacza, że za zobowiązania spółki komplementariusz odpowiada również majątkiem osobistym, natomiast odpowiedzialność komandytariusza ogranicza się jedynie do wysokości sumy komandytowej, przy czym komandytariusz jest wolny od odpowiedzialności w granicach wartości wkładu wniesionego do spółki (art. 112 § 1 ksh). Zaznaczyć przy tym należy, że to spółka komandytowa w pierwszej kolejności odpowiada za zobowiązania swoim majątkiem, natomiast odpowiedzialność wspólników ma charakter subsydiarny. Powyższe nie zmienia faktu, że wierzyciel może wystąpić z powództwem o zapłatę równocześnie przeciwko spółce jak i jej wspólnikom (solidarnie).

Inną kwestią jest zagadnienie, jak kształtuje się odpowiedzialność osobista byłych członków zarządu sp. z o.o. z art. 299 Ksh po przekształceniu spółki z o.o. w spółkę komandytową. Stopień skomplikowania tego zagadnienia odzwierciedla chociażby fakt, iż spółka z o.o. nie występuje już w obrocie prawnym, nie można względem niej uzyskać wyroku, ani przeprowadzić egzekucji. 

Emilia Bartosiak
prawnik
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

wtorek, 31 marca 2015

Skutki niewypłacalności spółki komandytowej

Spółką komandytową jest spółka osobowa mająca na celu prowadzenie przedsiębiorstwa pod własną firmą, w której wobec wierzycieli za zobowiązania spółki co najmniej jeden wspólnik odpowiada bez ograniczenia (komplementariusz), a odpowiedzialność co najmniej jednego wspólnika (komandytariusza) jest ograniczona (art. 102 k.s.h.). Do spółki komandytowej stosuje się odpowiednio przepisy o spółce jawnej, chyba że ustawa stanowi inaczej (103 k.s.h.). Można zatem powiedzieć, że spółka komandytowa jest kolejną po spółce partnerskiej „wariacją” spółki jawnej. Spółka komandytowa - podobnie jak spółka jawna - posiada zdolność upadłościową (zarówno likwidacyjną, jak i układową). Podstawową przesłanką upadłości jest oczywiście niewypłacalność spółki. Spółka komandytowa staje się niewypłacalna zarówno wtedy, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jak również wtedy, gdy jej zobowiązania przekroczą wartość jej majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje (art. 11 ust. 1 i 2 p.u.n.). W takiej sytuacji upadłym jest spółka komandytowa, co nie jest równoznaczne z upadłością jej wspólników, gdyż każda spółka osobowa może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana (art. 8 § 1 k.s.h.), a także posiada majątek odrębny od majątku wspólników. 

Najbardziej charakterystycznym, a zarazem obligatoryjnym elementem każdej spółki komandytowej jest dualizm sytuacji prawnej oraz odpowiedzialności za zobowiązania spółki jej wspólników. Spółkę komandytową reprezentują komplementariusze, których z mocy umowy spółki albo prawomocnego orzeczenia sądu nie pozbawiono tego prawa. (art. 117 k.s.h.) Mają oni zatem identyczną pozycje, jak wspólnicy spółki jawnej, a co za tym idzie odpowiadają za zobowiązania spółki bez żadnych ograniczeń, całym swoim majątkiem. Z kolei komandytariusze, pozbawieni są prawa do reprezentacji spółki, w zamian z co odpowiadają za zobowiązania spółki wobec jej wierzycieli tylko do wysokości sumy komandytowej (art. 111 k.s.h.). Suma komandytowa bowiem określa górną granicę odpowiedzialności komandytariusza za zobowiązania spółki. Określenie sumy komandytowej należy do obligatoryjnych elementów umowy spółki (art. 105 pkt. 5 k.s.h.) Podlega ona również ujawnieniu w Rejestrze Przedsiębiorców KRS. Kwota ta może być różna dla każdego z komandytariuszy. Komandytariusz jest wolny od odpowiedzialności w granicach wartości wkładu wniesionego do spółki (art. 112 §1 k.s.h.). Zatem odpowiada wobec wierzycieli spółki bezpośrednio i osobiście, ale tylko do kwoty stanowiącej różnicę między sumą komandytową, a rzeczywiście wniesionym do spółki wkładem. Odpowiedzialność wspólników spółki komandytowej jest solidarna wraz ze spółką i pozostałymi wspólnikami odpowiadającymi za jej zobowiązana, co oznacza, że wierzyciel może dochodzić zapłaty całości roszczenia od spółki, od wszystkich wspólników, od niektórych z nich, jak i od jednego wspólnika, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników (wspólników lub spółkę) zwalnia pozostałych. (art. 366 § 1 k.c.). Jednakże z uwagi na brzmienie art. 31 § 1 k.s.h odpowiedzialność ta jest zarazem subsydiarna - wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. W praktyce wygląda to tak, że w pierwszej kolejności to spółka odpowiada za długi. W konsekwencji wspólnicy odpowiadają za jej długi dopiero wtedy, gdy powstaje bezskuteczność egzekucji z majątku spółki (art. 31 § 1 k.s.h.). Subsydiarność ma zatem pierwszeństwo przed solidarnością. Inaczej mówiąc, zastosowanie zasady subsydiarności wyznacza chwilę, od której odpowiedzialność jest solidarna. Zatem mimo istnienia solidarnej odpowiedzialności wspólników za długi spółki komandytowej nie ma możliwości skutecznego egzekwowania od nich świadczenia, chociaż jest możliwość wniesienia powództwa przeciwko wspólnikowi zanim egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna (tak SN w wyroku z dnia 16 czerwca 2010 r. I CSK 453/09, orzeczenie wydane na kanwie spółki jawnej). Potwierdza to również przepis art. 7781 k.p.c. zgodnie z którym tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce jawnej, spółce partnerskiej, spółce komandytowej lub spółce komandytowo – akcyjnej sąd nadaje klauzulę wykonalności przeciwko wspólnikowi ponoszącemu odpowiedzialność bez ograniczenia całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, jak również wtedy, gdy jest oczywiste, że egzekucja ta będzie bezskuteczna. Z przepisu tego ponadto wynika, że nie jest w takiej sytuacji możliwe nadanie klauzuli wykonalności przeciwko komandytariuszowi, gdyż nie ponosi on odpowiedzialności za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem. 

Reasumując w przypadku niewypłacalności spółki komandytowej i ogłoszenia jej upadłości w pierwszej kolejności za swoje zobowiązania będzie odpowiadała sama spółka. Jeżeli egzekucja z jej majątku okaże się bezskuteczna, odpowiedzialność będą ponosili jej wspólnicy – komandytariusze do wysokości sumy komandytowej, zaś komplementariusze bez ograniczenia całym swoim majątkiem.

Michał Kaliciński
Kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl  

poniedziałek, 2 lutego 2015

Jak sprawdzić czy kapitał sp. z o.o. został wniesiony?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może być utworzona przez jedną albo więcej osób w każdym celu prawnie dopuszczalnym, chyba że ustawa stanowi inaczej (art. 151 § 1 k.s.h.). Kapitał zakładowy spółki z o.o. powinien wynosić co najmniej 5.000 złotych (art. 154 § 1 k.s.h.). Często bywa on nazywany kapitałem założycielskim, ponieważ wnoszony jest przez wspólników jako wkład przy założeniu spółki. Wszystkie wkłady powinny być wniesione jeszcze przed zarejestrowaniem (w przeciwieństwie do spółki akcyjnej). Łączna wartość wszystkich wniesionych do spółki wkładów powinna odpowiadać wysokości kapitału zakładowego. Określenie jego wysokości należy do obligatoryjnych elementów umowy spółki (art. 157 § 1 pkt. 3 k.s.h.). Udział w kapitale zakładowym może być pokryty wkładem pieniężnym lub niepieniężnym (aportem). Sposób wnoszenia wkładu zawsze uzależniony będzie od jego charakteru. Co do zasady wkłady wpłaca się na rachunek spółki w organizacji i z chwilą uznania jej rachunku można stwierdzić, że wkład został wniesiony (tak A. Kidyba, Prawo gospodarcze prywatne). Wniesienie wkładu niepieniężnego będzie polegało na udostępnieniu jego przedmiotu spółce i pozostawieniu go do wyłącznej dyspozycji członków zarządu (art. 158 § 3 k.s.h.). Prawidłowość pokrycia kapitału zakładowego potwierdzają wobec sądu członkowie zarządu (art. 167 § 1 pkt. 2 k.s.h.) składając stosowne oświadczenie, że wkłady na porycie kapitału zakładowego zostały przez wszystkich wspólników w całości wniesione. Ponoszą oni odpowiedzialność za fałszywe dane zawarte w tym oświadczeniu (art. 299 k.s.h.). 

W celu sprawdzenia, czy kapitał zakładowy został wniesiony w całości powinniśmy zajrzeć do Krajowego Rejestru Sądowego. Rejestr jest jawny, a każdy ma prawo dostępu do danych zawartych w Rejestrze za pośrednictwem Centralnej Informacji (art. 8 ust. 1 i 2 ustawy o KRS). Dane które będą nas interesowały to w szczególności akty założycielskie spółki oraz uchwały o zmianie wysokości kapitału zakładowego. W tym celu należy ustalić jaki sąd prowadzi akta rejestrowe interesującej nas spółki, po czym zatelefonować do czytelni akt i podając numer KRS zamówić w czytelni akta rejestrowe. Akta powinno się zamawiać z jedno-dniowym wyprzedzeniem, ale przy odrobinie szczęścia można je dostać „od ręki”. W aktach rejestrowych prowadzonych dla spółki, w dziale 1, znajduje się informacja o wysokości kapitału zakładowego, a jeżeli wspólnicy wnoszą wkłady niepieniężne - zaznaczenie tej okoliczności, z podaniem wartości objętych w zamian za nie udziałów (art. 38 pkt. 8 lit. a ustawy o KRS). Należy zatem sprawdzić, czy znajdują się wspomniane oświadczenia członków zarządu, do których częstokroć dołączane są potwierdzenia przelewów wkładów na kapitał zakładowy (w przypadku wkładów pieniężnych) oraz inne dokumenty potwierdzające wniesienie aportu do spółki (np. akt notarialny przenoszący na spółkę własność nieruchomości). Po analizie tej dokumentacji możemy mieć pewność, że wkłady na kapitał zakładowy zostały wniesione w całości. 

Problem pojawia się wówczas, gdy w aktach rejestrowych brak jest dokumentów potwierdzających faktycznie wniesienie wkładów na kapitał zakładowy, gdyż trzeba wyraźnie podkreślić, że żaden przepis prawa obowiązku załączenia takich dokumentów do akt na spółkę nie nakłada. Wówczas nie mamy środków prawnych aby dokonać sprawdzenia, czy kapitał zakładowy został pokryty w całości (bank nie udzieli nam informacji o stanie środków na rachunku spółki, a wspólnicy spółki również nie mają obowiązku takich informacji udzielać). Można jedynie sprawdzić, czy jeśli spółka miała nabyć nieruchomość aportem, czy odnotowane to zostało w księdze wieczystej tej nieruchomości. 

Pamiętać należy jednak, że niepełne pokrycie kapitału zakładowego może spowodować konieczność podjęcia decyzji o dalszej działalności spółki, jeśli bilans wykazał stratę przekraczającą sumę kapitału zapasowego i rezerwowych oraz połowę kapitału zakładowego (art. 233 § 1 k.s.h.) czy też zgłoszenie wniosku upadłość jeśli majątek spółki nie wystarcza na zaspokojenie bieżących zobowiązań (art. 11 ust. 1 ustawy prawo upadłościowe i naprawcze). 

Michał Kaliciński
Prawnik

czwartek, 6 listopada 2014

Warunki wypłaty zaliczki na dywidendę

Zgodnie z art. 194 ksh umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może upoważnić zarząd do wypłaty zaliczki na poczet dywidendy, jeżeli spółka posiada wystarczające na to środki. Natomiast art. 195 ksh stanowi, że aby dokonać wypłaty zaliczki na dywidendę konieczne jest aby zatwierdzone sprawozdanie finansowe spółki za poprzedni rok obrotowy wykazywało zysk. Zaliczka może stanowić najwyżej połowę zysku osiągniętego od końca poprzedniego roku obrotowego, powiększonego o kapitały rezerwowe utworzone z zysku, którymi w celu wypłaty zaliczek może dysponować zarząd, oraz pomniejszonego o niepokryte straty i udziały własne.

Należy jednak zaznaczyć, że powyższe regulacje mają charakter semiimperatywny, co oznacza, że umowa spółki może przewidywać bardziej surowe warunki wypłaty zaliczki na poczet dywidendy. 

Przepisy kodeksu spółek handlowych przewidują, że na wypłatę zaliczki na dywidendę nie mogą zostać przeznaczone środki stanowiące niewypłacone zyski z lat poprzednich ani kwoty pochodzące z kapitału zapasowego.

Kwota wypłacona tytułem zaliczki na dywidendę podlega potrąceniu z ostateczną kwotą dywidendy ustaloną za dany rok obrotowy, którego dotyczy wypłata na poczet dywidendy. 

Należy podkreślić, iż w przypadku spółki akcyjnej do wypłaty zaliczki na dywidendę konieczna jest również zgoda rady nadzorczej (art. 349 § 1 ksh). 

Podsumowując, można wyróżnić następujące warunki wypłaty dywidendy: 

· umowa spółki przewiduje możliwość wypłaty zaliczki z zysku;

· zatwierdzone sprawozdanie finansowe spółki za poprzedni rok obrotowy wykazuje zysk;

· spółka posiada środki wystarczające na wypłatę zaliczki;

· spółka osiągnęła zysk od końca poprzedniego roku obrotowego;

· zarząd przewiduje wypłatę dywidendy za bieżący rok obrotowy;

· kwota przewidywanej zaliczki nie może przekroczyć połowy zysku osiągniętego do końca poprzedniego roku obrotowego, powiększonego o kapitały rezerwowe utworzone z zysku, którymi w celu wypłaty zaliczek może dysponować zarząd, a pomniejszonego o niepokryte straty i udziały własne.

Artur Stosio
adwokat
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl

poniedziałek, 6 października 2014

Jak przeprowadzić dopłaty w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością?

Warunkiem wstępnym dla nałożenia dopłat na wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest zapisanie w umowie założycielskiej spółki (lub odpowiednio w akcie założycielskim, gdy spółka była zakładana jednoosobowo) obowiązku wspólników do dopłat w granicach liczbowo oznaczonej wysokości w stosunku do udziału. Bez tego zapisu przeprowadzenie dopłat jest niemożliwe, nawet gdy wszyscy wspólnicy się na to zgadzają. Przeprowadzenie dopłat bez takiego zapisu w umowie spółki rodzi bowiem ryzyko podatkowe, o którym nieco szerzej poniżej. 

Należy zatem w pierwsze sprawdzić, czy umowa (akt założycielski) sp. z o.o. przewiduje obowiązek dopłat. Jeśli nie, należy zwołać Zgromadzenie Wspólników i zmienić tak umowę spółki, uchwałą protokołowaną notarialnie, by znalazł się w niej obowiązek dopłat. Przy czym może to okazać się niemożliwe, gdyż wymaga jednomyślności wspólników jako zmiana zwiększająca ich świadczenia (tak Sąd Apelacyjny w Katowicach, I ACa 1186/02). Pamiętajmy, żeby zmiana taka zaczęła obowiązywać należy ją uprzednio zarejestrować w Krajowym Rejestrze Sądowym. Zatem na tym samym Zgromadzeniu Wspólników nie można jednocześnie zmienić umowy spółki, wprowadzając obowiązek dopłat, jak też nałożyć skutecznie taki obowiązek na wspólników. Pojawia się pytanie, czy uchwała może być warunkowa, tzn. nakładać obowiązek dopłat pod warunkiem zarejestrowania uprzednio uchwalonej zmiany umowy spółki, wprowadzającej dopłaty, ale jest to zagadnienie na odrębny post. 

Jeśli już uporządkowaliśmy nasze sprawy korporacyjne i w umowie spółki pojawił się zapis o dopłatach, należy odbyć Zgromadzenie Wspólników (formalnie lub nieformalnie) i podjąć uchwałę nakładającą taki obowiązek. Uchwała ta, dla większej jasności, powinna też wskazywać termin, w jakim wspólnik ma wnieść dopłaty. Wówczas nie ma ew. sporów, od kiedy należą się odsetki za ewentualne opóźnienie. Jeśli Spółka nie otrzyma od wspólnika dopłaty, wówczas może dochodzić swojego roszczenia na drodze sądowej. Pamiętajmy jednak, że czasem spółka od wspólnika nie otrzyma gotówki tytułem dopłat, gdy wspólnik jest jednocześnie wierzycielem spółki z innego tytułu i dokona potrącenia swojej wierzytelności z wierzytelnością spółki o dopłaty (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2010 roku, III CZP 117/09). 

Dlaczego należy przestrzegać skrupulatnie procedury uchwalania dopłat? Ze względu na ryzyko podatkowe. Pamiętajmy, że zgodnie z art. 12 ust. 4 pkt 11 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych dopłat wnoszonych do spółki, jeśli ich wniesienie następuje w trybie i na zasadach KSH, nie zalicza się do przychodów spółki. Jeśli zaś wniesienie ‘dopłat’ łamało zasady przewidziane w KSH urząd skarbowy może je zakwalifikować jako pożyczki lub darowizny ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami (por. wyrok WSA w Krakowie, I SA/Kr 785/11 z dnia 1 grudnia 2011 roku, wyrok NSA, II FSK 26/06 z dnia 19 grudnia 2006 roku). 

W razie wątpliwości, jak przeprowadzić dopłaty w Państwa spółce, zachęcamy do kontaktu z Kancelarią. 

Aleksandra Dalecka
adwokat

wtorek, 30 września 2014

Przekształcenie jednoosobowej sp. z o.o. w spółkę komandytową

Przepisy kodeksu spółek handlowych przewidują możliwość przekształcenia spółki kapitałowej, jaką jest spółka z ograniczona odpowiedzialnością, w spółkę komandytową. Jednak przekształcenie jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością napotyka na pewne trudności natury prawnej i faktycznej, gdyż w przypadku spółki komandytowej konieczne jest współdziałanie co najmniej dwóch wspólników, gdzie jeden z nich będzie komplementariuszem, zaś drugi komandytariuszem. W związku z tym przekształcenie jednoosobowej spółki z o.o. w spółkę komandytową wymaga przeprowadzenia zmian w strukturze korporacyjnej, tak aby finalnie podmiot ten miał dwóch wspólników. 

Takie zmiany mogą zostać dokonane na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest zbycie udziałów w spółce z o.o. jeszcze przed dokonaniem przekształcenia, przy czym może być to też jeden udział, na rzecz przyszłego wspólnika spółki komandytowej. W takim wypadku nowy wspólnik uczestniczy w całym procesie przekształcenia, głosując także na zgromadzeniu wspólników w przedmiocie uchwały o przekształceniu. 

Drugim sposobem na wprowadzenie nowego wspólnika do spółki osobowej jest jego przystąpienie do spółki w momencie zawarcia umowy spółki. Wówczas nowy wspólnik bierze udział jedynie w końcowym etapie procesu przekształcenia poprzez podpisanie umowy spółki oraz wniesienie umówionych wkładów. 

Należy także pamiętać, że zgodnie z art. 576 § 1 ksh, uchwała o przekształceniu spółki kapitałowej w spółkę komandytową wymaga zgody osób, które w spółce komandytowej mają być komplementariuszami, wyrażonej w formie pisemnej pod rygorem nieważności. 

Zaznaczamy, że przekształcenie spółki jest dość skomplikowanym procesem i wymaga przygotowania kompletnej dokumentacji, dlatego w razie wątpliwości zachęcamy do kontaktu z Kancelarią

Artur Stosio
adwokat
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 



czwartek, 7 listopada 2013

Większość zwykła, bezwzględna i kwalifikowana przy głosowaniu w spółkach

Zgromadzenie wspólników jest organem właścicielskim występującym w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, chociaż niekiedy nazwa ta stosowana jest do zgromadzenia akcjonariuszy w spółce akcyjnej, co jest tendencją nieprawidłową. Zgromadzenie wspólników - jak sama nazwa wskazuje - wyraża wole wspólników, a więc osób które wniosły do spółki kapitał w postaci swoich wkładów. Nic więc dziwnego, że organ ten podejmuje najważniejsze decyzje w spółce. Wspólnicy podejmują decyzje dotyczące działalności spółki za pomocą uchwał, które zapadają na zgromadzeniu wspólników (art. 227 § 1 ksh). Zgromadzenie wspólników jest ważne, bez względu na liczbę reprezentowanych na nim udziałów (art. 241 ksh). Na zgromadzeniu głosuje się udziałami. Co do zasady wspólnik ma tyle głosów ile udziałów posiada (wyjątek: udziały o różnej wartości nominalnej i tzw. udziały uprzywilejowane). Zgodnie z definicją legalną głosami są głosy „za”, „przeciw” lub „wstrzymujące się” oddane podczas głosowania w sposób zgodny z ustawą lub umową spółki (art. 4 § 1 pkt.9 ksh). 

Wyróżnia się następujące większości głosów: zwykła większość, bezwzględna i kwalifikowana. 

Zwykła większość głosów to po prostu stosunek ważnie oddanych głosów „za” do głosów „przeciw”. A więc za daną uchwałą większość wspólników opowiada się „za” niż „przeciw”. Nie uwzględnia się tutaj głosów „wstrzymujących się”. 

Zasadą jest jednak, że uchwały zapadają bezwzględną większością głosów (art. 245 ksh). Definicja większości bezwzględnej została zamieszczona przez ustawodawcę w art. 4 § 1 pkt. 10 ksh – jest to więcej niż połowa głosów oddanych – a więc 50% głosów plus jeden głos więcej. Nie należy utożsamiać tego z sytuacją, że jest to większość 50% plus jeden wszystkich głosów, którymi dysponują wspólnicy. Chodzi tu tylko o głosy oddane. W tej większości uwzględnia się głosy „za”, „przeciw” i „wstrzymujące się”. Widać więc, ze większość bezwzględną od zwykłej odróżnia tylko sposób liczenia głosów „ wstrzymujących się”. Regułą w spółkach kapitałowych jest podejmowanie uchwał za pomocą tej większości. Wyjątkiem jest kwalifikowana lub zwykła większość, która wymaga wyraźnej legitymacji ustawowej. 

Większość kwalifikowana to szczególna większość głosów, przekraczająca większość bezwzględną określona ułamkiem. Kodeks spółek handlowych wyróżnia większość 2/3 głosów np. co do zmiany umowy spółki lub w sprawie zbycia przedsiębiorstwa; większość ¾ przy podziale spółki z o.o. czy przekształceniu spółki z o.o. w spółkę akcyjną. Przypisy rzadko przewidują wymóg większości kwalifikowanej, zazwyczaj przy wprowadzaniu zmian o istotnym znaczeniu dla spółki. Przepisy te mają charakter semiimperatywny, czyli wspólnicy mogą ustanowić surowsze wymogi dotyczące większości kwalifikowanej niż przewiduje przepis, ale nie mogą zastosować rozwiązania bardziej liberalnego, gdyż zgodnie z art. 58 § 1 Kodeksu cywilnego w zw. z art. 2 Kodeksu spółek handlowych byłoby ono nieważne. 

Wyjątkowo uchwała wymaga jednomyślności wspólników. Może to nastąpić przy zmianie umowy spółki, która zwiększa świadczenia wszystkich wspólników lub uszczupla ich prawa udziałowe. 

Michał Kaliciński 
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl 

czwartek, 19 września 2013

Połączenie spółek kapitałowych w trybie uproszczonym

Zasadą ogólną jest, że spółki kapitałowe mogą się łączyć między sobą oraz ze spółkami osobowymi (art. 491 § 1 Kodeksu spółek handlowych). Połączenie może być dokonane przez przeniesienie całego majątku spółki przejmowanej na inną spółkę przejmującą za udziały lub akcje, które spółka przejmująca wydaje wspólnikom spółki przejmowanej (łączenie się przez przejęcie) albo przez zawiązanie spółki kapitałowej, na którą przechodzi majątek wszystkich łączących się spółek za udziały lub akcje nowej spółki (łączenie się przez zawiązanie nowej spółki). 

Kodeks spółek handlowych w art. 516 wprowadza możliwość tzw. uproszczonego postępowania łączeniowego w stosunku do tzw. postępowania „modelowego”, określonego w przepisach art. 498-508 Kodeksu spółek handlowych. Procedura uproszczona występuje w przypadku: 

- spółki przejmującej, która jest „prawie” jednoosobowym wspólnikiem albo akcjonariuszem swej spółki przejmowanej, tj. ma w spółce przejmowanej więcej niż 90 % kapitału zakładowego, lecz nie obejmuje całego jej kapitału; 

- spółki przejmującej, która jest jedynym wspólnikiem lub akcjonariuszem spółki przejmowanej; 

- tzw. „małych” łączących się spółek z o.o., których wspólnikami są tylko osoby fizyczne w liczbie nieprzekraczającej we wszystkich łączących się spółkach dziesięciu osób. 

Celem procedury uproszczonej jest zrezygnowanie z szeregu elementów obligatoryjnych „modelowego” postępowania łączeniowego. Uproszczenia przyjęte przez Kodeks spółek handlowych sprowadzają się albo do przyjęcia uboższego w treści planu połączenia lub braku weryfikacji tego planu w zakresie poprawności i rzetelności przez biegłych, czy też zaniechania szeregu obowiązków informacyjnych czy sprawozdawczych albo dokonywania niektórych zawiadomień. 

W przypadku uproszczonego postępowania łączeniowego konieczne jest sporządzenie tzw. uproszczonego planu połączenia, które wymaga pisemnego uzgodnienia między zarządami łączących się spółek. Plan połączenia powinien być zgłoszony do sądu rejestrowego właściwego dla łączących się spółek, a następnie ogłoszony w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. 

Warunkiem koniecznym, z wyjątkiem połączenia tzw. „małych” łączących się spółek z o.o., jest dwukrotne zawiadomienie wspólników przez zarządy łączących się spółek w sposób przewidziany dla zwoływania zgromadzeń wspólników o zamiarze połączenia się z inną spółką. 

W postępowaniu uproszczonym wymagana jest jedynie uchwała o połączeniu zgromadzenia wspólników spółki przejmowanej. Łączenie się spółek wymaga uchwały zgromadzenia wspólników powziętej większością trzech czwartych głosów, reprezentujących co najmniej połowę kapitału zakładowego, chyba że umowa lub statut spółki przewidują surowsze warunki. Uchwała powinna zawierać zgodę na plan połączenia, a także na proponowane zmiany umowy spółki przejmującej oraz być umieszczona w protokole sporządzonym przez notariusza. Mimo tego uproszczenia istnieją jednak argumenty za zastąpieniem uchwały zgromadzenia wspólników spółki przejmującej uchwałą łączeniową podjętą przez zarząd spółki przejmującej. 

Ostatnim etapem uproszczonej procedury łączeniowej jest zgłoszenie wniosku o wpis połączenia do sądu rejestrowego. Konieczne jest również ogłoszenie o połączeniu spółek w Monitorze Sądowym i Gospodarczym na wniosek spółki przejmującej. 

Dniem połączenia spółek jest dzień wpisania połączenia do rejestru właściwego według siedziby, odpowiednio spółki przejmującej. Wpis ten wywołuje skutek wykreślenia spółki przejmowanej. Spółka ta zostaje rozwiązana, bez przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego, w dniu wykreślenia z rejestru. 

Spółka przejmująca wstępuje z dniem połączenia we wszystkie prawa i obowiązki spółki przejmowanej, co oznacza, że spółka przejmująca odpowiada bez ograniczeń za wszystkie zobowiązania spółki przejmowanej. Na spółkę przejmującą przechodzą z dniem połączenia w szczególności zezwolenia, koncesje oraz ulgi, które zostały przyznane spółce przejmowanej, chyba że ustawa lub decyzja o udzieleniu zezwolenia, koncesji lub ulgi stanowi inaczej. Ujawnienie w księgach wieczystych lub rejestrach przejścia na spółkę przejmującą praw ujawnionych w tych księgach lub rejestrach następuje na wniosek tej spółki. 

Wedle doświadczenia Kancelarii połączenie spółek kapitałowych w trybie uproszczonym może trwać w praktyce ok. 2-3 miesięcy. Zapraszamy do skorzystania z naszych usług w przygotowywaniu i przeprowadzeniu procedury łączenia się spółek. Nasz dział korporacyjny z chęcią odpowie na wszystkie Państwa pytania. 

Wioleta Kulińska 
prawnik 
kontakt: blog@zdanowiczlegal.pl